
Filip Baczkura — Zarząd Koła Kłodzkiego Koalicji Obywatelskiej złożył wniosek o czasowe zawieszenie burmistrza Michała Piszki w prawach członka partii. To reakcja na ujawnione nagrania z tzw. afery taśmowej. Samorządowiec twierdzi, że materiały są zmanipulowane i zawiadomił prokuraturę.
Zarząd Koła Kłodzkiego Koalicji Obywatelskiej złożył wniosek o czasowe zawieszenie burmistrza Michała Piszki w prawach członka partii. To reakcja na ujawnione nagrania z tzw. afery taśmowej. Samorządowiec twierdzi, że materiały są zmanipulowane i zawiadomił prokuraturę.

Burmistrz Kłodzka Michał Piszko. (fot. Krzysztof Ćwik / PAP)
Polityczne napięcie w Kłodzku rośnie po ujawnieniu materiałów związanych z lokalną „aferą taśmową”. Zarząd tamtejszych struktur Koalicji Obywatelskiej wystąpił o czasowe zawieszenie burmistrza Michała Piszki w prawach członka partii. Wniosek trafił do Regionalnego Sądu Koleżeńskiego oraz Rzecznika Dyscyplinarnego.
Decyzja – jak podkreślono w oświadczeniu – ma charakter tymczasowy i będzie obowiązywać do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy. Władze lokalne KO wskazują, że krok ten jest konsekwencją publikacji nagrań i zapisów rozmów, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, głównie w mediach społecznościowych.
Materiały, które wywołały kontrowersje, zawierają wulgaryzmy oraz obraźliwe komentarze pod adresem mieszkańców Kłodzka, a także druhów Ochotniczej Straży Pożarnej. Według autorów publikacji mają to być fragmenty korespondencji między burmistrzem a komendantem Straży Miejskiej. W części nagrań pojawiają się również wypowiedzi uznawane za skrajnie nieodpowiednie – m.in. lekceważące komentarze dotyczące śmierci jednego z mieszkańców.
[

Tusk broni Hennig-Kloski. Politolog o wotum: Premier wyciągnie konsekwencje](/news/tusk-broni-hennig-kloski-politolog-tlumaczy-mechanizm-wokol-wotum-nieufnosci)
[

Kończy się czas na rozliczenie PIT. Jak zdążyć w terminie i jakie są kary za brak zapłaty?](/news/pit-2025-jak-rozliczyc-sie-na-czas-i-co-grozi-za-zaleglosci-podatkowe)
[

Demokracja między walką z nienawiścią a pokusą kontroli](/news/demokracja-miedzy-walka-z-nienawiscia-a-pokusa-kontroli)
Przewodnicząca lokalnych struktur KO, Agnieszka Jamiołkowska, zaznaczyła, że ujawnione pliki mogą pochodzić z telefonów burmistrza oraz komendanta Straży Miejskiej. – Publikowane materiały, o ile ich autentyczność zostanie potwierdzona, pozostają w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, podważają zaufanie do sprawowanej funkcji burmistrza oraz są niezgodne z wartościami reprezentowanymi przez Koalicję Obywatelską – wskazała. Dodała, że sprawa wymaga rzetelnego wyjaśnienia.
„Przerażające”. Prezes Watchdog Polska o sprawie Dariusza Olszewskiego
Sam burmistrz stanowczo odpiera zarzuty. W rozmowie z Polską Agencją Prasową ocenił, że ujawnione treści są w „99 proc. zmanipulowane”. Przyznał jednocześnie, że część zdjęć i materiałów rzeczywiście pochodzi z jego korespondencji z komendantem Straży Miejskiej.
Według Piszki materiały miały zostać wykradzione z telefonu jednego z urzędników, a następnie zmodyfikowane z wykorzystaniem technologii sztucznej inteligencji. Burmistrz podkreślił również, że jedna z osób publicznie przyznała się do posiadania i kradzieży tych danych.
W związku z tym włodarz miasta złożył zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, która ma zbadać okoliczności pozyskania i ewentualnej manipulacji materiałami.
O dalszym losie burmistrza w strukturach partyjnych zdecyduje w pierwszej kolejności Regionalny Sąd Koleżeński KO. Postępowanie ma ustalić zarówno autentyczność nagrań, jak i ewentualne konsekwencje dla samorządowca.
Tusk broni Hennig-Kloski. Politolog o wotum: Premier wyciągnie konsekwencje
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.