1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Oscary 2026: „Jedna bitwa po drugiej” rozbiła bank. Jest też polski sukces

    Oscary 2026: „Jedna bitwa po drugiej” rozbiła bank. Jest też polski sukces

    RAK0RAK0przeszczepów
    1513 odsłon
    Oscary 2026: „Jedna bitwa po drugiej” rozbiła bank. Jest też polski sukces

    Michał Walkiewicz — Można się rozejść, wszystko zgodnie z planem. „Jedna bitwa po drugiej” najlepszym filmem 98. gali rozdania Oscarów. „Grzesznicy” – z czterema statuetkami na rekordowe 16 nominacji. „Wielki Marty” – bez nagrody. Polska kostiumografka Małgosia Turzańska przegrała, ale polski animat

    Można się rozejść, wszystko zgodnie z planem. „Jedna bitwa po drugiej” najlepszym filmem 98. gali rozdania Oscarów. „Grzesznicy” – z czterema statuetkami na rekordowe 16 nominacji. „Wielki Marty” – bez nagrody. Polska kostiumografka Małgosia Turzańska przegrała, ale polski animator Maciek Szczerbowski wygrał.

    Paul Thomas Anderson wreszcie ma swojego Oscara.

    Paul Thomas Anderson wreszcie ma swojego Oscara. (fot. CHRIS TORRES / PAP / EPA)

    • Sześć Oscarów dla „Jednej bitwy po drugiej”. W tym – dla najlepszego filmu oraz reżysera, Paula Thomasa Andersona.
    • W prestiżowym pojedynku aktorów Michael B. Jordan („Grzesznicy”) pokonał Timotheego Chalameta („Wielki Marty”).
    • Polski animator Maciek Szczerbowski z Oscarem za kanadyjski krótki metraż – „Dziewczynę, która płakała perłami”. Polska kostiumografka Małgosia Turzańska bez nagrody.

    Gala bez pazura i tożsamości. Wstydliwie o polityce, niecelnie z żartami.

    Jeden Oscar po drugim, aż do sześciu

    Scenariusz adaptowany, montaż, casting, reżyseria (Paul Thomas Anderson), drugoplanowa rola męska (Sean Penn) no i oczywiście najlepszy film. Oto Oscary, które zdobyła w tym roku „Jedna bitwa po drugiej” – zdecydowany faworyt do najważniejszych nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.

    Nakręcona na podstawie prozy Thomasa Pynchona opowieść o dwóch pokoleniach amerykańskich rewolucjonistów pokonała w walce o najważniejsze nagrody „Grzeszników” Ryana Cooglera. O ile historyczny rekord 16 nominacji dla filmu Cooglera mógł wskazywać, że walka będzie bardziej wyrównana, zaledwie 4 statuetki czynią z niego…największego przegranego w historii Oscarów (ze straconymi szansami aż na 12 statuetek).

    Oczywiście twórcy „Grzeszników” mają powody do radości – ważną nagrodę za scenariusz oryginalny zdobyli kosztem faworyzowanej „Wartości sentymentalnej”. Z kolei w prestiżowym aktorskim pojedynku Michael B. Jordan pokonał Timotheego Chalameta („Wielki Marty”).

    Teorie, jakoby Chalametowi przeszkodziły w zwycięstwie kontrowersyjne wypowiedzi na temat baletu i opery, można włożyć między bajki. Swojego Oscara przegrał już w trakcie nagród gildii aktorskiej, gdzie również triumfował Jordan. Wyróżnienia związków zawodowych, a zwłaszcza gildii producentów, okazały się też bezbłędnym prognostykiem sukcesu „Jednej bitwy po drugiej”. W ciągu ostatnich 10 lat tylko raz werdykty gildii oraz kapituły oscarowej nie były tożsame.

