
Tomasz Pałasz — Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) opublikowała szczegóły dotyczące zamachu na generała Władimira Aleksiejewa, wiceszefa wywiadu wojskowego GRU. Według Moskwy za atakiem stoi Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, która przy rzekomym wsparciu polskich służb wywiadowczych miał
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) opublikowała szczegóły dotyczące zamachu na generała Władimira Aleksiejewa, wiceszefa wywiadu wojskowego GRU. Według Moskwy za atakiem stoi Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, która przy rzekomym wsparciu polskich służb wywiadowczych miała zwerbować zamachowca, wykorzystując do tego jego syna mieszkającego w Katowicach. Podczas gdy Kijów odpiera zarzuty, sugerując wewnętrzne walki o władzę na Kremlu, rosyjska propaganda wykorzystuje incydent do uderzenia w proces negocjacyjny.

Generał porucznik Władimir Aleksiejew na nagraniu udostępnionym przez ministerstwo obrony Rosji. (fot. Associated Press / East News)
Rosyjska agencja informacyjna TASS przedstawiła kluczowe informacje pochodzące z Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (FSB) i dotyczące zamachu na gen. Aleksiejewa.
Na stronie rosyjskiej agencji napisano, że dwaj zatrzymani w sprawie zamachu (Lubomir Korba i Wiktor Wasin) przyznali się do winy. FSB twierdzi, że Korba był zamachowcem, a Wasin jego wspólnikiem.
W oświadczeniu FSB napisano, że rozkaz zabicia wiceszefa rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU) pochodził ze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Zamachowca rzekomo zwerbowano w sierpniu 2025 r. w Tarnopolu (miasto w zachodniej Ukrainie), a werbunek ułatwić miały polskie służby wywiadowcze. Do rekrutacji wykorzystać miano syna Lubomira Korby, obywatela polskiego mieszkającego w Katowicach.
Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez rosyjską agencję, Korbie zaoferowano 30 tys. dol. Mężczyzna miał przejść szkolenie strzeleckie w Kijowie, a do Rosji wjechał w sierpniu 2025 r. przez Kiszyniów i Tbilisi (stolice Mołdawii i Gruzji).
Broń, której rzekomo użyto w zamachu, do kryjówki podrzuciły kijowskie służby wywiadowcze. Poza pistoletem Korba ze skrytki odebrał elektroniczny klucz do budynku, w którym mieszkał generał. Według FSB klucz podrzuciła trzecia osoba podejrzana o udział w zamachu – sąsiadka gen. Aleksiejewa, która wyjechała do Ukrainy dzień przed atakiem na wojskowego.
[

Zamach na generała GRU. Rosjanie twierdzą, że zatrzymali trzech podejrzanych](/news/zamach-na-generala-gru-w-moskwie-trzech-podejrzanych-zatrzymanych-po-ucieczce-do-zea)
[

Amerykanie naciskają na pokój w Ukrainie. Padł nowy termin zawarcia porozumienia](/news/amerykanie-naciskaja-na-pokoj-w-ukrainie-padl-nowy-termin-zawarcia-porozumienia)
[

Strzały w Moskwie. Wiceszef GRU walczy o życie po ataku na klatce schodowej](/news/zamach-w-moskwie-wiceszef-gru-walczy-o-zycie-po-strzelaninie-na-klatce-schodowej)
Jak podała rosyjska agencja TASS, Korba otrzymywał comiesięczne wynagrodzenie w kryptowalucie za inwigilację wysoko postawionych rosyjskich wojskowych. Jego wspólnik, Wasin, miał wspierać fundację, którą władze Rosji uznają za ekstremistyczną. Mężczyzna wynajął dla Korby mieszkanie na czas przygotowań do zamachu oraz zapewnił mu bilety komunikacji miejskiej.
Do zamachu na generała porucznika Władimira Aleksiejewa doszło w piątkowy poranek. Mężczyznę postrzelono kilkukrotnie na schodach budynku, w którym mieszkał. Wojskowy trafił do szpitala, gdzie był operowany.
W niedzielę rosyjska agencja TASS poinformowała o wybudzeniu się wiceszefa GRU ze śpiączki farmakologicznej oraz o zatrzymaniu dwóch podejrzanych o zamach mężczyzn. Jednego z nich miano zatrzymać w Moskwie, a drugiego w Dubaju we współpracy z tamtejszymi służbami.
Aleksiejew w 2011 r. został zastępcą Igora Kostiukowa, szefa Głównego Zarządu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (dawniej GRU). Igor Kostiukow uczestniczył, na polecenie Władimira Putina, w rozmowach pokojowych w Abu Zabi.
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oskarżył Ukrainę o udział w zamachu. Powiedział, że atak „potwierdza, że reżim Zełenskiego koncentruje się na ciągłych prowokacjach mających na celu zakłócenie procesu negocjacyjnego”.
Andrij Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy, zaprzeczył udziałowi Ukrainy i zasugerował "wewnętrzne walki w Rosji".
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.