
Prezes i główny udziałowiec Wisły Kraków Jarosław Królewski starł się na portalu X z Mateuszem Klichem. "Zamilcz" — napisał do 41-krotnego reprezentanta Polski, przypominając przy tym mało chwalebny epizod z historii Cracovii, w której występuje znany pomocnik.
Podczas meczu Wisły z Wrexham prezes i główny akcjonariusz Białej Gwiazdy w wywiadzie dla Canal+ wbił szpilkę Cracovii. Wyliczał frekwencję na meczach towarzyskich. Przypomniał, że na meczu z Sevillą było 6,5 tys., gdy Cracovia sprzedała sześć tys. biletów, a na meczu z Wrexham było aż 23 tys. fanów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zaczepił go na portalu X (dawny Twitter) Mateusz Klich. — Może teraz będą pensje na czas — napisał były reprezentant Polski.
— Zawsze lepiej zapłacić 1 mln za awans uzyskany w skorumpowany sposób / niż spłacać długi sprzed 23 lat. Dlatego Was nazywamy w Krakowie Korupkowia. Zamilcz więc — odpisał Królewski.
Przypomniał karę dla Cracovii za awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w 2004 r. Sprawa ciągnęła się wiele lat, a dopiero w 2020 r. dostała za korupcję pięć ujemnych punktów i milion złotych. Dawniej za takie przewinienia kluby karane były degradacjami, ale Komisja Dyscypliny PZPN uznała, że po tylu latach takie sankcje byłyby zbyt surowe.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.