1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Burza po słowach byłego szefa AW. Jest reakcja koordynatora służb

    Burza po słowach byłego szefa AW. Jest reakcja koordynatora służb

    0przeszczepów
    1173odsłon
    Burza po słowach byłego szefa AW. Jest reakcja koordynatora służb

    Kamil Szałecki — „Materiał dziennikarski opublikowany na Kanale Otwartym aktualnie podlega szczegółowej weryfikacji, także pod kątem prawnym” – przekazał rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. W roli głównej wspomnianego materiału wystąpił były szef Agencji Wywiadu Piotr Krawcz

    „Materiał dziennikarski opublikowany na Kanale Otwartym aktualnie podlega szczegółowej weryfikacji, także pod kątem prawnym” – przekazał rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. W roli głównej wspomnianego materiału wystąpił były szef Agencji Wywiadu Piotr Krawczyk.

    (fot. Piotr Nowak / PAP)

    • Piotr Krawczyk opowiedział w mediach o kulisach pracy Agencji Wywiadu za czasów jego przewodzenia tej organizacji.
    • Mówił m.in. że polskie służby specjalne reagując na kryzys migracyjny podjęły współpracę z youtuberami.
    • Do sprawy odniósł się rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

    „Agencja Wywiadu nie udziela informacji, dotyczących realizacji jej ustawowych kompetencji” – napisał w środowy wieczór w mediach społecznościowych Jacek Dobrzyński. 

    Jak dodał, „materiał dziennikarski opublikowany na Kanale Otwartym aktualnie podlega szczegółowej weryfikacji, także pod kątem prawnym”.

    Czytaj więcej: „Służby zatrudniały youtuberów”. Burza po słowach byłego szefa Agencji Wywiadu

    „W przypadku stwierdzenia naruszenia obowiązujących regulacji ustawy o ochronie informacji niejawnych, zostaną wyciągnięte stosowne konsekwencje prawne” – zakończył swój wpis. 

    [

    Kaczyński o Nawrockim. Wyjawił, kiedy ostatnio rozmawiali](/news/kaczynski-o-nawrockim-mowi-kiedy-ostatnio-rozmawiali)

    [

    Afera o wodę. Kontrowersje po koncertach Taco Hemingwaya](/news/koncert-taco-hemingwaya-na-narodowym-kontrowersje-wokol-ceny-wody)

    [

    Bosak uderza w ministrę. Konfederacja złoży wniosek](/news/konfederacja-chce-dymisji-marty-cienkowskiej-bosak-wotum-nieufnosci)

    Youtuberzy w Agencji Wywiadu

    Pułkownik Piotr Krawczyk, były szef Agencji Wywiadu, ujawnił w Kanale Otwartym kulisy działań służb specjalnych w związku z kryzysem migracyjnym na granicy z Białorusią. Krawczyk podkreślał, że Polsce udało się przygotować na ten kryzys, a podległa mu Agencja Wywiadu podejmowała działania „w każdym punkcie, nie tylko na granicy”.

    Krawczyk zdradził m.in., że istniały polskie tzw. farmy trolli, które działały na platformach komunikowania migrantów, próbujących sforsować granicę. – Polskie służby też mają takie zdolności i też mogą to robić, by zniechęcać i pokazywać tym ludziom, że próba przedostania się przez Polskę na Zachód może być obciążona wieloma ryzykami – komentował.

    Były szef AW ujawnił, że polskie służby specjalne reagując na kryzys migracyjny podjęły współpracę z youtuberami.

    – Zatrudnialiśmy z jednej strony youtuberów, którzy rozpowszechniali korzystną dla nas narrację, na przykład mówiącą o tym, że władze białoruskie chcą wykorzystać tych potencjalnych migrantów, że są agresywni, że biją, że wypychają ludzi na granicę. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, ci youtuberzy również informowali o tym, że granica polsko-białoruska jest bardzo dobrze strzeżona, że jest tam wojsko, świetnie wyszkolona Straż Graniczna, które czuwają nad tą granicą i nie będą się wahać, żeby użyć siły do tego, żeby odeprzeć ludzi, którzy będą próbowali tę granicę przekroczyć w sposób nielegalny – powiedział.

    Fałszywe alarmy w Republice i u prezesa PiS. Tak działali sprawcy

    Dodał, że były stosowane różnego rodzaju inne narracje, np. pokazujące, że na granicy zamarza i ginie wiele osób.

    – Cała operacja związana z dzwonieniem do hoteli, w których zatrzymywali się ci ludzie, ponieważ ci ludzie byli przewożeni do specjalnie wyselekcjonowanych hoteli w Mińsku i pod Mińskiem, gdzie czekali na możliwość bycia przerzuconymi właśnie na granicach. My robiliśmy im różnego rodzaju psikusy, tzn. dzwoniąc właśnie do tych hoteli i doprowadzając do sytuacji, w której ci ludzie musieli z tych hoteli być ewakuowani czy przemieszczani do innych – wskazał.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA