
Filip Baczkura — „Najbliższe wybory zdecydują o tym, czy Polska pozostanie w Europie” – napisał w mediach społecznościowych Donald Tusk. Premier odniósł się do programu finansowania zbrojeń SAFE, zawetowanego przez prezydenta Karola Nawrockiego. Szef rządu zaapelował o powstrzymanie „politycznych
„Najbliższe wybory zdecydują o tym, czy Polska pozostanie w Europie” – napisał w mediach społecznościowych Donald Tusk. Premier odniósł się do programu finansowania zbrojeń SAFE, zawetowanego przez prezydenta Karola Nawrockiego. Szef rządu zaapelował o powstrzymanie „politycznych szaleńców”.

Premier Donald Tusk na konferencji prasowej w KRPM w Warszawie, po spotkaniu z prezydentem RP Karolem Nawrockim (fot. Piotr Nowak / PAP)
Donald Tusk na platformie X napisał, że „w wojnie o SAFE wszystkie maski opadły”.
Według szefa rządu „dziś już nikt nie może mieć wątpliwości, że najbliższe wybory zdecydują o tym, czy Polska pozostanie w Europie i kto chce nas z niej wyprowadzić”. Premier zaapelował też o powstrzymanie „politycznych szaleńców”.
Na wpis Donalda Tuska zareagowali przedstawiciele opozycji parlamentarnej. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Woś zwrócił się do premiera pisząc, że „najbliższe wybory zdecydują tylko o tym, kiedy pójdziesz siedzieć”.
Europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk ocenił, że „to nie Polska chce wychodzić z Europy”, tylko Tusk „chce wprowadzić Polskę w długi i zależność przez program SAFE”. Jak dodał, „Europa to współpraca suwerennych państw – nie unijne kredyty pisane w Berlinie”.
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartek, że nie podpisze ustawy dotyczącej programu SAFE. Zakładała ona zakup uzbrojenia przy wykorzystaniu środków pochodzących z unijnej pożyczki.
Swoją decyzję głowa państwa argumentowałą m.in. zagrożeniem dla suwerenności.
– Decyzje dotyczące polskiej wolności, suwerenności, bezpieczeństwa, rozwoju polskich sił zbrojnych, przemysłu zbrojeniowego są decyzjami zwierzchnika sił zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej, a nie Brukseli i nie Unii Europejskiej – mówił prezydent.
Polacy ocenili projekt SAFE 0 proc. Podzieleni ws. propozycji prezydenta
Zupełnie inną perspektywę przedstawił rząd, wskazując, że chęć skorzystania z europejskiej propozycji wynika wyłącznie z kwestii ekonomicznych i jej opłacalności.
– Zagrożeniem dla suwerenności Polski nie jest dozbrojenie polskiej armii. Zagrożeniem dla suwerenności jest budowanie silnych armii naszych wrogów, które nam mogą zagrozić. Inwestycja Unii Europejskiej w naszą obronność jest wzmocnieniem naszej suwerenności, a nie zagrożeniem – mówił wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
[

Polacy ocenili projekt SAFE 0 proc. Podzieleni ws. propozycji prezydenta](/news/polacy-ocenili-projekt-safe-0-proc-uwage-zwraca-grupa-niezdecydowanych)
[

Program Polska Zbrojna. Jest odpowiedź rządu na weto prezydenta ws. SAFE](/news/program-polska-zbrojna-jest-odpowiedz-rzadu-na-weto-prezydenta-ws-safe)
[

Jarosław Kaczyński: Szaleństwo wokół SAFE jest związane z planem hegemonii Niemiec](/news/jaroslaw-kaczynski-szalenstwo-wokol-safe-jest-zwiazane-z-planem-hegemonii-niemiec)
W odpowiedzi na prezydenckie weto rząd przyjął w piątek uchwałę ws. programu Polska Zbrojna.
„Wobec bezprecedensowego i gwałtownego pogorszenia się bezpieczeństwa w Europie, Polska musi pilnie i na dużą skalę zwiększyć inwestycje w zbrojenia. Rada Ministrów upoważniła Ministra Obrony Narodowej oraz Ministra Finansów i Gospodarki do podpisania umowy dotyczącej SAFE” – napisano w komunikacie.
„Rząd zadeklarował ponadto kontynuację działań na rzecz pozyskania środków także na wsparcie zadań Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa oraz na rozwój infrastruktury drogowej i kolejowej, służącej zwiększeniu bezpieczeństw państwa” – podano.
Ustawa ws. SAFE zakładała m.in. powołanie przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa. To za jego pośrednictwem rząd mógłby wydawać pieniądze z SAFE. Ten ostatni to unijny program pożyczek na inwestycje w obronność państw UE.
Polska mogłaby być największym beneficjentem programu – otrzymaliśmy akceptację wniosku, który opiewał na 43,7 mld euro. Rząd deklarował, że 89 proc. tych środków trafi do polskich firm.
Rząd nie ma wystarczającej liczby głosów w parlamencie, by odrzucić prezydenckie weto.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.