1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Godzina Zero: Krzysztof Stanowski rozmawia z Robertem Dobrzyckim

    Godzina Zero: Krzysztof Stanowski rozmawia z Robertem Dobrzyckim

    RAK0RAK0przeszczepów
    505 odsłon
    Godzina Zero: Krzysztof Stanowski rozmawia z Robertem Dobrzyckim

    Agnieszka Waś-Turecka — - Carl Panattoni co jakiś czas dzwoni i dopytuje, co się dzieje. Jest pewnie pozytywnie zaskoczony. Bo pięć milionów dol. zamieniło się w... dużo - powiedział w programie Godzina Zero Robert Dobrzycki. Prezes i współwłaściciel Panattoni oraz właściciel Widzewa Łódź był gościem Kr

    - Carl Panattoni co jakiś czas dzwoni i dopytuje, co się dzieje. Jest pewnie pozytywnie zaskoczony. Bo pięć milionów dol. zamieniło się w... dużo - powiedział w programie Godzina Zero Robert Dobrzycki. Prezes i współwłaściciel Panattoni oraz właściciel Widzewa Łódź był gościem Krzysztofa Stanowskiego.

    Robert Dobrzycki w Godzinie Zero

    Robert Dobrzycki w Godzinie Zero (fot. Kanał Zero)

    Robert Dobrzycki to polski przedsiębiorca, CEO i współwłaściciel Panattoni w Europie, Wielkiej Brytanii, na Bliskim Wschodzie oraz w Indiach, a także właściciel klubu Widzew Łódź.

    Program Godzina Zero emitowany jest na antenie Kanału Zero. Rozmowę prowadzi Krzysztof Stanowski.

    Po godzinie 22.20 zakończył się czwartkowy odcinek Godziny Zero.

    Robert Dobrzycki przyznał w odpowiedzi na pytanie widza: - Jesteśmy w trakcie uzgadniania przejęcia klubu żeńskiego. Planujemy mieć sekcję żeńską w Widzewie. To kwestia tygodni, miesięcy.

    Robert Dobrzycki był pytany przez widza o rozbudowę stadionu Widzewa Łódź.

    - Rozbudowa stadionu to projekt na wiele lat. Zmiany w drużynie na to nie wpływają. Bardziej problemy bieżące m.in w zarządzaniu infrastrukturą, czy współpraca z miastem - mówił Dobrzycki.

    - Rozważamy rozbudowę stadionu, który jest. Rozłożymy to na cztery etapy. Największym problem są pieniądze. Jak to sfinansować. Ale to się nie wydarzy w jeden sezon - dodał.  

    - Jak pan sobie radzi z dogryzaniem kibiców Legii? - pytał kolejny widz Godziny Zero.

    - Teraz jest łatwiej. Bo sami nie mają dużo lepiej - odpowiedział Dobrzycki. 

    Rozpoczęły się pytania od widzów. Pierwszy z dzwoniących podziękował Robertowi Dobrzyckiemu za inwestycje w Widzew Łódź.

    - Nie zakładam, że wydam tyle samo w kolejnym sezonie - zadeklarował właściciel Widzewa Łódź.

    - Czuję, że kibice innych zespołów się bardzo troszczą o nasze pieniądze - powiedział żartobliwie Dobrzycki. 

    - Jeśli jest wynik, to piłkarz zarabia. Nie uważam, że piłkarze zarabiają za dużo/za mało. Wszystko zależy, czy dostarczają wartość - mówił Dobrzycki. 

    Pytany o trenera Widzewa Łódź, Dobrzycki powiedział: "po co zmieniać, jak działa. To bardzo dobry trener dla nas na lata".

    Kto dziś jest realnym rywalem dla Widzewa?

    - Mamy teraz swoje problemy. Ale wygląda na to, że Lech Poznań to bardzo dobrze zarządzany klub. Odnosi sukcesy. Wszystko się zgadza w Lechu - ocenił Robert Dobrzycki.

    Sympatia wobec Widzewa była tak wielka, że nie było możliwości kupna innego klubu piłkarskiego?

    - Rozmawiałem z innymi, by zrozumieć, by negocjować, by przygotować się do zakupu Widzewa - przyznał Dobrzycki. 

    - Jestem kibicem Widzewa od 7. roku życia i nigdy bym sobie nie wybaczył, że mając możliwości nic nie zrobiłem - przyznał Dobrzycki.

