
33-letni mężczyzna został zatrzymany po tym, jak na terenie plantacji w powiecie legnickim kradł borówki i próbował zastraszyć właściciela. Za kradzież rozbójniczą grozi mu nawet 10 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło miniony poniedziałek, 6 lipca. Około godziny 8.00 dyżurny chojnowskiego komisariatu odebrał zgłoszenie z jednej z miejscowości na terenie powiatu legnickiego. Z relacji wynikało, że właściciel plantacji przyłapał na swoim terenie mężczyznę, który kradł borówki prosto z krzaków. Złodziej zdążył uzbierać już cztery wiadra.
Sprawca najpierw przeciął fragment ogrodzenia, aby dostać się na teren plantacji. Kiedy intruza zauważył właściciel, sytuacja gwałtownie się zaostrzyła – mężczyzna zaczął grozić gospodarzowi, że pozbawi go życia i spali zarówno plantację, jak i jego samochód, a następnie razem z łupem rzucił się do ucieczki. Straty oszacowano na ponad 2 tysiące złotych.
Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, natychmiast ruszyli tropem sprawcy i sprawdzili okolice. Działania policjantów szybko przyniosły efekt – ustalili, gdzie ukrył się mężczyzna, i zatrzymali 33-latka z gminy Miłkowice.
Mężczyzna niebawem usłyszy zarzut kradzieży rozbójniczej. Za taki czyn grozi mu nawet do 10 lat więzienia.

Źródło: tuLegnica.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.