
Anna Wittenberg — Sejm uchwalił ustawę, która wprowadza obowiązkowe czipowanie i rejestrację wszystkich psów i kotów w Polsce. Na jej mocy powstanie centralna baza danych, a właściciele zapłacą za oznakowanie zwierząt i wpis do systemu. Brak rejestracji może skończyć się karą sięgającą kilku tysię
Sejm uchwalił ustawę, która wprowadza obowiązkowe czipowanie i rejestrację wszystkich psów i kotów w Polsce. Na jej mocy powstanie centralna baza danych, a właściciele zapłacą za oznakowanie zwierząt i wpis do systemu. Brak rejestracji może skończyć się karą sięgającą kilku tysięcy złotych. Nowe przepisy mają ograniczyć bezdomność zwierząt i ułatwić ich identyfikację.

Sejm przyjął ustawę o obowiązkowym czopowaniu psów i kotów. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
W piątek posłowie przyjęli ustawę tworzącą KROPiK, czyli ogólnopolski rejestr oznakowanych zwierząt. To pierwsza próba stworzenia jednej, spójnej bazy zamiast rozproszonych lokalnych systemów. W praktyce ma pozwolić na to, by łatwiej ustalić właściciela zwierzęcia.
Oznakowanie zwierząt, czyli wszczepienie im podskórnego chipa, co do zasady nie jest dziś obowiązkowe. Właściciel, jeśli chce, może zaczipować zwierzę, a jego dane zapisać w jednym z rejestrów prowadzonych przez prywatne podmioty.
Przyjęta przez Sejm ustawa wprowadza taki obowiązek. Każdy pies i kot mający właściciela będzie musiał zostać oznakowany chipem i wpisany do centralnego rejestru. Rejestr ma zostać uruchomiony przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ma powstać w ciągu dwóch lat. Kolejne trzy lata ma trwać identyfikacja i rejestracja zwierząt objętych ustawą.
Czipowanie i rejestracja mają kosztować do 50 zł za usługę. Jeśli właściciel obowiązku nie wypełni, może to dla niego oznaczać grzywnę od 20 zł do nawet 5 tys. zł. Brak realizacji nowych wymogów może skończyć się mandatem. Kontrole mają prowadzić: policja, straż miejska oraz inspekcja weterynaryjna.
Dostęp do danych w KROPiK ma zostać udostępniony właścicielom psów i kotów przez aplikację mObywatel. Tam możliwe ma być również uzyskanie przypomnienia o zbliżającym się terminie szczepienia przeciwko wściekliźnie.
Do rejestru trafi szeroki zakres danych. Oprócz numeru chipa pojawią się informacje identyfikujące zwierzę, takie jak rasa, umaszczenie czy data urodzenia. Z systemem powiązane będą również dane właściciela, w tym podstawowe informacje identyfikacyjne. Dane mają być przechowywane przez wiele lat, nawet po śmierci zwierzęcia.
[

O jednej grupie kierowców rząd zapomniał. „Nie da się już spokojnie patrzeć”](/news/to-paliwo-nie-tanieje-uzytkownicy-lpg-wciaz-czekaja-na-jakakolwiek-reakcje)
[

Politycy PiS zostaną w stowarzyszeniu Morawieckiego? Bocheński komentuje słowa Jabłońskiego](/news/tobiasz-bochenski-tylko-pis-moze-odsunac-donalda-tuska-od-wladzy)
[

Co dalej z Airbnb w Polsce? Sejm otwiera drogę ustawie o najmie krótkoterminowym](/news/koniec-wolnej-amerykanki-na-airbnb-jest-decyzja-sejm-bedzie-pracowac-nad-przepisami)
Przeciwko przepisom protestują prywatne firmy i fundacje, które do tej pory prowadziły bazy danych o zwierzętach. Na etapie prac parlamentarnych wskazywały, że zamiast budować system od zera, państwo mogło połączyć istniejące bazy. Ich zdaniem integracja techniczna byłaby możliwa i pozwoliłaby uniknąć dublowania danych.
Resort rolnictwa odpowiadał, że stworzenie jednego, spójnego rejestru gwarantuje większą wiarygodność informacji i lepsze powiązanie z państwowymi systemami, np. bazą PESEL.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.