
Patryk Słowik — Polskie placówki zagraniczne przy przygotowywaniu wniosków wizowych korzystają z usług firmy działającej w Rosji i na Białorusi. Z tą samą firmą w 2023 r. współpracował rząd PiS. Wtedy politycy KO mówili o „białoruskim tropie afery wizowej”. Dziś jest to już „powszechny model na
Polskie placówki zagraniczne przy przygotowywaniu wniosków wizowych korzystają z usług firmy działającej w Rosji i na Białorusi. Z tą samą firmą w 2023 r. współpracował rząd PiS. Wtedy politycy KO mówili o „białoruskim tropie afery wizowej”. Dziś jest to już „powszechny model na świecie”. Sama spółka podkreśla, że zarzuty dotyczące powiązań z Łukaszenką były nieprawdziwe.
Białorusini starający się o wizę do Polski skarżą się, że bez zapłacenia nieoficjalnym pośrednikom bardzo trudno uzyskać dokument uprawniający do wjazdu do Polski. (fot. PAP/Shutterstock)
31 sierpnia 2023 r. Do Ministerstwa Spraw Zagranicznych wchodzą agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Tego samego dnia premier Mateusz Morawiecki odwołuje Piotra Wawrzyka ze stanowiska wiceministra spraw zagranicznych.
Media, jedno po drugim, informują o tzw. aferze wizowej. Ma ona kilka różnych odnóg, ale najistotniejsza kwestia sprowadza się do działań o charakterze korupcyjnym podczas przyznawania obcokrajowcom wiz do Polski.
7 września 2023 r. „Gazeta Wyborcza” informuje, że akcja CBA w Ministerstwie Spraw Zagranicznych ma związek z międzynarodowym śledztwem dotyczącym działalności indyjskiej spółki VFS Global, pośrednika w zdobywaniu wiz. „Wyborcza”, piórami Wojciecha Czuchnowskiego oraz Pawła Wrońskiego, późniejszego rzecznika prasowego MSZ oraz dyplomaty, wskazuje, że polscy funkcjonariusze zaczęli działać pod naciskiem zagranicznych partnerów.
11 września 2023 r. W „Gazecie Wyborczej” ukazuje się kolejny tekst, pt. „Białoruski trop afery wizowej”.
„Czy polski MSZ wynajął do programu wizowego tę samą firmę, która pomagała Łukaszence sprowadzać migrantów na Białoruś? – pytają posłowie KO i domagają się ujawnienia dokumentów współpracy z firmą VFS Global” – czytamy.
W sprawę angażują się m.in. Marcin Kierwiński, Jan Grabiec oraz Michał Szczerba. Ten ostatni publicznie wskazuje, że biura VFS Global znajdują się m.in. w Moskwie oraz Mińsku.
Warszawa, 08.06.2026 r. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński (2L) podczas konferencji prasowej w siedzibie MSWiA w Warszawie. (jm) PAP/Marcin Obara (fot. Marcin Obara)
„Ta sytuacja oznaczałaby, że polski MSZ zwalcza na granicy polsko-białoruskiej migrantów sprowadzanych przez firmę, z którą PiS współpracuje w sprowadzaniu migrantów ekonomicznych do Polski” – spostrzegają solidarnie politycy KO oraz dziennikarze.
VFS Global to faktycznie międzynarodowa firma zajmująca się tzw. outsourcingiem wizowym. Działa w 168 państwach, a współpracuje bezpośrednio z 71 rządami. Także z Rosją i Białorusią.
[
„Powinien zostać natychmiast usunięty”. Morawiecki z apelem do Tuska](/news/morawiecki-reaguje-na-slowa-szeptyckiego-o-upa-domaga-sie-dymisji-wiceministra)
[
Koszty długu pogrążają Polskę. Trafiliśmy do ścisłej czołówki](/news/polska-w-niechlubnej-czolowce-nasze-koszty-obslugi-dlugu-sa-niemal-najwyzsze-w-ue)
[
CBA zatrzymało sześć osób. Śledztwo dotyczy dotacji NCBR](/news/szesc-osob-zatrzymanych-przez-cba-chodzi-o-nieprawidlowosci-przy-dotacjach-ncbr)
Tak rozległa działalność jest możliwa, bo od wielu lat w różnych krajach sprawdza się model zewnętrznej obsługi procesu wizowego. Ambasady i konsulaty koncentrują się przede wszystkim na rozstrzyganiu spraw, a nie na codziennej pomocy technicznej przy wypełnianiu dokumentów. Urzędnicy z reguły nie mają czasu, by tłumaczyć każdemu wnioskodawcy, jak poprawnie przygotować formularz, jakie zdjęcie spełnia wymagania albo które braki formalne trzeba uzupełnić.
Czytaj też: „Nas nikt nie ogra w Europie” – Polska dostała zero ambasadorów UE. Co to oznacza?
Tę lukę wypełnili pośrednicy wizowi. Ich rola polega na tym, by przejąć od placówek dyplomatycznych część organizacyjną całego procesu. Konsul ocenia więc sprawę pod względem merytorycznym, natomiast pośrednik pomaga zainteresowanej osobie przygotować dokumenty tak, aby wniosek był kompletny i nadawał się do rozpatrzenia.
System może działać na dwa sposoby. W niektórych państwach obsługą zajmuje się jeden podmiot wybrany przez placówkę w przetargu. W innych funkcjonuje kilku takich pośredników.
– Outsourcing jest jednym ze sposobów organizacji procesu wizowego, usankcjonowanym przepisami Wspólnotowego Kodeksu Wizowego, a korzystanie z niego jest normą wśród krajów strefy Schengen. Każda umowa zawierana przez placówki zagraniczne podlega ściśle przepisom o zamówieniach publicznych oraz Wspólnotowemu Kodeksowi Wizowemu. Kluczowe jest podkreślenie, że w żadnym wypadku firmy outsourcingowe nie przyznają polskich wiz – podkreśla biuro prasowe MSZ w odpowiedzi na nasze pytania.
I dodaje, że na Białorusi – ze względu na uwarunkowania polityczne, które (nie z woli polskich władz) doprowadziły do ograniczenia polskiego personelu dyplomatycznego do minimum – posiłkowanie się usługodawcą zewnętrznym jest konieczne dla zapewnienia obsługi wnioskodawców wizowych. Białorusini stanowią jedną z największych grup narodowych aplikujących o polską wizę. Tylko w 2025 r. złożono na Białorusi 127 905 wniosków wizowych. A przecież oprócz wiz w kompetencjach konsula są też takie zagadnienia jak m.in. paszporty, pomoc konsularna, Karta Polaka, repatriacja czy kwestie dotyczące opieki nad małoletnimi.
Portal Zero.pl postanowił sprawdzić, jak wygląda współpraca obecnie, skoro wpływowi politycy obozu władzy, w tym obecny minister spraw wewnętrznych i administracji, uważali współpracę z VFS Global za formę wspierania Putina i Łukaszenki.
Okazuje się, że VFS Global współpracuje obecnie z Polską na Białorusi, w Turcji oraz w Indiach. To istotne kierunki, gdyż w tych krajach pojawia się wiele osób chcących uzyskać wizę do Polski.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.