1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Pacjent wyszedł ze szpitala po badaniach i zmarł. Są zarzuty dla lekarki

    Pacjent wyszedł ze szpitala po badaniach i zmarł. Są zarzuty dla lekarki

    RAK0RAK0przeszczepów
    664 odsłon
    Pacjent wyszedł ze szpitala po badaniach i zmarł. Są zarzuty dla lekarki

    Paweł Żurek — Do sądu dotarł akt oskarżenia, który prokuratura Regionalna skierowała przeciwko lekarce szpitala MSWiA w Rzeszowie. Według śledczych, nieprawidłowości w diagnostyce 29-letniego pacjenta placówki doprowadziły do jego nieumyślnej śmierci.

    Do sądu dotarł akt oskarżenia, który prokuratura Regionalna skierowała przeciwko lekarce szpitala MSWiA w Rzeszowie. Według śledczych, nieprawidłowości w diagnostyce 29-letniego pacjenta placówki doprowadziły do jego nieumyślnej śmierci.

    (fot. Shutterstock / Shutterstock)

    • Do tragedii doszło w kwietniu 2024 roku. Pacjent szpitala MSWiA, 29-letni mężczyzna, po badaniach został wypuszczony do domu.
    • Obok szpitala, na przystanku autobusowym, stracił przytomność. Jego życia nie udało się uratować.
    • Lekarka, która opiekowała się 29-letnim mężczyzną, nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień, ograniczając się do krótkiego oświadczenia.

    Według ustaleń prokuratury, przyczyną śmierci 29-letniego mężczyzny było pęknięcie tętniaka aorty. W kwietniu 2024 r. 29-letni Mateusz O. zgłosił się do lekarza POZ-u z powodu bólu w klatce piersiowej. Dostał skierowanie na badania, potem wyszedł do pracy, a po powrocie przyszedł na izbę przyjęć w MSWiA w Rzeszowie.

    Jak informowali śledczy po zdarzeniu, objawy ustąpiły, więc po badaniach 29-latek opuścił szpital. Lekarka nie wysłała mężczyzny na oddział kardiologiczny. Około 50 metrów od wyjścia ze szpitala 29-latek stracił przytomność, a do tego doszło do zatrzymania krążenia. Jeden ze świadków zdarzenia znalazł przy przystanku leżącego mężczyznę, obok którego leżał telefon oraz świeżo odebrany wypis ze szpitala.

    Na miejsce przybyli medycy ze szpitala, ale życia chorego nie udało się już uratować. W trakcie dochodzenia śledczy potwierdzili, że diagnostyka i leczenie pacjenta były nieprawidłowe.

    [

    Dymisja Protasiewicza. Szpital w Lipnie wydał komunikat](/news/dymisja-jacka-protasiewicza-szpital-w-lipnie-wydal-komunikat)

    [

    Szpital zapłaci karę za zabieg syna senatora. „Pójdą na to pieniądze podatników”](/news/szpital-zaplaci-kare-za-zabieg-syna-senatora-lenza-pojda-na-to-pieniadze-podatnikow)

    [

    Szpitale nie mogą być przechowalnią dla polityków](/news/politycy-w-szpitalach-jak-partyjne-nominacje-niszcza-zaufanie-do-ochrony-zdrowia)

    Pacjent opuścił szpital i zmarł. Są zarzuty dla lekarki

    Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej prok. Dorota Sokołowska-Mach, zgromadzony materiał dowodowy, w tym zeznania lekarzy, ratowników i personelu uczestniczącego w udzielaniu pomocy oraz dokumentacja medyczna, pozwolił na sformułowanie aktu oskarżenia. Kluczowe znaczenie przy przygotowaniu go miały opinie biegłych.

    „Prokurator zasięgnął opinii Instytutu Badań i Ekspertyz Sądowych w Krakowie, aby ustalić, czy działania podejmowane wobec pacjenta były prawidłowe. Opinie przygotowali biegli z zakresu kardiologii, medycyny ratunkowej, chorób wewnętrznych oraz kardiochirurgii” – przekazała w komunikacie prok. Sokołowska-Mach.

    Lekarka usłyszała zarzuty z art. 155 k.k., dotyczące przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka oraz z art. 160 par. 2 i 3 k.k (nieumyślnie doprowadzenie do stanu zagrożenia). Śledczy podali w komunikacie, że postępowanie niezgodne z zasadami wiedzy medycznej przy przeprowadzaniu badań diagnostycznych „naraziło pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i doprowadziło do jego zgonu”.

    Szpitale nie mogą być przechowalnią dla polityków

    Lekarka nie przyznała się do winy 

    Oskarżona lekarka nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. Wydała tylko krótkie oświadczenie. Kobieta nie pracuje już w rzeszowskim szpitalu MSWiA.

    Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Rzeszowie. Lekarce grozi do pięciu lat więzienia.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.