
+3
9
1
Środowy poranek 15 lipca przyniósł opady, jakich mieszkańcy naszego regionu nie pamiętają od lat. W ciągu zaledwie kilku godzin na rejon Obornik Śląskich spadło około 80 litrów wody na metr kwadratowy. Był to największy opad odnotowany tego dnia na Dolnym Śląsku. To ilość deszczu porównywalna z miesięczną normą opadów.
Ogromne ilości wody spłynęły z masywu „Grzybka”, Kuraszkowa i Siemianic. W Obornikach Śląskich błyskawicznie wypełniły się stawy przy ul. Wyszyńskiego, a zalania pojawiły się w wielu częściach miasta. Szczególnie trudna sytuacja panowała w rejonie marketu Mrówka, gdzie woda zalegała na dużym obszarze. Zalany został także sklep Biedronka. Strażacy wielokrotnie interweniowali przy podtopionych piwnicach, garażach i pomieszczeniach położonych poniżej poziomu terenu.
Największy dramat rozgrywał się jednak w Świerzowie i Kopaszynie. Niewielka na co dzień Struga zamieniła się w rwącą rzekę.
– Normalnie Struga ma około metra szerokości. Tego dnia miejscami miała 10, 20, a nawet 30 metrów – relacjonuje asp. sztab. inż. Radosław Maśkiewicz z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Trzebnicy.
...
Płatny dostęp do treści
Spokojnie, ten tekst możesz przeczytać w całości. Dołącz do nas już teraz! Będziesz mógł czytać wszystkie teksty, bez ograniczeń. Sprawdź, co zyskasz.
Pozostało 80% tekstu do przeczytania.
Obserwuj nas na Google News
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.