
Krzysztof Jabłonowski — Tegoroczna parada zwycięstwa w Moskwie przebiegła w minorowych nastrojach. Na Placu Czerwonym byli żołnierze, ale nie było żadnego sprzętu wojskowego. – Bieda parada i bieda świętowanie – komentuje Arleta Bojke w Kanale Zero i opowiada, jak Ukraińcy „strollowali” Rosjan.
Tegoroczna parada zwycięstwa w Moskwie przebiegła w minorowych nastrojach. Na Placu Czerwonym byli żołnierze, ale nie było żadnego sprzętu wojskowego. – Bieda parada i bieda świętowanie – komentuje Arleta Bojke w Kanale Zero i opowiada, jak Ukraińcy „strollowali” Rosjan.

Arleta Bojke o blamażu parady zwycięstwa w Moskwie. Dekret Wołodymyra Zełenskiego. (fot. Kanał Zero)
– Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda normalnie, tak jak w poprzednich latach – mówi dziennikarka Arleta Bojke w komentarzu opublikowanym w sobotę w Kanale Zero. – Gdybym nawet próbowała zestawiać zdjęcia z Parady Zwycięstwa na Placu Czerwonym z dzisiaj i z lat poprzednich, nie byłoby widać specjalnej różnicy – dodaje.
Brak sprzętu i żarty Zełenskiego. Nietypowe kulisy parady w Moskwie
– Jest Władimir Putin, jest Plac Czerwony, są weterani, są żołnierze. Ale nie dajcie się zwieść rosyjskiej propagandzie, bo Rosjanie sami mają świadomość, że to jest bieda parada i bieda świętowanie – podkreśla Bojke.
Podczas moskiewskich obchodów zakończenia drugiej wojny światowej przez Plac Czerwony przedefilowali żołnierze – tyle że bezbronni, bo bez ciężkiego sprzętu wojskowego. Nie było ani czołgów, ani zestawów rakiet dalekiego zasięgu, ani tym bardziej rakiety Topol-M zdolnej do przenoszenia ładunków nuklearnych.
[

Magyar przyleci do Polski. Wiceszef MSZ wskazuje datę](/news/magyar-przyleci-do-polski-wiceszef-msz-wskazuje-date)
[

Były szef NATO chce nowej koalicji. Ukraina ma odegrać ważną rolę](/news/byly-szef-nato-chce-nowej-koalicji-ukraina-ma-odegrac-wazna-role)
[

Zmiana systemowa na Węgrzech. Prof. Góralczyk komentuje wystąpienie Petera Magyara](/news/komentarz-po-wystapieniu-petera-magyara-zmiana-systemowa-i-zapowiedz-rozliczen)
Na trybunie honorowej Władimir Putin pojawił się w towarzystwie Alaksandra Łukaszenki, który był najważniejszym zagranicznym gościem. Brakowało przywódców z innych państw, a rosyjska telewizja musiała tłumaczyć, że nikt nie został oficjalnie zaproszony. Putin wygłosił krótkie przemówienie, podczas którego wyglądał na zirytowanego.
Tyle samej parady. Arleta Bojke zauważa, co działo się przed paradą. – Ukraińcy po prostu Rosjan „strollowali”, wyśmiali. Wyśmiali ich najważniejsze święto i doskonale wiedzieli, gdzie uderzyć – ocenia. W internecie krążyły memy i filmy generowane przez sztuczną inteligencję, na których Putin maszerował pod siatką chroniącą przed dronami czy w specjalnym kombinezonie.
Największą szpilę Rosjanom wbił jednak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Wydał dekret, w którym łaskawie „zezwala” na przeprowadzenie parady na Placu Czerwonym w Moskwie. – Jak zobaczyłam to na portalu X, to aż musiałam wejść na stronę prezydenta Ukrainy – mówi Arleta Bojke.
Magyar przyleci do Polski. Wiceszef MSZ wskazuje datę
Ukraińcy nie ograniczyli się do żartów. W ostatnich dniach przed paradą przeprowadzili serię spektakularnych ataków dronowych na terytorium Rosji. – Ukraińskie ataki na rosyjskie terytorium powtarzają się od miesięcy – zauważa Arleta Bojke. – Budowanie napięcia przed 9 maja było celowym zabiegiem skierowanym na konkretną, ważną dla Władimira Putina datę – wyjaśnia.
Czwartego maja ukraiński dron uderzył w prestiżowy apartamentowiec w Moskwie. Zamknięto kilkanaście lotnisk, szczególnie na południu kraju. Rosyjskie władze informowały o setkach przechwyconych dronów, także w okolicach Moskwy.
– Kulminacją był atak na port i rafinerię Tuapse nad Morzem Czarnym. To była właściwie seria ataków – zauważa Arleta Bojke. – Doszło tam do katastrofy ekologicznej. Padał tam właściwie deszcz ropy – dodaje.
Obawiając się ukraińskich ataków, Rosjanie zapowiedzieli już wcześniej, że 9 maja nie będzie działał internet mobilny w Moskwie i wielu innych miastach. Nie można było nawet wysłać wiadomości tekstowej. Jako przyczynę władze wskazywały, że Ukraińcy wykorzystują telefonię komórkową do naprowadzania dronów.
– Wyłączanie internetu naprawdę boli Rosjan jak nic innego – wyjaśnia Bojke. Zauważa, że wyłączono nawet te strony i aplikacje, które są zaakceptowane przez rosyjski rząd i uwzględnione na tak zwanych białych listach.
Dziennikarka zauważa, że mimo problemów Rosjanie nie zrezygnowali z organizowania parad dzieci, które stały się tradycją po 2022 r. W przedszkolach w dniach poprzedzających 9 maja maluchy przebierały się za czołgi i maszerowały w patriotycznych inscenizacjach.
Bojke zwraca uwagę na klimat obchodów rocznicy zakończenia wojny w innych miejscach Moskwy czy innych miastach w całej Rosji. – Jest to świętowanie obarczone obawą o to, że coś się może wydarzyć i lepiej się nie gromadzić – zauważa.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.