1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    "Pokonała demony i potrafi się regenerować". Eksperci o Chwalińskiej

    "Pokonała demony i potrafi się regenerować". Eksperci o Chwalińskiej

    0przeszczepów
    2143odsłon
    "Pokonała demony i potrafi się regenerować". Eksperci o Chwalińskiej

    Filip Baczkura — Awans Mai Chwalińskiej do finału French Open wywołał duże poruszenie w środowisku tenisowym. Eksperci, którzy komentowali sukces Polki w Kanale Zero, zwracali uwagę nie tylko na jej talent, ale także na przemianę mentalną, poprawę przygotowania fizycznego i dojrzewanie sportowe,

    Awans Mai Chwalińskiej do finału French Open wywołał duże poruszenie w środowisku tenisowym. Eksperci, którzy komentowali sukces Polki w Kanale Zero, zwracali uwagę nie tylko na jej talent, ale także na przemianę mentalną, poprawę przygotowania fizycznego i dojrzewanie sportowe, które doprowadziły do przełomowego momentu w karierze.

    Maja Chwalińska. (fot. YOAN VALAT / PAP / EPA)

    • Zdaniem ekspertów sukces Mai Chwalińskiej jest efektem kilku procesów, które nałożyły się na siebie w ostatnich miesiącach.
    • Wśród najważniejszych wymienili uporanie się z problemami mentalnymi, współpracę z Maciejem Ryszczukiem oraz lepsze zarządzanie regeneracją między turniejami.
    • Oboje podkreślali również, że choć droga Chwalińskiej do wielkiego wyniku była długa, jej talent od lat był dostrzegany przez ludzi związanych z tenisem.

    Maja Chwalińska pokonała rozstawioną z numerem 25. Dianę Sznajder 7:6 (7-4), 6:4 i awansowała do finału wielkoszlemowego turnieju French Open w Paryżu. Polska tenisistka o tytuł zagra w sobotę z inną Rosjanką – Mirrą Andriejewą.

    Awans Mai Chwalińskiej do finału French Open był tematem Porannych Rozmów w Kanale Zero. Redaktor naczelny TenisKlubu Adam Romer i ekspert Eurosportu Tomasz Wolfke analizowali, dlaczego polska tenisistka właśnie teraz osiąga największy sukces w karierze. Zdaniem Romera nie każdy zawodnik rozwija się w takim tempie jak Iga Świątek.

    Romer: Każdy ma swoją drogę

    – Tenis to taki sport, gdzie każdy ma swoją drogę. O ile Iga Świątek zrobiła oszałamiającą karierę  od 19. roku życia, o tyle Maja Chwalińska musiała po prostu poczekać do 25. roku życia, bo przecież ona jest dokładnie w tym samym wieku co Iga – powiedział.

    Według niego przełom nie nastąpił przypadkowo.

    – Mi się wydaje, że takim kluczowym czynnikiem, który popchnął te wszystkie klocki domina, które zaczęły się przewracać, był fakt, że po pierwsze poradziła sobie ze swoimi demonami. A druga rzecz jest taka, że mniej więcej od 12. miesięcy współpracuje z Maciejem Ryszczukiem, czyli człowiekiem, który jest odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne w sztabie Igi Świątek. I to po prostu był ten jedyny drobny element, którego brakowało wcześniej – ocenił.

    Romer stwierdził, że właśnie te zmiany pozwoliły Chwalińskiej osiągnąć „ten niesamowity wynik w Paryżu”.

    „Jeden z największych talentów w historii polskiego tenisa”

    Tomasz Wolfke przypomniał z kolei, że o potencjale Chwalińskiej mówiło się od wielu lat.

    – Maja była uważana za jeden z największych talentów w historii polskiego tenisa. Ja nawet wygłosiłem kiedyś takie zdanie, za które wylał się na mnie kubeł hejtu, że mnie się bardziej podoba tenis Mai Chwalińskiej niż Igi Świątek – powiedział.

    Ekspert podkreślił jednak, że nie chodziło mu o wyniki sportowe.

    – Nie zdążyłem wziąć drugiego oddechu, żeby powiedzieć, że oczywiście bardziej mi się podoba miejsce, które zajmuje w rankingu Iga, bo ona była wtedy pierwsza, a Maja była dwusetna – dodał.

    Wolfke zwrócił uwagę, że styl gry Chwalińskiej wyróżnia się na tle większości tenisistek.

    – Jest coś fenomenalnego w tenisie tej dziewczyny, która właśnie dlatego, że nie ma dobrych warunków fizycznych, musiała wszystko wygrywać sprytem, kombinowaniem i przewidywaniem. Ma znakomity zmysł przewidywania zamiarów przeciwniczek. Gra bardzo zmiennie, wytrąca z rytmu i nie pozwala wejść w jakikolwiek rytm przeciwniczkom, które wszystkie grają tak samo w całej pierwszej setce światowego rankingu – ocenił.

    „Nauczyła się odpoczywać”

    Ekspert Eurosportu wskazał również na zmiany, które zaszły poza kortem.

    – Oprócz tego, że Maciek Ryszczuk niewątpliwie lepiej przygotowuje Maję fizycznie do rywalizacji – co zresztą widać po jej sylwetce – to jest jeszcze drugi element. Nie wiem, czy to Maciek ją nauczył, czy ona sama dojrzała, ale nauczyła się odpoczywać – powiedział.

    Jak podkreślił, wcześniej tenisistka miała problem z odpowiednią regeneracją.

    – Do tej pory było tak, że jak przegrywała, to chciała jak najszybciej się odegrać i wpadała w ten kołowrotek turniejowy. Nie miała czasu na regenerację i to była taka trochę spirala śmierci – stwierdził.

    Wolfke przypomniał również, że droga Chwalińskiej do czołówki była znacznie dłuższa niż w przypadku Świątek.

    – Tak naprawdę ona przebijała się siedem lat. Mniej więcej tyle trwa jej zawodowa kariera. Miała dobrą karierę juniorską, powiązaną z karierą Igi Świątek. Razem grały debla, razem były w reprezentacji, która wygrała juniorski Puchar Federacji – powiedział.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA