1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Rowerzystka poszła na skargę

    Rowerzystka poszła na skargę

    RAK0RAK0przeszczepów
    3062 odsłon
    Rowerzystka poszła na skargę

    Pani Krystyna dostała mandat w wysokości 100 złotych za jazdę rowerem po chodniku. Kobieta ma 68 lat i mówi, że jechała bardzo wolno. Dlaczego nie została pouczona? – Bo mam piskliwy głos i policjant uznał, że na niego krzyczę – przekonuje seniorka.

    Do zdarzenia doszło 2 lipca niedaleko Żabki przy ulicy Wrocławskiej w Strzelinie. Pani Krystyna jechała chodnikiem, kiedy pojawił się policyjny radiowóz. Funkcjonariusz poprosił kobietę, aby zeszła z roweru. Seniorka tłumaczy, że panował straszny upał. Na chodniku nie było pieszych, czyli żadnego zagrożenia.

    – Radiowóz podjechał do mnie. Byłam pewna, że policjant chce mnie o coś zapytać. Jestem spokojna i zrównoważona, przez wiele lat pracowałam w służbach mundurowych, dlatego nie przypuszczałam, że zatrzyma mnie policja. Funkcjonariusz zapytał, dlaczego jeżdżę chodnikiem – opowiada mieszkanka Strzelina.

    Pani Krystyna jest oburzona całą sytuacją. Tłumaczy, że jechała spokojnie na cmentarz. Jeśli funkcjonariusze będą walczyć z rowerzystami i karać ich za błahostki, to skutkiem tego będzie brak jednośladów na ulicach. Kobieta tłumaczy, że w przeszłości przeżyła sytuację jak z horroru i od tamtej pory boi się jeździć ulicą.

    – Sytuacja miała miejsce niedaleko szpitala. Od samochodu osobowego urwała się przyczepka, która pędziła wprost na mnie. Gdybym nie skręciła w boczną ulicę Matejki, zostałabym zmiażdżona przyczepką. Cudem to przeżyłam. Od tamtej pory boję się jeździć ulicą – wyznaje emerytka.

    Podczas interwencji kobieta tłumaczyła, że w mieście brakuje ścieżek rowerowych. Istnieją jedynie niewielkie odcinki od ronda do stacji paliw. Podczas remontu ulicy Wolności nikt nie pomyślał, aby tam zrobić trasę dla hulajnóg i jednośladów. W trakcie interwencji funkcjonariusz poprosił panią Krystynę, aby nie krzyczała. Seniorka tłumaczyła, że nie krzyczy, tylko ma donośny głos. Mundurowy zaczął jednak wypisywać mandat.

    – Przyjęłam karę, którą natychmiast zapłaciłam. Poinformowałam, że sprawy tak nie zostawię i poszłam na rozmowę do komendanta. Poinformowałam go, że w mieście brakuje tras. Szef policji obiecał, że porozmawia z podwładnymi. Prosił, aby zgłaszać mu podobne sytuacje – kończy seniorka.

    Czy policja w Strzelinie często nakłada mandaty na rowerzystów, czy częściej stosuje pouczenia?

    Z danych komendy wynika, że wobec rowerzystów stosowane są zarówno pouczenia, jak i mandaty karne. Szczególnie stanowcza reakcja dotyczy przypadków kierowania rowerem w stanie nietrzeźwości lub po użyciu alkoholu (art. 87 § 1a i § 2 Kodeksu wykroczeń), a także jazdy bez wymaganego oświetlenia po zmierzchu (art. 88 Kodeksu wykroczeń). W takich sytuacjach policjanci co do zasady stosują przewidziane prawem sankcje.

    – Zdarzają się również mandaty za inne wykroczenia, m.in. związane z nieprzestrzeganiem zasad poruszania się przez przejścia dla pieszych. Jednocześnie policjanci mogą stosować środki oddziaływania wychowawczego, w tym pouczenia, jeżeli okoliczności sprawy na to pozwalają – tłumaczy Aleksandra Bezrąk, oficer prasowy strzelińskiej policji.

    Czy w opisanej sytuacji funkcjonariusz mógł odstąpić od nałożenia mandatu i poprzestać na pouczeniu?

    Z ustaleń wynika, że kobieta poruszała się rowerem po chodniku przy ul. Wrocławskiej w Strzelinie, mimo że po przeciwnej stronie jezdni znajduje się droga dla rowerów, z której powinna korzystać zgodnie z art. 33 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Policjant początkowo poinformował ją o popełnionym wykroczeniu oraz zamierzał zastosować środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia. Jednak w toku interwencji kobieta zakwestionowała zasadność działań funkcjonariuszy, oświadczyła, że zna komendanta policji i że policjanci „będą mieli problemy”, a także zapowiedziała dalsze kontynuowanie jazdy w sposób naruszający przepisy. W tej sytuacji funkcjonariusz uznał, że zastosowanie samego pouczenia byłoby niewystarczające i nałożył mandat karny w wysokości 100 zł.


    Źródło: Słowo Regionu (Strzelin)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.