1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Coco Gauff była już pod ścianą. A potem zmiana. Co za powrót na Wimbledonie

    Coco Gauff była już pod ścianą. A potem zmiana. Co za powrót na Wimbledonie

    0przeszczepów
    2799odsłon
    Coco Gauff była już pod ścianą. A potem zmiana. Co za powrót na Wimbledonie

    Coco Gauff po raz pierwszy w karierze zagra w półfinale Wimbledonu! Po meczu pełnym zwrotów akcji 22-latka pokonała wyżej notowaną i bardziej doświadczoną rodaczkę, Jessicę Pegulę. A teraz przed nią kolejne arcytrudne zadanie.

    Amerykański ćwierćfinał zapowiadał się jako jeden z najciekawszych meczów trwającego Wimbledonu, bo naprzeciw siebie stanęły dwie zawodniczki ze ścisłej czołówki rankingu, które doskonale się znają. Obie tenisistki regularnie i z sukcesami występowały razem w deblu, a w ostatnich sezonach mierzyły się także w kilku bezpośrednich pojedynkach.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Wtorkowe starcie znacznie gorzej rozpoczęła młodsza z Amerykanek, która już w pierwszym gemie straciła podanie. Przy stanie 2:3 zdołała jednak odrobić stratę, przełamując Pegulę do zera. Odpowiedź czwartej zawodniczki świata była natychmiastowa. Chwilę później to ona, grając przy serwisie swojej rodaczki, nie oddała punktu i ponownie wyszła na prowadzenie.

    Tych strat dwukrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych nie była już w stanie odrobić. W kolejnych fragmentach seta obie zawodniczki pilnowały własnego podania, a break pointów już nie było. Po 41 minutach partia zakończyła się zwycięstwem starszej z Amerykanek 6:4.

    Pierwszy set dla Peguli. A potem zwrot. Tak Coco Gauff wróciła do gry

    Druga odsłona rywalizacji mogła rozpocząć się identycznie, czyli od szybkiego przełamania na korzyść Peguli, ale tym razem Gauff wyszła z opresji. Podobnie było w kolejnym gemie serwisowym siódmej rakiety globu, gdy ponownie udało jej się obronić break pointa.

    Seria niewykorzystanych szans szybko zemściła się na zawodnicze z Buffalo. Przy wyniku 3:4 Gauff wykorzystała moment słabości rywalki, która przegrała serwis do zera i wyszła na prowadzenie 5:3. Krótko po tym zamknęła całego seta, doprowadzając do remisu w meczu.

    To uskrzydliło młodszą z ćwierćfinalistek, która rozkręcała się z akcji na akcję. W trzecim gemie decydującej partii udało jej się uzyskać przełamanie i po kwadransie wygrywała już 3:1. Pegula nie złożyła jednak broni i wyrównała na 3:3.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA