
Audio Czytaj na głos Nie trzeba jechać do Holandii, by zobaczyć charakterystyczny holenderski wiatrak. Wystarczy wybrać się do niewielkich Sadów Górnych nieopodal Bolkowa. Wśród falujących pól, pachnących latem ziołami i zbóż, na niewielkim wzgórzu stoją pozostałości niezwykłego zabytku techniki.
Holenderski wiatrak u stóp Sudetów. Niezwykłe ruiny ukryte pośród pól zachwycają do dziś
Nie trzeba jechać do Holandii, by zobaczyć charakterystyczny holenderski wiatrak. Wystarczy wybrać się do niewielkich Sadów Górnych nieopodal Bolkowa. Wśród falujących pól, pachnących latem ziołami i zbóż, na niewielkim wzgórzu stoją pozostałości niezwykłego zabytku techniki. To miejsce zachwyca ciszą, krajobrazami i przypomina, że wiatr od wieków był sprzymierzeńcem mieszkańców Dolnego Śląska.
Krajobraz regionu coraz częściej wypełniają nowoczesne elektrownie wiatrowe. Mało kto jednak wie, że wiatraki nie są u stóp Sudetów żadną nowością. Już ponad dwieście lat temu wykorzystywano tu siłę wiatru do pracy, a jednym z najlepszych świadków tamtych czasów jest właśnie wiatrak w Sadach Górnych.
Wieś położona pomiędzy Wałbrzychem a Jelenią Górą skrywa ruiny wiatraka typu holenderskiego. Obiekt zbudowano na planie koła i wyposażono w trzy kondygnacje. Choć trudno dziś ustalić dokładną datę jego powstania, przypuszcza się, że pochodzi z końca XVIII wieku. Przez lata był ważnym elementem lokalnego krajobrazu i służył mieszkańcom okolicy.
Choć z dawnego wiatraka pozostały jedynie malownicze ruiny, wciąż łatwo wyobrazić sobie obracające się skrzydła i życie, które przed wiekami toczyło się wokół tej budowli. To jeden z tych zabytków, które najlepiej pokazują, że najciekawsze atrakcje Dolnego Śląska często kryją się z dala od utartych szlaków.
Źródło: Świdniczka.com
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.