
Ciemna strona ultraprzetworzonej żywności Głównymi zaletami ultraprzetworzonej żywności zdecydowanie są jej smak i cena. Za niewielką kwotę można kupić coś, co jest smaczne, ładnie wygląda i szybko zaspokaja głód . Jednak eksperci zaczynają ostrzegać przed szkodliwymi dla organizmu konsekwencjami.
W dzisiejszych czasach ultraprzetworzona żywność jest coraz trudniejsza do uniknięcia. Podczas gdy przyjmowanie jej w niewielkich ilościach nie jest aż tak szkodliwe, można wyróżnić kilka składników, które szczególnie źle wpływają na organizm.

Ultraprzetworzona żywność zawiera składniki, które źle wpływają na zdrowie, źródło: Shutterstock
Głównymi zaletami ultraprzetworzonej żywności zdecydowanie są jej smak i cena. Za niewielką kwotę można kupić coś, co jest smaczne, ładnie wygląda i szybko zaspokaja głód. Jednak eksperci zaczynają ostrzegać przed szkodliwymi dla organizmu konsekwencjami.
Do takiej żywności dodaje się ogromne ilości cukru, soli, tłuszczów nasyconych oraz innych dodatków, które mają za zadanie poprawiać smak, konsystencję i wygląd, a także wydłużać datę ważności. Są to na przykład słodkie napoje gazowane, słodycze oraz ciasta w pudełkach, masowo produkowany chleb, gotowe posiłki, smakowe jogurty oraz niektóre fast foody.
Czytaj także: Witamina D kontra biotyna. Co naprawdę działa na wypadające włosy?
Spożywanie niewielkiej ilości ultraprzetworzonej żywności nie jest aż tak złe, o ile utrzymuje się zdrową dietę. Ciągłe odmawianie sobie takiego jedzenia na pewno nie wpływa dobrze na nastrój. Problem pojawia się wtedy, gdy ultraprzetworzone rarytasy trafiają na talerz niemal codziennie.
Wiedza o szkodliwości takiej żywności jest dość powszechna, jednak rozpoznanie jej na półkach nie należy do łatwych zadań. Dlatego należy dokładnie czytać etykiety, zanim produkt wyląduje w koszyku.

źródło: Shutterstock, Ultraprzetworzona żywność nie może być stałą częścią diety
Sztuczne barwniki tworzone są chemicznie i mają za zadanie zastąpić kolor, który zniknął w trakcie przetwarzania żywności. Wiele badań łączy sztuczne barwniki ze zjawiskiem nadpobudliwości, trudnościami w koncentracji oraz częstymi zmianami nastroju u dzieci. Czasami mogą również pogarszać symptomy ADHD.
Łatwo można je zauważyć – na etykietach mieszczą się w oznaczeniach od E100 do E199. Do najpopularniejszych należą: tetrazyna (E102), amarant (E123) oraz azorubina (E122).
Te konserwanty najczęściej można znaleźć w kiełbasie, szynce oraz innych wędlinach – wydłużają termin ważności oraz nadają mięsu ładny kolor i smak. Spożywanie ich w małych ilościach nie jest szkodliwe, jednak w środowisku kwasowym, na przykład żołądku, mogą tworzyć nitrozoaminy – rakotwórcze związki chemiczne.
Najlepiej unikać azotynu sodu (E250), azotanu sodu (E251), azotynu potasu (E249) oraz azotanu potasu (E252).
Emulgatory to dodatki, które mają za zadanie łączyć takie składniki jak tłuszcze i woda. Znaleźć je można w masowo produkowanych wypiekach, gotowych posiłkach oraz sosach. Nadają produktom gładką konsystencję i wydłużają datę ważności. Z drugiej strony jednak mają zły wpływ na mikrobiotę jelitową, czyli zespół mikroorganizmów, odpowiadających za trawienie czy odporność. Emulgatory mogą zaburzać jej działanie i powodować stan zapalny jelit.
Do najbardziej szkodliwych należą guma celulozowa (E466) oraz polisorbat 80 (E433)
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.