1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Strefa czystego transportu nie tylko w Krakowie. Odzywają się sąsiedzi

    Strefa czystego transportu nie tylko w Krakowie. Odzywają się sąsiedzi

    0przeszczepów
    1029odsłon
    Strefa czystego transportu nie tylko w Krakowie. Odzywają się sąsiedzi

    Tymon Grabowski — Administrator grupy mieszkańców podkrakowskiej Wieliczki wysunął bardzo ciekawą propozycję: skoro Kraków wprowadził strefę czystego transportu z wyłączeniami dla mieszkańców, czemu nie miałyby tego zrobić gminy, które go okalają?

    Administrator grupy mieszkańców podkrakowskiej Wieliczki wysunął bardzo ciekawą propozycję: skoro Kraków wprowadził strefę czystego transportu z wyłączeniami dla mieszkańców, czemu nie miałyby tego zrobić gminy, które go okalają?

    Gminy krakowskiego obwarzanka też powinny wprowadzić SCT. Każda z innymi zasadami

    Strefa czystego transportu w Krakowie. / Fot. Grzegorz Wajda/REPORTER

    Nie kończą się kontrowersje związane z wprowadzeniem przez Kraków strefy czystego transportu z rygorystycznymi normami dla osób spoza Krakowa i wyłączeniem z nich mieszkańców miasta.

    Wiele osób z różnych stron sceny politycznej zwraca uwagę na niesprawiedliwe traktowanie kierowców, oparte na niezbyt jasnych kryteriach roku produkcji pojazdu, bez związku z jego realnym zużyciem paliwa czy intensywnością użytkowania. Oczywiście władze Krakowa nie mają zamiaru ustępować, a ostatni wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, de facto zatwierdzający strefę w jej obecnym kształcie, tylko utwierdza je w przekonaniu, że czynią dobrze. 

    Jeszcze więcej stref czystego transportu

    Kraków ma prawo wprowadzić strefę niemal na obszarze całego miasta, żeby chronić zdrowie jego mieszkańców – w takim razie gminy ościenne również powinny to uczynić. Ustawa o elektromobilności zezwala na takie rozwiązanie.

    Strefa czystego transportu jest obowiązkowa dla miast przekraczających 100 tys. mieszkańców, w których wystąpią przekroczenia norm tlenków azotu. Dla innych jest opcjonalna, ale możliwa. Dlatego całkiem łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której wszystkie gminy ościenne Krakowa też zdecydowałyby się na to rozwiązanie.

    A jest tych gmin aż czternaście i każda mogłaby mieć inne zasady, inne wyłączenia i inny system opłat. Powstałaby gigantyczna strefa czystego chaosu, po której nikt już nie umiałby się poruszać, poza użytkownikami aut elektrycznych, których strefy nie dotyczą z ustawy. I to wszystko nadal w trosce o zdrowie. 

    Ustawa o elektromobilności, art. 39 ust. 1: „W celu ograniczenia negatywnego oddziaływania emisji zanieczyszczeń z transportu na zdrowie ludzi i środowisko na terenie gminy można ustanowić strefę czystego transportu obejmującą drogi, których zarządcą jest gmina (...)”. 

    Nieobjęta strefą krakowska dzielnica Swoszowice też chce się przyłączyć

    Z początku radni dzielnicy byli przeciwni SCT, ale w grudniu zeszłego roku zmienili zdanie – podobno pod presją mieszkańców – i wystosowali uchwałę, będącą raczej apelem do prezydenta Krakowa, aby Swoszowice też znalazły się w strefie.

    W ogóle mnie to nie dziwi, ponieważ przy obecnym stanie prawnym Swoszowice wydają się niezłym miejscem do pozostawienia samochodu niespełniającego norm bez płacenia i kontynuowanie wycieczki do Krakowa komunikacją zbiorową.

    Przy czym Swoszowice chcą być częścią strefy krakowskiej, pomysł z Wieliczki jest raczej formą trollingu wymierzonego przeciwko zatroskanym o zdrowie mieszkańców włodarzom Krakowa. Przy okazji brak stref w gminach krakowskiego obwarzanka to idealna wymówka dla prezydenta miasta, w razie gdyby okazało się, że strefa nic nie daje. 

    Błąd w strefach czystego transportu

    Tu dochodzimy do ważnego wniosku: nie należało dawać samorządom dowolności w ustanawianiu kryteriów wjazdu do strefy. Prowadzi to do sytuacji, w której każda gmina może robić co chce – na przykład uniemożliwić przejazd po drodze krajowej innym samochodom niż elektryczne, wodorowe i CNG.

    Zmusza to kierowców do studiowania już nie tylko prawa o ruchu drogowym, ale też lokalnych uchwał rad miast. Prowadzi to do sytuacji, w której nawet najostrożniejszy kierowca może niechcący złamać prawo. Gdyby tylko istniał jakiś wzorzec, na którym można by się oprzeć wprowadzając strefy... nazwałbym go na przykład „Niemcy” i zauważył, że tamtejsze Umweltzone są nieporównanie bardziej liberalne niż te polskie, a przy okazji mają po prostu jednolite, łatwe do sprawdzenia zasady.

    Chaos w Polsce pogłębia sytuacja, w której znak D-54 „strefa czystego transportu” ma inne znaczenie w Krakowie, a inne w Warszawie – już niedługo jeszcze inne znaczenie będzie mieć w Katowicach i Szczecinie. 

    Jeśli jest coś, czym powinien się zająć Rzecznik Praw Obywatelskich...

    ...to jest to brak jednolitej troski o zdrowie mieszkańców w różnych gminach w Polsce. Gminy nie zakazujące ani palenia w kominkach czy piecach, ani jazdy dowolnie starym samochodem powinny zostać obłożone karami za niedostateczne dbanie o czyste powietrze.

    Na razie mamy sytuację, gdzie Kraków tarza się w swojej moralnej wyższości, twierdząc że oni robią co mogą, a wstrętny „obwarzanek” ciągle ich zatruwa – przynajmniej zdaniem aktywistów z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA