
Przemysław Staciwa — Referendalny sukces Krakowa ośmiela innych. W Rzeszowie część radnych zapowiedziała przygotowanie wniosku o przeprowadzenie referendum ws. odwołania prezydenta Konrada Fijołka. Niewykluczone, że po raz kolejny dojdzie także do próby odwołania prezydenta Częstochowy Krzysztofa Mat
Referendalny sukces Krakowa ośmiela innych. W Rzeszowie część radnych zapowiedziała przygotowanie wniosku o przeprowadzenie referendum ws. odwołania prezydenta Konrada Fijołka. Niewykluczone, że po raz kolejny dojdzie także do próby odwołania prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka. – Trzeba odwołać – mówi Zero.pl posłanka z okręgu częstochowskiego, Lidia Burzyńska.

Prezydenci: stolicy Rafał Trzaskowski (4L), Lublina Krzysztof Żuk (4P), Łodzi Hanna Zdanowska (C), Białegostoku Tadeusz Truskolaski (6L), Gdańska Aleksandra Dulkiewicz (3L), Krakowa Aleksander Miszalski (2L), Rzeszowa Konrad Fijołek (3P), Wrocławia Jacek Sutryk (P) uczestniczą stołecznym Pałacu Kultury i Nauki w konferencji prasowej przedstawicieli Unii Metropolii Polskich (fot. Piotr Nowak / PAP)
Radny Jacek Strojny z Rzeszowa, w rozmowie z Zero.pl podkreślił, że jego wniosek o odwołanie Konrada Fijołka zbiega się w czasie z sukcesem referendalnym Krakowa, ale ma głębsze podłoże. – Kraków pokazał siłę społeczeństwa. Próg 30 proc. jest wysoki, ale jak widać, tego typu inicjatywy, które mieszkańcy inicjują, przynoszą sukces. Zatem mimo trudności jest szansa. Bezpośrednią przyczyną referendum w Rzeszowie nie jest to, co się wydarzyło w Krakowie, ale merytoryczne przesłanki – mówi.
Samorządowiec wymienia między innymi pogarszający się stan finansów miasta, próbę przeforsowania zamiany po zaniżonej wartości działek miejskich i utajnienie planu ogólnego miasta.
Oficjalne wyniki referendum w Krakowie. Miszalski odwołany
W Częstochowie w ubiegłym roku również podjęto próbę odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka z Nowej Lewicy. Zdaniem posłanki Lidii Burzyńskiej odwołanie Aleksandra Miszalskiego to dobry moment na drugą próbę. – Trzeba odwołać prezydenta Matyjaszczyka. W Krakowie zwyciężyła demokracja. Społeczeństwo się obudziło. Mam nadzieję, że to początek działań ludzi, bo najważniejsi są ludzie, nie celebryci, nie my, politycy. W Częstochowie też trzeba odwołać, bo jest jeszcze gorzej, są zarzuty korupcyjne mimo funkcjonowania domniemanej niewinności – dodaje posłanka, wspominając o toczącym się wobec włodarza postępowaniu.
[

Czarnek komentuje Kraków. Źle wieszczy Tuskowi](/news/czarnek-komentuje-krakow-zle-wieszczy-tuskowi)
[

Tąpnięcie w Krakowie. Łukasz Gibała o przyczynach klęski Miszalskiego](/news/referendum-w-krakowie-dlaczego-miszalski-poniosl-kleske-odpowiada-lukasz-gibala)
[

Oficjalne wyniki referendum w Krakowie. Miszalski odwołany](/news/aleksander-miszalski-odwolany-wyniki-referendum-w-krakowie-frekwencja-i-wyniki)
Częstochowski radny, przewodniczący Klubu Radnych PiS, Paweł Ruksza mówi z kolei Zero.pl, że odwołanie prezydenta może być trudne. – My w radzie miasta od dłuższego czasu chcemy doprowadzić do referendum. Druga próba przed nami. Gdy jako radni nie udzielimy absolutorium, wtedy będzie to możliwe – ocenia.
– Koalicja rządząca ma jednak większość i broni prezydenta. Pozostaje referendum z inicjatywy mieszkańców. W Częstochowie od dawna ten temat jest obecny. W ub. roku ta inicjatywa wybuchła, wtedy się nie udało. Jest teraz szansa na zbudowanie większej siły osób, które mogłyby podjąć się tego zadania. Przede wszystkim to jednak decyzja mieszkańców. Częstochowa potrzebuje ponad 16 tys. podpisów – dodaje.
Na wysokość progu referendalnego wskazuje też posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, która przekonuje, że w Łodzi temat referendum również może się pojawić. – Porażka Aleksandra Miszalskiego to dobry sygnał dla dużych miast. My jesteśmy zdania, że próg referendalny jest ustawiony zbyt wysoko. Widać jednak, że to jest możliwe – mówi.
– Odbieram liczne telefony od społeczników, różnych instytucji i osób prywatnych, które chcą referendum. I niewykluczone, że w Łodzi do takiego referendum dojdzie, choć odwołanie prezydent Zdanowskiej będzie trudniejsze niż prezydenta Krakowa – zauważa.
Stowarzyszenie SOS Wrocław dwukrotnie próbowało odwołać prezydenta Jacka Sutryka. Za każdym razem nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów. Piotr Uhle ze Stowarzyszenia SOS zamieścił po porażce Aleksandra Miszalskiego wpis w mediach społecznościowych, w którym pytał, czy „Idzie nowe?”. Pod postem odpowiedział mu „Idzie” wspomniany wcześniej radny Jacek Strojny, który chce referendum dla Rzeszowa.
O szansach trzeciego, potencjalnego referendum we Wrocławiu mówi nam poseł Paweł Hreniak z Prawa i Sprawiedliwości. – Prezydenta Sutryka trzeba odwołać, bo to bardzo zły prezydent. Dwukrotnie była próba podejmowana. W jednej ze zbiórek uczestniczyliśmy. Mamy wrażenie, że wrocławianie oczekują alternatywy – ocenia.
My we Wrocławiu bez przygotowania gruntu, jakbyśmy odwołali obecnego prezydenta, to następny znów będzie z siatki Platformy, która rządzi u nas od lat 90. Wrocławianie oczekują wspólnego kandydata różnych środowisk, który mógłby przełamać to, co dzieje się dziś we Wrocławiu – mówi. Aby obywatele mieli szansę odwołać prezydenta Wrocławia, muszą najpierw zebrać ok. 50 tys. podpisów.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.