Mandrysz przebywa w szpitalu. Jego trener ujawnił informacje dotyczące stanu zdrowia zawodnika.
Trener Łukasz Becella po meczu z Odrą: Utrata Roberta Mandrysza miała ogromny wpływ na pierwszą połowę.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Faul na Robercie Mandryszu, kilka minut gry w osłabieniu i stracony w tym czasie gol. Trener Chrobrego Głogów Łukasz Becella nie miał wątpliwości, że uraz kapitana był jednym z kluczowych momentów przegranego 0:1 meczu z Odrą Opole. Szkoleniowiec podkreślał jednak, że jego zespół po przerwie pokazał zupełnie inne oblicze i udowodnił, że stać go na walkę z czołowymi drużynami ligi.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=rXKmEd3TEoE"}
„Kapitan został brutalnie sfaulowany”
Już w pierwszych minutach spotkania Robert Mandrysz został mocno zaatakowany przez jednego z zawodników Odry. Kapitan Chrobrego doznał rozcięcia głowy i przez kilka minut był opatrywany. To właśnie wtedy gospodarze stracili jedynego gola.
W czwartej minucie nasz zawodnik został brutalnie sfaulowany i miał rozciętą głowę. Nowe przepisy są takie, że po takim urazie musi opuścić boisko i przez określony czas nie może wrócić do gry. Przez kilka minut graliśmy bez niego i właśnie w tym momencie straciliśmy bramkę. Nie mam pretensji do sędziów, bo takie są przepisy, ale ta sytuacja miała ogromny wpływ na przebieg pierwszej połowy – mówił Łukasz Becella.
::news{"type":"see-also","item":"189917"}
Jak podkreślił trener, nie chodziło wyłącznie o samą nieobecność jednego piłkarza.
To był nasz kapitan. Zawodnik, który odpowiada za organizację gry w środku pola i utrzymuje balans między atakiem a obroną. Straciliśmy nie tylko piłkarza, ale także lidera, który na boisku kieruje zespołem – dodawał.
„Grał z rozbitą głową i ogromnym charakterem”
Mimo poważnego urazu Mandrysz chciał kontynuować spotkanie. Becella przyznał, że zawodnik wykazał się ogromną determinacją.
Grał z charakterem i sercem. Widzieliście państwo, że krew leciała, a on mimo wszystko chciał wrócić na boisko. Dał mi sygnał, że jest gotowy do gry i jako trener musiałem uszanować decyzję swojego kapitana. Taka sytuacja miała jednak wpływ na funkcjonowanie całego zespołu, również mentalnie – podkreślił.
Po meczu kapitan trafił pod opiekę medyczną.
Na razie ma zszywane czoło. Czekamy na dokładne informacje i będziemy wiedzieli, jak wygląda jego stan. Na pewno przez najbliższe dni nie będzie to dla nas łatwa sytuacja, bo Robert jest bardzo ważnym ogniwem zespołu – poinformował.
Druga połowa pokazała charakter
Choć pierwsza część spotkania należała do Odry, po przerwie Chrobry przejął inicjatywę.
Zmieniliśmy ustawienie i kilka elementów taktycznych. Zespół zaczął grać odważniej, częściej utrzymywał się przy piłce i stwarzał sytuacje. To było DNA Chrobrego – agresja, walka i wiara do ostatnich minut. Stworzyliśmy około dziesięciu okazji, ale zabrakło skuteczności – ocenił Becella.
Zdaniem trenera właśnie druga połowa pokazuje kierunek, w którym ma podążać jego drużyna.
Becella przypomniał również, że głogowski zespół wciąż jest w trakcie kompletowania kadry.
Odra to drużyna zbudowana już kilka tygodni temu i walcząca o najwyższe cele. My jesteśmy na innym etapie. Dochodzą nowi zawodnicy, którzy potrzebują czasu, aby zrozumieć nasz sposób gry. Dlatego proszę o cierpliwość. Ocenę zespołu będzie można wystawić dopiero po kilku kolejkach – zakończył trener Chrobrego.
Cała konferencja prasowa po meczu Chrobrego Głogów z Odrą Opole na naszym kanale na YouTube.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=rXKmEd3TEoE"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: MyGlogow.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.