
Filip Baczkura — Dyrektor szpitala osobiście porywa karetkę i pędzi, by przywieźć pacjentkę. Inny dyrektor otwiera w niedzielę szpital. Ordynator i anestezjolog rzucają dyżur, byle tylko pomóc. Pomagają tak każdemu pacjentowi. Oczywiście pod warunkiem, że jest senatorem lub posłem Platformy Obywa
Dyrektor szpitala osobiście porywa karetkę i pędzi, by przywieźć pacjentkę. Inny dyrektor otwiera w niedzielę szpital. Ordynator i anestezjolog rzucają dyżur, byle tylko pomóc. Pomagają tak każdemu pacjentowi. Oczywiście pod warunkiem, że jest senatorem lub posłem Platformy Obywatelskiej – mówi Robert Mazurek, komentując ustalenia Zero.pl. o szpitalu w Knurowie.

Robert Mazurek. (fot. Kanał Zero)
Z informacji, do których dotarł portal Zero.pl, wynika, że jeden z pracowników placówki, pełniący funkcję dyrektorską w szpitalu w Knurowie i związany z lokalnymi strukturami Koalicji Obywatelskiej, miał skorzystać z ambulansu szpitalnego w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem.
Dyrektor wszedł na oddział ratunkowy, zabrał aparat EKG, a następnie użył karetki pogotowia do wyjazdu ze szpitala. Pojechał po krewną posłanki KO Krystyny Szumilas i przywiózł do szpitala w Knurowie.
Dokument, na który powołuje się Zero.pl, zawiera również informacje, że dyrektor nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów uprzywilejowanych oraz nie ma wykształcenia medycznego.
W sprawie zostało wszczęte postępowanie przez gliwickie organy ścigania. Szpital złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a sprawa jest obecnie wyjaśniana.
Na ten moment nie przedstawiono oficjalnych zarzutów, a okoliczności zdarzenia pozostają przedmiotem postępowania.
Epidemia otyłości. Tyjemy i płacimy za to wszyscy
Do sprawy odniósł się dziennikarz Kanału Zero Robert Mazurek, który w swoim komentarzu użył ostrego i ironicznego tonu.
– Ludzie, i wy jeszcze śmiecie narzekać na polską służbę zdrowia? Przecież dyrektor szpitala osobiście porywa karetkę i pędzi, by przywieźć pacjentkę – ironizował.
– Pomagają tak każdemu pacjentowi. Oczywiście pod warunkiem, że jest senatorem lub posłem Platformy Obywatelskiej – stwierdził.
W dalszej części wypowiedzi Mazurek w sposób satyryczny opisywał „zasady” korzystania z systemu ochrony zdrowia. – No i pamiętaj, zapisz się do Platformy Obywatelskiej. A właśnie i tu jest cały problem, cały ambaras, bo nie wszyscy o tym ostatnim pamiętają – mówił.
[

Trump uderza w Iran przed negocjacjami. „Jedyny powód, dla którego żyją”](/news/donald-trump-o-iranie-i-ciesninie-ormuz-nie-maja-zadnych-kart)
[

Tragedia na Wyspach Kanaryjskich. Autobus z turystami spadł do wąwozu](/news/katastrofa-autobusu-na-wyspach-kanaryjskich-jest-ofiara-smiertelna)
[

Szpital wypowiada leczenie chorym na SM. Problemem finanse](/news/skarzysko-kamienna-szpital-wypowiada-leczenie-stwardnienia-rozsianego)
Mazurek przywołał również inne przykłady, które pokazują uprzywilejowane traktowanie polityków. – Ordynator i anestezjolog rzucają dyżur (…) bo pan senator przyjechał z synem – mówił, odnosząc się do sytuacji w Aleksandrowie Kujawskim z senatorem KO Tomaszem Lenzem.
Dziennikarz krytykował także wypowiedzi polityków dotyczące dostępności świadczeń zdrowotnych.
– Można do Wiesława zadzwonić. Wiesław swój chłop, każdemu pomoże. No każdemu posłowi, każdemu z Lewicy – stwierdził przypominając postać Wiesława Szczepańskiego, wiceministra spraw wewnętrznych, który na spotkaniu z kolegami-politykami chwalił się, że nadzoruje rządowy szpital dla VIP-ów (to w nim poza kolejką przyjęto 97 proc. chorych na raka trzustki).
Na zakończenie Mazurek zarzucił politykom brak konsekwencji między zapowiedziami a rzeczywistością.
– Pamiętacie te obietnice wyborcze Donalda Tuska, że nie będzie żadnych limitów na badania, że nie będzie żadnych limitów na wizyty u specjalistów? A pamiętacie Szymona Hołownię, który mówił, że teraz każdy lekarz będzie do was sam dzwonił i pytał, co słychać, w czym pomóc, może jakieś badanie zaproponować – drwił.
– Zwracam się do polityków. Obiecywaliście ludziom to i co im teraz dajecie? Ja wiem, że wy się śmiejecie ludziom teraz w twarz, ale ten się śmieje, kto się śmieje ostatni – mówił.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.