
Nie żyje Justin Hardy Justin Hardy zmarł 31 lipca w wieku 61 lat na skutek zawału serca , pozostawiając po sobie bogaty dorobek filmowy. Jego śmierć nastąpiła tuż przed premierą „Gniewu Bogów”, który miał być finałem trylogii stworzonej przez jego ojca. Film ten, nawiązujący do „Kultu” z 1973 r., z
Zmarł Justin Hardy, brytyjski reżyser i producent, który kontynuował dziedzictwo swojego ojca, Robina Hardy’ego, twórcy horroru „Kult”. Odszedł zaledwie kilka tygodni przed światową premierą swojego najnowszego dzieła „Gniewu Bogów” (ang. „Wrath of the Gods”).

Fot. New Africa, źródło: Shutterstock
Justin Hardy zmarł 31 lipca w wieku 61 lat na skutek zawału serca, pozostawiając po sobie bogaty dorobek filmowy. Jego śmierć nastąpiła tuż przed premierą „Gniewu Bogów”, który miał być finałem trylogii stworzonej przez jego ojca. Film ten, nawiązujący do „Kultu” z 1973 r., został zrealizowany na podstawie odnalezionych notatek Robina Hardy’ego.
Wszystko zaczęło się od przypadkowego odkrycia na strychu rodzinnego domu archiwum. Razem z przyrodnim bratem, Dominikiem, Justin Hardy przeanalizował te dokumenty, co zaowocowało filmem dokumentalnym z 2024 r. oraz książką „Children of the Wicker Man”.
Odnalezione notatki stały się inspiracją dla „Gniewu Bogów”, filmu zrealizowanego na Szetlandach z udziałem m.in. Francisa Magee i Christiane Schaldemose. Główna bohaterka, Annie, po śmierci męża wraca na wyspę Hel, gdzie spotyka się z niechęcią mieszkańców i musi zmierzyć się z mroczną przeszłością lokalnej społeczności.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.