    - Czy nie boi się pan, że polska piłka sobie teraz pomyśli: pojawił się nowy frajer z kasą, którego musimy wydoić? - zapytał Krzysztof Stanowski. 

    - To jest krótkoterminowa narracja. W pewnym momencie to się może obrócić w drugą stronę - odpowiedział Robert Dobrzycki.

    Co będzie, jeśli Widzew Łódź spadnie z Ekstraklasy? - To będziemy próbowali wrócić. Ale nie dopuszczam tego - zaznaczył Robert Dobrzycki.

    - Sportowo wydawało nam się, że zrobiliśmy dużo dobrych rzeczy. Na razie wynik tego pokazuje. Mam nadzieję, że to przyjdzie - mówił Dobrzycki.

    Czy Dobrzycki słucha głosu kibiców? - Uważam, że mają prawo mówić, co myślą. Lubię wiedzieć, jaki jest trend - zapewnił.

    - Czy pozycja dyrektora sportowego Widzewa Łódź jest mocna? - pytał Krzysztof Stanowski.

    - Pozycja dyrektora sportowego jest mocna - zapewnił Dobrzycki.

    - A prezesa klubu?

    - Jest mocna.

    - Te biznesy, które prowadzę, często nie przynoszą zysku od razu. Ale kiedyś przychodzi moment, gdy zwracają się z nakładką. Mnie interesuje, by tu jakość zwróciła się z nakładką. Wypadkową jakości będzie to, że będziemy sprzedawać piłkarzy drożej - mówił Dobrzycki.

    - Ale celem jest sukces sportowy - podkreślił.  

    - W krótkim okresie pieniądze nie grają, ale w dłuższym czasie tak - mówił Dobrzycki.

    - Zawsze mówiłem, że to sezon przejściowy. Zrobiliśmy wszystko, co możliwe, by jakość była lepsza - dodał Dobrzycki.

    - Jakość jest. Próbujemy to teraz ustabilizować. Ja traktuję ten projekt długoterminowo - podkreślił Dobrzycki. 

    Mówiąc o inwestycjach w Widzew Łódź, Robert Dobrzycki przyznał: - Musieliśmy zrobić skok początkowy, bo wartość drużyny była bardzo niska. Czy okaże się to sukcesem, to jeszcze zobaczymy. Moim zdaniem, jakość drużyny jest teraz większa.

    - Ale zmian było dużo, dlatego pierwszy sezon jest ciężki - podsumował. 

    - Czy wydanie 25 mln. na Widzew Łódź boli? - pytał Krzysztof Stanowski.

    - Myślę, że to jest dobrze zainwestowane - przyznał Robert Dobrzycki.

    Pytany o wielkość swojego majątku Robert Dobrzycki przyznał, że pięć lat temu jego majątek był mniejszy o 30 proc.

    - Myśli pan o life balance? - pytał Krzysztof Stanowski.

    - Kompletny urlop jest dla mnie bardziej stresujący. Muszę wiedzieć, co się dzieje, by dobrze się z tym czuć - mówił Dobrzycki. Przyznał, że obecnie wyjeżdża na około dwutygodniowe urlopy.

    - Po co panu cały ten wyścig? Wiele osób, które oglądają wywiady z bogatymi ludźmi, zastanawia się, po co oni to jeszcze robią - pytał Krzysztof Stanowski.

    - To jest pytanie, co robić w życiu. Dla mnie szczęściem jest to, że robię nowe rzeczy, że firma się rozwija, że mam wpływ na otoczenie, że mogę pomagać, np. klubowi piłkarskiemu - wymieniał Robert Dobrzycki.  
     

    - Nasi klienci budują z nami centra danych pod AI. Na zachodzie Europy jest popyt na to kosmiczny. To daje nam dodatkową nogę biznesową. To jest wyzwanie, ale też jedno zero więcej - mówił Dobrzycki o nowych możliwościach.

    Krzysztof Stanowski pytał też o problemy z biurokracją.

    - Nie uważam, że biurokracja jest tragiczna. Uważam, że prawo jest w dalszym ciągu w wielu miejscach nieklarowne - mówił Dobrzycki. 

    A wyzwania w Polsce?

    - Brak chęci do ekspansji poza krajem - podkreślił Dobrzycki. 

    Jakie wyzwania stoją teraz przed polskimi przedsiębiorcami?

    - Polska ma nadal trochę słabą renomę, jeśli chodzi o biznes. To, że się jest z Polski, nie robi na nikim wrażenia - mówił Dobrzycki.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.