1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Wojna jest kobietą. Trump pozbył się kolejnej... z administracji [OPINIA]

    Wojna jest kobietą. Trump pozbył się kolejnej... z administracji [OPINIA]

    RAK0RAK0przeszczepów
    2754 odsłon
    Wojna jest kobietą. Trump pozbył się kolejnej... z administracji [OPINIA]

    Piotr Białczyk — Kowal zawinił, cygana powiesili – to stare kontrowersyjne powiedzenie idealnie odzwierciedla klimat panujący w Białym Domu po pozbyciu się prokurator generalnej USA. Donald Trump – w typowo mizoginistyczny dla siebie sposób – zrobił to mimochodem, między bombardowaniem Iranu a wy

    Wieść o zwolnieniu prokurator generalnej krążyła po Waszyngtonie od kilkunastu godzin. Kolejne media oraz dziennikarze zbliżeni do Białego Domu w pewnym momencie zaczęli się prześcigać kto szybciej i trafniej ustali z kolejnego źródła, że Donald Trump pozbył się Pam Bondi.

    A sposób tego zwolnienia był jakże daleki od standardów przyjętych we współczesnych demokracjach. Prezydent USA przygotowywał się do szumnie zapowiadanego przełomowego orędzia do narodu, w którym po raz kolejny miał powtórzyć półprawdy o Sojuszu Północnoatlantyckim.

    Narastającą irytację mógł zatem wyładować na kimś słabszym, z którym miał na pieńku. Cel był prosty: kobieta.

    Trump spotkał się z Bondi w Gabinecie Owalnym i poinformował o dymisji. Możemy się tylko domyślać, w jak napiętej atmosferze przebiegała ta rozmowa. Oczywiście z wpisu Donalda Trumpa. 

    Trump milczy o datach i naciska na sojuszników: gra o Ormuz i przyszłość NATO

    (Nie)ironiczny wpis Trumpa?

    „Pam wykonała niesamowitą pracę, nadzorując masową walkę z przestępczością w całym kraju, a liczba morderstw spadła do najniższego poziomu od 1900 roku. Uwielbiamy Pam, która wkrótce obejmie bardzo potrzebne i ważne stanowisko w sektorze prywatnym, co zostanie ogłoszone w najbliższej przyszłości” – napisał.

    Co znamienne, w przeciwieństwie do innych dymisji w administracji, Bondi już tak podpadła Trumpowi, że ten nie chce jej widzieć nigdzie w pobliżu swojego rządu. Dlaczego jednak w tak agresywny sposób republikanin zrezygnował z kobiety, którą forsował aż tak bardzo na świecznik?  

    Republikanin do dziś nie może wybaczyć jej zarządzania aferą Jeffreya Epsteina, a w zasadzie upublicznieniem kilometrów akt (także zredagowanych, gdzie wygumkowane rzekomo miało być nazwisko Trump) dotyczącymi pedofilii oraz handlem ludźmi. 

    Prawdopodobnie to ta sprawa była „niewybaczalnym przestępstwem”, o którą oskarżył ją podczas rozmowy pożegnalnej. Bondi miała podobno błagać go o zmianę decyzję, jednak nowojorczyk pozostał niewzruszony.

    Sypie się system budowany przez Trumpa

    79-latek od lat buduje wokół siebie system, w którym ludzie są wartościowi tylko tak długo, jak są bezwarunkowo lojalni. Bondi, która sama była postacią kontrowersyjną i blisko z nim związaną politycznie, w takim układzie i tak byłaby jedynie narzędziem — a nie niezależnym urzędnikiem stojącym na straży prawa.

    Do czasu, gdy Bondi wykonywała polityczne polecenia i likwidowała wielodekadową tradycję niezależności Departamentu Sprawiedliwości od Białego Domu w prowadzeniu śledztw, do tego momentu była przydatna. Teraz gdy budowany przez republikanina domek z kart zaczyna się rozsypywać, zaczyna pozbywać się najsłabszych ogniw. 

    Zaledwie przed miesiącem z urzędem pożegnała się Kristi Noem. Sekretarz bezpieczeństwa krajowego USA była krytykowana za sposób zarządzania swoim departamentem, a także wdrażaniem kontrowersyjnego prawa migracyjnego forsowanego przez obecną administracją.

    Tajemnicą poliszynela jest przeprowadzenie jeszcze głębszej czystki – wśród członków gabinetu przeprowadzono ankietę na temat przyszłości dyrektor wywiadu Tulsi Gabbard. Według niektórych członków urzędniczka rozwścieczyła prezydenta, odmawiając potępienia Joe Kenta na przesłuchaniu w Kapitolu.

    To dyrektor ds. walki z terroryzmem, który w zeszłym miesiącu zrezygnował ze stanowiska w związku z wojną z Iranem. A ta – jak wiadomo – jest kobietą. Tej jednak Trump z uporem maniaka pozbyć się nie chce.

    [

    Mocna reakcja rynków. Inwestorzy w strachu po orędziu prezydenta USA](/news/przemowienie-donalda-trumpa-zachwialo-rynkami-notowania-ropy-w-gore)

    [

    USA chcą polskich Patriotów? Możliwe opóźnienia w dostawach uzbrojenia](/news/polskie-baterie-patriot-na-bliski-wschod-waszyngton-ma-brac-taka-opcje-pod-uwage)

    [

    Kraje arabskie naciskają na USA ws. Iranu. Wcale nie chcą końca wojny?](/news/panstwa-zatoki-perskiej-maja-naciskac-na-usa-chca-dalszej-wojny-z-iranem)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.