
Michał Cieciura — Burzliwy protest odbył się przed główną bramą elektrowni w Rybniku. Pracownicy zakładu razem z okolicznymi górnikami sprzeciwiają się planowanemu wygaszaniu bloków węglowych. – Decyzja ta podważa zaufanie do państwa polskiego – mówił szef Solidarności w Elektrowni Rybnik Ireneusz
Burzliwy protest odbył się przed główną bramą elektrowni w Rybniku. Pracownicy zakładu razem z okolicznymi górnikami sprzeciwiają się planowanemu wygaszaniu bloków węglowych. – Decyzja ta podważa zaufanie do państwa polskiego – mówił szef Solidarności w Elektrowni Rybnik Ireneusz Oleksik.

Odbył się protest pod rybnicką elektrownią. Władze PGE planują zwolnienia niemal 380 pracowników. (fot. Cesarz, Marcin Bielecki / PAP Codzienny, Shutterstock)
– To nie jest transformacja. To nagła destrukcja naszego regionu – stwierdził Oleksik. Chodzi o niestosowanie się do porozumienia społecznego ustanowionego w 2020 r. między władzami Polskiej Grupy Energetycznej a elektrownią. Umowa stanowiła, że elektrownia w Rybniku będzie działać co najmniej do 2030 r. Protest odbył się o godz. 6 rano, czyli w momencie, kiedy pierwsza zmiana przekracza główną bramę. Zgromadzeni manifestowali ok. godzinę.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Piąty dzień operacji w Iranie [NA ŻYWO]
– Spotykamy się, aby wyrazić zdecydowany sprzeciw wobec przedwczesnego zamknięcia elektrowni. Decyzja ta nie tylko zagraża przyszłości tysięcy rodzin, ale także podważa zaufanie do państwa polskiego – przemawiał do zebranych Oleksik. – W punkcie 9 porozumienia zapisano, że będziemy pracować do 2030 roku. Tymczasem zarząd PGE podjął decyzję o zamknięciu, ignorując nasze głosy i obawy – dodał.
75. dzień bez wypłaty. Górnikom skończyła się cierpliwość
4 marca jest dniem nieprzypadkowym. Rybnik odwiedza minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Szef resortu aktywów państwowych zobaczy postęp przy budowie nowego bloku gazowo-parowego powstającego zaledwie kilkaset metrów od bloków węglowych elektrowni w Rybniku. Poza tym uroczyście podpisze umowy na budowę dwóch kolejnych elektrowni gazowych w Rybniku i Gryfinie. Każda jednostka ma posiadać moc ok. 600 MW.
– Eliminuje się węgiel. Zapadła decyzja o likwidacji dwóch bloków do czerwca i dwóch kolejnych do połowy przyszłego roku – mówił Oleksik. Elektrownia Rybnik obecnie zatrudnia 430 pracowników. W nowo powstającej elektrowni gazowej zatrudnienie znajdą 52 osoby. Oznacza to, że bez pracy zostanie niemal 380 pracowników. – Utrata miejsc pracy w elektrowni to początek. W ślad za tym ubędzie miejsc pracy w górnictwie i w otoczeniu – przewidywał dalsze kroki władz Oleksik.
[

Ceny transportu ropy biją rekordy. Stawki supertankowców w górę o 600 proc.](/news/wojna-w-iranie-podbija-ceny-transportu-ropy-ceny-czarteru-supertankowcow-przekroczyly-200-tys-dol-dziennie)
[

Na rynkach narasta niepokój. Giełdy w Azji w odwrocie, rosną ceny ropy](/news/rynki-pelne-obaw-eskalacja-na-bliskim-wschodzie-uderza-w-gieldy-ropa-drozeje)
[

Tankowiec USA trafiony w porcie. Strach w słynnej cieśninie](/news/amerykanski-tankowiec-trafiony-pociskami-w-bahrajnie-strach-w-rejonie-slynnej-ciesniny)
Elektrownia Rybnik posiadała osiem bloków, o łącznej mocy 1800 MW. Do tej pory wyłączono już połowę z nich. Nowo powstający blok gazowy będzie generował 860 MW, co oznacza, że zastąpi niecałą połowę generowanej dawniej mocy. Warto dodać, że Elektrownia Rybnik to jedyny dostawca ciepła dla dzielnicy Rybnicka Kuźnia. – Jeśli nie będzie elektrowni, nie będzie ciepła. Mamy rok 2026. W przyszłym roku mają nas wyłączyć. Nie ma żadnej alternatywy i wątpię, by w półtora roku wybudowano nowe źródło – stwierdził Oleksik.
– Druga sprawa to surowiec. Polska ma węgiel. On daje nam bezpieczeństwo energetyczne. Gazu zbyt wiele nie mamy – mówił Oleksik podczas protestu. – Stawianie tylko na energetykę gazową stanowi olbrzymie zagrożenie. Gaz płynie daleko i jest paliwem niepewnym. My mamy swoje paliwo z pobliskich kopalń (…). Sytuacja na Bliskim Wschodzie wyraźnie pokazała, jak ważne jest posiadanie własnych złóż i energetyki opartej na rodzimych surowcach, a nie importowanych – dodał.
Katowice z projektem strefy czystego transportu. Jest trochę śmieszny, a trochę wspaniały
– To nie jest spotkanie polityczne. To jest nasza ojczyzna, nasza praca i nasz obowiązek. Nie może być tak, że ktoś z Bełchatowa czy Warszawy zamyka przedsiębiorstwo jedną decyzją, nie dając nic w zamian – zakończył przemówienie szef Solidarności w Elektrowni Rybnik. Jednostka w Rybniku powstała jeszcze w latach 70. i przez dekady zapewniała okolicznej społeczności elektryczność i ciepło.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.