1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Woryna przyznał wprost. W Motorze była żałoba

    Woryna przyznał wprost. W Motorze była żałoba

    0przeszczepów
    726odsłon
    Woryna przyznał wprost. W Motorze była żałoba

    Orlen Oil Motor Lublin wydaje się na dobre wychodzić z dołka, w jakim znalazł się po kontuzji Fredrika Lindgrena. Minimalne porażki w Lesznie, Gorzowie oraz na własnym torze z Bayersystem GKM-em Grudziądz, a także druzgocący blamaż na Motoarenie w Toruniu (61:29) skazały wicemistrzów Polski na morderczą walkę o awans do fazy play-off. Lublinianie przełamali się w meczu "o życie", pokonując w Zielonej Górze tamtejszy Stelmet Falubaz 50:40.

    Motor od samego początku dyktował warunki na torze, na którym nie działo się zbyt wiele. Ozdobą spotkania były biegi z udziałem Andersa Thomsena, który kapitalnymi atakami na drugim łuku zdołał wyprzedzić parę Vaculik-Lindgren oraz Woryna-Cierniak. Bardzo dobre zawody odjechał Kacper Woryna, który dzień wcześniej w Bydgoszczy wygrał drugi finał indywidualnych mistrzostw Polski zdobywając komplet 18 punktów. Jeden z liderów Motoru mecz z Gezet Stalą zakończył z dorobkiem 10 punktów i aż 4 bonusów.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    — Cieszy zwycięstwo, wracamy na odpowiednie tory. Ciężko wskazać jedną przyczynę. Cały czas ciężko pracujemy. Czasami ta ciężka praca przynosi efekty jak u mnie w Bydgoszczy, czy teraz w Lublinie, a czasami nie przynosi wcale. Ja zawsze oddaję serce na torze, tak było też i dzisiaj. Teraz jest ekstraligowa przerwa do 8 sierpnia, ale u mnie to nie ma znaczenia. Żadnej przerwy mieć nie będę, będzie ciągłość jazdy. Luki w kalendarzu są zapełnione i nie jest to dla mnie żadne zmartwienie — ocenił Woryna.

    Woryna mówi wprost. Żałoba w Motorze

    Motor Lublin zwycięstwami w Zielonej Górze oraz u siebie ze Stalą Gorzów ponownie włączył się do walki o czołową czwórkę. Nie brakowało opinii, że druzgocąca porażka w Toruniu była szokiem nie tylko dla zawodników, ale i całego klubu. Czy faktycznie ta porażka odcisnęła na wszystkich w Lublinie takie piętno?

    — Powiem tak, nerwówki nie było, była wręcz żałoba w całym teamie i klubie. Można to śmiało tak opisać. Humory były grobowe. Wzięliśmy się jednak do roboty i to jest najważniejsze. Osobiście nie tracę wiary i ciężko pracuję. Podczas turnieju w Bydgoszczy sprzęt spisywał się znakomicie, dzisiaj też bez większych zarzutów, nie licząc biegu, kiedy wyprzedził mnie przez lekkie zagapienie Anders Thomsen. Najważniejsze, że wszystko jest nadal w naszych rękach — zakończył Woryna.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA