1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Carlo Ancelotti ogłasza po meczu Norwegia - Brazylia na MŚ 2026. Ostatecznie

    Carlo Ancelotti ogłasza po meczu Norwegia - Brazylia na MŚ 2026. Ostatecznie

    0przeszczepów
    2278odsłon
    Carlo Ancelotti ogłasza po meczu Norwegia - Brazylia na MŚ 2026. Ostatecznie

    — To nie koniec — zapowiada Carlo Ancelotti tuż po tym, jak Brazylia odpadła z Norwegią (1:2) na MŚ 2026. Ale jednego piłkarza w kadrze już nie zobaczymy.

    Brazylia na mistrzostwo świata będzie musiała poczekać co najmniej 28 lat (do MŚ 2030) — od 2002 r. czeka na szósty triumf w historii. Tym razem za silna okazała się Norwegia i to w 1/8 finału, a na tak wczesnym etapie po raz ostatni odpadła w 1990 r. (z Argentyną).

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Ancelotti od razu na konferencji prasowej uciął plotki na temat swojej przyszłości. — To nie koniec, to początek nowego cyklu. Będziemy dalej pracować, by poprawić tę reprezentację — zapewnił trener, którego umowa jest ważna do 2030 r., a więc kolejnego mundialu.

    • Antyrekord Brazylii na MŚ 2026. Tak źle jeszcze nie było

    — Taki jest sport, wykorzystamy ją jako paliwo do następnego cyklu. To początek nowej przygody — mówi Ancelotti i dodaje, że celem jest "znalezienie nowych pomysłów". Prawdopodobnie w kadrze nie zobaczymy już Neymara, który bardzo mocno zasugerował to w rozmowie pomeczowej >>

    Carlo Ancelotti po porażce na MŚ 2026 chce wzmocnić reprezentację Brazylii

    — Nie sądzę, żebyśmy zasłużyli na porażkę, ale musimy ją zaakceptować. Wynik jest rozczarowujący, ale grupa jest fantastyczna. Musimy pomyśleć o drugiej linii, potrzebujemy młodych talentów nadających się do gry w reprezentacji.

    Wytłumaczył też, dlaczego do pierwszego rzutu karnego na początku spotkania podszedł Bruno Guimares (jego strzał obronił Orjan Nyland). — Przygotowaliśmy statystyki. Bazując na nich, pierwszy był Neymar, drugi Raphinha, a Bruno był trzeci — powiedział Ancelotti. Na boisku wtedy znajdował się jedynie ten ostatni zawodnik. W 100. minucie karnego wykorzystał Neymar, ale było już za późno.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA