1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Darmowa kranówka w restauracjach? Posłowie rezygnują z propozycji

    Darmowa kranówka w restauracjach? Posłowie rezygnują z propozycji

    RAK0RAK0przeszczepów
    2486 odsłon
    Darmowa kranówka w restauracjach? Posłowie rezygnują z propozycji

    Urszula Mirowska-Łoskot — Druga próba wprowadzenia darmowej kranówki w restauracjach zakończyła się fiaskiem. Do trzech razy sztuka?

    Druga próba wprowadzenia darmowej kranówki w restauracjach zakończyła się fiaskiem. Do trzech razy sztuka?

    Darmowa woda w restauracji.

    Darmowa woda w restauracji. (fot. Shutterstock / Shutterstock)

    • Kontrowersyjny przepis o wprowadzeniu obowiązku udostępniania wody za darmo w restauracjach ponownie wywołał burzliwą dyskusję wśród posłów.
    • Przedsiębiorcy alarmują, że regulacja narusza swobodę działalności gospodarczej, generuje koszty oraz ryzyka podatkowe i może prowadzić do nadużyć ze strony konsumentów.
    • Zwolennicy zmian podkreślają, że wysokie ceny wody w restauracjach obciążają rodziny, a bezpłatna kranówka funkcjonuje w wielu krajach UE jako standard prokonsumencki.

    O wprowadzenie bezpłatnej kranówki w restauracjach od kilku miesięcy zabiegają posłowie Lewicy. Pierwszą próbę podjęli w ubiegłym roku w trakcie prac nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.

    Celem nowych regulacji miało być przede wszystkim implementowanie unijnej dyrektywy w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Polska już bowiem trzy lata zwleka z jej wdrożeniem (termin minął 12 stycznia 2023 r.).

    Kropla drąży skałę?

    W zeszłym roku o rządowym projekcie zrobiło się głośno dopiero, gdy posłowie Lewicy zaproponowali poprawkę zobowiązującą restauratorów do udostępniania pół litra wody za darmo. Poprawka Lewicy przepadła już na etapie prac w parlamentarnych nad nowelizacją. Przepadła też cała nowelizacja. Trafiła do kosza z powodu prezydenckiego weta. Prezydent Karol Nawrocki argumentował, że uchwalone przepisy nakładają na samorządy nowe zadania związane z badaniem jakości wody, a nie gwarantują finansowania. Wskazywał też, że są one nadmiarowe i wykraczają poza zakres unijnej dyrektywy.

    Na początku roku projekt wrócił w nowej odsłonie i właśnie trwają nad nim prace w Sejmie. Przygotowali go tym razem posłowie Koalicji Obywatelskiej, a nie rząd, tłumacząc, że szybka ścieżka jest w tym przypadku uzasadniona. Polsce grożą bowiem horrendalne kary za zwłokę we wdrożeniu unijnych przepisów, a sprawa jest już w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

    O dziwo w tym pilnym projekcie ponownie pojawiła się kontrowersyjna propozycja, aby restauracje udostępniały wodę za darmo. Choć w nieco zmienionej postaci. Tym razem to rada gminy mogłaby w drodze uchwały zobowiązać do tego restauratorów. Samorząd określałby zasady nieodpłatnego udostępniania wody, m.in. jej ilość (nie mniej niż pół litra na osobę) oraz lokale objęte nowym obowiązkiem – ich rodzaje, wielkość oraz lokalizację.

    Nie ma nic za darmo

    I ponownie propozycja wywołała oburzenie przedsiębiorców. W trakcie ostatniego posiedzenia komisji sejmowej, która pracowała nad projektem, podnosili, że przepis stanowi nieuzasadnioną ingerencję w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej oraz zaburza konkurencję na lokalnych rynkach.

    – Generuje również ryzyka podatkowe i kosztowe oraz może być sprzeczny z dyrektywą SUP oraz regulacjami dotyczącymi podatku VAT – uważa Aleksandra Wróbel ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

    Wyjaśniła, że zgodnie z obowiązującym prawem przedsiębiorca wydający napój w kubku jednorazowym z tworzywa sztucznego ma obowiązek pobrania opłaty od klienta. Jeżeli więc konsument zażyczy sobie darmowej wody na wynos to przedsiębiorca stanie przed dylematem: będzie musiał zdecydować czy pobrać opłatę łamiąc zakaz nieodpłatności wynikający z omawianej nowelizacji, czy też pokryć ją z własnych środków. A to byłoby sprzeczne z celem dyrektywy SUP, jakim jest zniechęcenie konsumenta do plastiku poprzez mechanizm cenowy.

    – W praktyce proponowany przepis oznacza, że każda osoba z ulicy, turyści czy wycieczki szkolne, będą miały ustawowe prawo do wejścia do lokalu, zajęcia miejsca przy stoliku i skorzystania z infrastruktury sanitarnej, klimatyzacyjnej wyłącznie w celu konsumpcji darmowej wody. A to będzie prowadziło do blokowania stolików dla płacących gości i spowolni proces ich obsługi. To z kolei przełoży się na straty finansowe przedsiębiorstwa – wskazała Aleksandra Wróbel.

    Podkreśliła, że koszt podania wody w restauracji to nie jest tylko surowiec, ale składają się na to także: obsługa kelnerska, mycie szkła, zużycie zmywarki, środków chemicznych, energii elektrycznej, amortyzacja lokalu i szkła.

    Serwowanie "bezpłatnej" kranówki to koszt dla restauratora. (fot. Shutterstock / Shutterstock)

    – Stąd też w naszej ocenie obciążenie przedsiębiorców obowiązkiem świadczenia darmowych usług serwisowych na rzecz osób, które nie generują przychodu, jest naruszeniem konstytucyjnej zasady wolności gospodarczej i przerzuceniem kosztów polityki socjalnej państwa na podmioty gospodarcze – dodała Wróbel.

    Łupienie polskich rodzin?

    Propozycji bronił natomiast Piotr Kowal, poseł Lewicy.

    – Odwróćmy pytanie. Skoro przedsiębiorców nie stać na udostępnianie kranówki za darmo, to zapytajmy, czy polskie rodziny stać, żeby zapłacić średnio od 5 do 12 zł za małą butelkę wody w restauracji? Dla czteroosobowej rodziny to koszt 48 zł za samą wodę do posiłku – uzasadniał. – Powinniśmy iść tropem państw, które są w tym względzie bardziej cywilizowane i udostępniają wodę w restauracjach bezpłatnie np. Francji. Staję po stronie polskich rodzin, których nie powinno się łupić – dodał Kowal.

    Samorządy natomiast zabiegały o to, aby nie wprowadzać możliwości podejmowania przez rady gmin uchwał w sprawie darmowej wody w restauracjach.

    – Mogłoby to prowadzić do nierówności podmiotów gospodarczych, skoro w jednej gminie taka woda będzie za darmo, a w innej nie, bo będą to różne obciążenia dla przedsiębiorców – wskazał Marek Wójcik, sekretarz strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

    W trakcie posiedzenia sejmowej komisji posłowie zdecydowali o wykreśleniu proponowanej regulacji z projektu. Teraz nowelizacja czeka na drugie czytanie w Sejmie.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.