    Porażki, rekordy, zaskoczenia 98. oscarowej gali

    Najlepszą aktorką została zgodnie z przewidywaniami Jesse Buckley za rolę Agnes Hathaway, czyli żony Williama Szekspira w „Hamnecie” Chloe Zhao. Aktorka, która od kilku lat buduje swoją karierę z ról oscarowego formatu („Córka”, „Głosy kobiet”), zdobyła swojego pierwszego „rycerzyka” i można spokojnie zakładać, że na horyzoncie czekają kolejne.

    Cieszy też wyróżnienie dla weteranki amerykańskiego kina Amy Madigan. Nagrodzona za drugoplanowy występ w horrorze „Zniknięcia” Zacha Creggera pokonała fantastyczny duet z norweskiej „Wartości sentymentalnej” – Ingę Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning.  

    Live Oscary 2026. Kto zgarnął w tym roku statuetki? [ZAPIS RELACJI NA ŻYWO]

    O ile triumf „Grzeszników” w kategorii muzycznej nie dziwi (podobnie jak trzeci Oscar dla wybitnego kompozytora Ludwiga Goranssona, nagradzanego wcześniej za muzykę do „Oppenheimera” i „Czarnej Pantery”), o tyle nagroda za zdjęcia jest wyjątkowa. To historyczny Oscar dla pierwszej kobiety-operatorki filmowej – Autumn Durald Arkapaw.

    Do tej pory trzykrotnie nominowano w tej oscarowej kategorii kobiety – w 2018 r. Rachel Morrison miała szansę na statuetkę za „Mudbound”, w 2022 r. Ari Wenger za „Psie pazury” i w 2023 r. Mandy Walker za „Elvisa”. Żadna nie dostała jednak Oscara.

    Rekordów i „pierwszych razów” było więcej: pierwsza k-popowa piosenka z Oscarem („Golden” z filmu „K-popowe łowczynie demonów”, uhonorowanego również za najlepszą animację), pierwszy Oscar dla Norwegii (za „Wartość sentymentalną” Joachima Triera). A także, choć trudno w to uwierzyć, pierwsze dwa Oscary w karierze dla Paula Thomasa Andersona („Aż poleje się krew”, „Mistrz”) – za scenariusz i reżyserię „Jednej bitwy po drugiej”.

    Polka bez Oscara, Polak – z Oscarem

    Kategorie techniczno-artystyczne zdominował, niespodziewanie, „Frankenstein”. Statuetki za scenografię, kostiumy oraz charakteryzację i fryzury zgarnął sprzed nosa „Grzesznikom”. Smakiem musiała też obejść się Polka Małgosia Turzańska, która uszyła wspaniałe kostiumy do „Hamneta”.

    Maciek Szczerbowski z Oscarem, Małgorzata Turzańska bez nagrody. Polskie wątki na Oscarach 2026

    Drugi z naszych rodaków Maciek Szczerbowski dostał Oscara za współreżyserię krótkometrażowej animacji „Dziewczyna, która płakała perłami” razem z Chrisem Lavisem.

    Szczerbowski, Poznaniak z urodzenia, żyje i pracuje w Montrealu. Wraz z Lavisem tworzą kolektyw artystyczny Clyde Henry Productions. Wcześniej, w 2008 r., nominowano ich do Oscara za animowany krótki metraż „Madame Tutli-Putli”.

    Nudna, zachowawcza gala

    Wojna w Ukrainie, Iran, konflikt w Strefie Gazy… Jeśli społeczne i geopolityczne tematy pojawiały się na tegorocznych Oscarach, to raczej jako ledwo widoczna podszewka grzecznych przemów i nudnych podziękowań.

    Javier Bardem wezwał do solidarności z Palestyną, Jimmy Kimmel zażartował z filmu o Melanii Trump, była też przemowa na oczywisty temat dokumentalistów nagrodzonych za film „Pan Nikt kontra Putin”.

    W mowie otwierającej prowadzący Conan O’Brien próbował wprawdzie zaadresować kilka takich wątków, ale ostatecznie bardziej interesowały go żarty z AI oraz prezesa Netflixa Teda Sarandosa.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.