
Paweł Żurek — Funkcjonariusze ABW zatrzymali aktywistów, którzy są podejrzewani o podpalenie zakładów firmy LPP Holding w czeskich Pardubicach. To dwoje młodych Polaków.
Funkcjonariusze ABW zatrzymali aktywistów, którzy są podejrzewani o podpalenie zakładów firmy LPP Holding w czeskich Pardubicach. To dwoje młodych Polaków.

Hala LPP w Pardubicach (fot. Visengrad24 / Inne)
Pożar w kompleksie przemysłowym w Pardubicach wybuchł w piątek 20 marca. Zniszczeniu uległa hala, a do tego poważnie uszkodzono sąsiedni budynek administracyjny firmy LPP Holding, produkującej między innymi drony. Jak podały władze tego przedsiębiorstwa, w budynkach, które objął ogień, nie konstruowano jednak maszyn ani żadnych innych systemów uzbrojenia.
To istotne, bo zatrzymani aktywiści byli związani z propalestyńskim ugrupowaniem, a firma LPP miała według nich produkować drony dla Izraela. Władze LPP Holding odcięły się od tych pogłosek.
– W budynkach, które zostały zaatakowane, nie odbywała się produkcja dronów, ani naszych własnych systemów MTS, a tym bardziej izraelskiej firmy Elbit Systems, z którą LPP nigdy nie rozpoczęła wspólnej produkcji. Zaatakowane pomieszczenia służyły do produkcji i modernizacji radiostacji kolejowych oraz jako zaplecze administracyjne i magazynowe oraz miejsce kompletacji urządzeń optoelektronicznych firmy Archer LPP – poinformowała rzeczniczka firmy LPP Holding Martina Tauberová.
[

„Krótka historia 1 kwietnia”. Politycy i media nabrali się na żart Sikorskiego](/news/kontrowersyjny-zart-radoslawa-sikorskiego-nabrali-sie-politycy-i-media)
[

Oto drużyna Grzegorza Brauna. Na listach mogą znaleźć się znani dziennikarze](/news/grzegorz-braun-zbiera-druzyne-z-ktora-ruszy-na-sejm-jaruzelska-tyminski-czy-kamraci)
[

Katastrofa lotnicza nad Krymem. Zginęła załoga rosyjskiego samolotu](/news/katastrofa-rosyjskiego-samolotu-transportowego-nad-krymem-zginelo-29-osob)
Jak podał portal TVP.Info, w gronie podejrzanych o atak jest dwoje młodych aktywistów z Polski. Osoby w wieku 22 i 23 lat zatrzymała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Oboje zostali aresztowani pod zarzutem pomocnictwa w tym akcie terroru. W Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie, który prowadzi śledztwo w polskim wątku ataku w Pardubicach, aktywiści usłyszeli zarzuty. Odpowiedzą za pomocnictwo w podpaleniu. Oboje zostali aresztowani na trzy miesiące.
Podejrzanych w sprawie zatrzymali też czescy mundurowi. Łącznie to cztery osoby, w tym obywatel Egiptu i Amerykanka. Usłyszeli zarzut przeprowadzenia ataku terrorystycznego i udziału w grupie terrorystycznej. Zatrzymani nie przyznają się do winy i złożyli skargę na areszt.
Czeska policja poinformowała, że poszukuje kolejnych podejrzanych. Według tamtejszych mediów, za atak odpowiada grupa dziewięciu osób. „W tym co najmniej dwie kobiety” – pisze Deník Referendum.
Dziennik „Referendum”, powołując się na adwokata jednego z oskarżonych, stwierdził z kolei, że wszyscy zatrzymani zaprzeczają swojemu udziałowi w zajściu i twierdzą, że mają alibi na ten czas. Według gazety czescy śledczy biorą pod uwagę możliwość, że atak na budynki LPP jest tak naprawdę operacją pod fałszywą flagą, a grupa działa w rzeczywistości jako wykonawca woli innego podmiotu lub państwa.
Propalestyńska organizacja Prague4PalestineYouth, której członkowie są podejrzani o dokonanie ataku, stanęła w obronie aktywistów. „Youssef i Anežka zostali aresztowani pod zarzutem udziału w wydarzeniach w Pardubicach, do których doszło, gdy oboje przebywali w Pradze. Fakt ten został również przedstawiony sądowi. Widzimy aresztowania, zatrzymania i odmowę zwolnienia za kaucją naszych przyjaciół. To rażąca niesprawiedliwość, rasistowskie polowanie na czarownice przeciwko członkom ruchu z powodu ich zasadniczych poglądów politycznych” – oświadczyła organizacja.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.