
Katarzyna Dybińska — Większość Polaków popiera pomysł Przemysława Czarnka, by VAT na żywność został obniżony do 0 proc. do końca 2026 r. – wynika z nowego sondażu. Kandydat PiS na premiera twierdzi, że zredukowanie VAT na żywność do zera pozwoli konsumentom zaoszczędzić ponad 3 mld zł.
Większość Polaków popiera pomysł Przemysława Czarnka, by VAT na żywność został obniżony do 0 proc. do końca 2026 r. – wynika z nowego sondażu. Kandydat PiS na premiera twierdzi, że zredukowanie VAT na żywność do zera pozwoli konsumentom zaoszczędzić ponad 3 mld zł.

Przemysław Czarnek proponuje niższy VAT na żywność (fot. Paweł Supernak / PAP)
Kandydat PiS na szefa rządu z propozycją obniżenia VAT na żywność do 0 proc. wystąpił pod koniec marca. Przemysław Czarnek chciał, by postulowana przez niego obniżka weszła w życie jeszcze przed świętami wielkanocnymi, w związku z czym domagał się, by Sejm niezwłocznie zajął się jego projektem. Tak się jednak nie stało.
Z sondażu SW Research dla „Rzeczpospolitej” wynika tymczasem, że propozycja Czarnka spotkała się z dużym poparciem społecznym. Poparło ją 53,6 proc. badanych, przy czym największa aprobata dla tego rozwiązania została zaobserwowana w grupie wiekowej 35–49 lat (64 proc.).
Kłótnie przy świątecznym stole. „Jak rozpoznać pisiora”
Na uwagę zasługuje zarazem zróżnicowanie wyników ze względu na miejsce zamieszkania:
Pomysł Przemysława Czarnka negatywnie oceniło 25,8 proc. respondentów. Z kolei 20,6 proc. badanych przekazało, że nie ma zdania w tej sprawie.
Badanie przeprowadzono w dniach 31 marca – 1 kwietnia na grupie internautów powyżej 18. roku życia liczącej 800 osób. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy i skorygowana tak, by odpowiadała strukturze polskiego społeczeństwa powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania.
Niepewność co do tego, jak będą kształtowały się ceny produktów spożywczych, ma związek z kryzysem na rynku ropy naftowej wywołanym wojną USA i Izraela z Iranem oraz blokadą Cieśniny Ormuz, która jest kluczowym szlakiem dostaw „czarnego złota” na światowe rynki. Notowania ropy od wybuchu konfliktu poszły w górę mniej więcej o 50 proc., co wpłynęło na ceny paliw. Z kolei drożejące paliwa wywierają presję inflacyjną na inne kategorie produktów (i, oczywiście, usług), ponieważ podnoszą koszty transportu.
[

Toksyczny składnik w tanich ubraniach dla dzieci. Naukowcy biją na alarm](/news/olowiana-odziez-jak-cichy-truciciel-w-szafie-niepokojace-wyniki-badan)
[

Nie żyją trzy osoby. Tragedia podczas świątecznej zabawy w Niemczech](/news/niemcy-zszokowani-po-wielkanocnej-tragedii-wsrod-ofiar-niemowle)
[

Prognoza pogody na okres po świętach. A jak będzie w majówkę?](/news/prognoza-pogody-na-tydzien-po-swietach-i-na-nadchodzaca-majowke)
Najnowszy, wstępny odczyt inflacji za marzec podany przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) pokazał, że w kategorii „Paliwa i smary do prywatnych środków transportu” (obejmuje ona ceny benzyny i diesla) wzrost cen wyniósł 8,5 proc. w ujęciu rocznym (czyli w porównaniu z marcem 2025 r.) i 15,4 proc. w ujęciu miesięcznym (tj. w porównaniu z lutym 2026 r.). Żywność i napoje bezalkoholowe, póki co, podrożały umiarkowanie – o 2 proc. w ujęciu rok do roku; z kolei w ujęciu miesiąc do miesiąca pozostały bez zmian.
Jaka inflacja w marcu? Pierwsze dane po wybuchu wojny i niemiła niespodzianka
Wskaźnik inflacji ogółem w marcu wyniósł 3 proc. w ujęciu rocznym („punktowy” cel inflacyjny NBP to 2,5 proc. w ujęciu rok do roku), wobec 2,1 proc. w lutym. Przypomnijmy, że cały czas mowa o wstępnym szacunku – ostateczny odczyt inflacji za marzec GUS poda 15 kwietnia.
Ekonomiści ostrzegają, że wojna na Bliskim Wschodzie rodzi ryzyka dla rolnictwa i przemysłu spożywczego w Unii Europejskiej, w tym w Polsce. „Dotyczą one m.in. wzrostu kosztów produkcji rolnej, który będzie przekładać się na ceny surowców dla przemysłu, ale też wielu innych obszarów” – piszą w specjalnym raporcie analitycy Pekao. Głównym czynnikiem ryzyka jest tutaj wzrost cen gazu, który przekłada się na wyższe koszty produkcji nawozów azotowych (jak wskazują autorzy raportu, udział gazu w kosztach wytworzenia nawozów może sięgać nawet 80 proc., w zależności od typu nawozu).
„Efektem obecnej sytuacji jest więc presja na wzrost cen nawozów na świecie, co dotknie też Europę” – piszą eksperci. „Dla rolnictwa oznacza to wyższe koszty”.
Na ceny żywności oddziałuje też wzrost cen ropy – po pierwsze, kanałem transportu, a po drugie, poprzez fakt, że w obliczu drożejących paliw kopalnych producenci niektórych roślin (takich jak rzepak czy kukurydza) mogą przekierować większą część plonów do sektora wytwarzania biopaliw. Spowodowałoby to wzrost cen wybranych zbóż i roślin oleistych.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.