1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Ktoś wyrzucił koty w kartonie. Pomóż im znaleźć nowy dom

    Ktoś wyrzucił koty w kartonie. Pomóż im znaleźć nowy dom

    0przeszczepów
    2432odsłon
    Ktoś wyrzucił koty w kartonie. Pomóż im znaleźć nowy dom

    *** Karton. Kilka przerażonych, około dwumiesięcznych kociąt. Porzucone przy działkach na ul. Ciepłej, jak niepotrzebne rzeczy. To nie był przypadek. To była świadoma decyzja człowieka. A przecież wystarczyło wykastrować kotkę. Naprawdę. Wystarczyło zadzwonić do fundacji lub Urzędu Miasta i zapytać

    ***

    Karton. Kilka przerażonych, około dwumiesięcznych kociąt. Porzucone przy działkach na ul. Ciepłej, jak niepotrzebne rzeczy. To nie był przypadek. To była świadoma decyzja człowieka. A przecież wystarczyło wykastrować kotkę. Naprawdę. Wystarczyło zadzwonić do fundacji lub Urzędu Miasta i zapytać o możliwość dofinansowania zabiegu. W wielu przypadkach można uzyskać pomoc. To kosztuje znacznie mniej niż cierpienie, które później ponoszą zwierzęta i ludzie próbujący je ratować.

    Zamiast tego ktoś wybrał najłatwiejsze rozwiązanie - wyrzucić problem. Problem jednak nie zniknął. Spadł na nas. To my ponosimy koszty utrzymania, leczenia, profilaktyki weterynaryjnej, szczepień i czipowania. To my drżymy o ich zdrowie, bo w dużym skupisku zwierząt o choroby zakaźne bardzo łatwo. To my zastanawiamy się, czy zdążymy znaleźć im dobre domy, zanim zabraknie miejsca.

    A najbardziej boli to, że przez kolejne porzucone maluchy dorosłe koty znowu schodzą na dalszy plan. Czekają tygodniami, a nawet miesiącami, bo w azylach i domach tymczasowych zwyczajnie nie ma już miejsca. Ludzie często widzą tylko urocze zdjęcia kociąt. Nie widzą bezsennych nocy, stresu, rachunków u weterynarza, codziennej opieki i ciągłego strachu, czy wszystkie przeżyją i czy nie zachorują. Nie widzą łez, bezsilności i odpowiedzialności, która każdego dnia spoczywa na barkach wolontariuszy.

    Te maluchy miały dom. To widać od pierwszej chwili. Korzystają z kuwety, nie boją się człowieka, wtulają się w ramiona, szukają dotyku i czułości. Ktoś je oswoił. Ktoś nauczył je ufać. A potem zamknął w kartonie i zostawił na pewną śmierć. Nie ma na to żadnego usprawiedliwienia.

    Mimo wszystko wierzymy, że ich historia będzie miała szczęśliwe zakończenie. Kociaki zostały odrobaczone. Mają około 2 miesięcy. W najbliższych dniach przejdą badanie weterynaryjne, zostaną zaszczepione przeciw chorobom zakaźnym i zaczipowane. Teraz najbardziej potrzebują jednego - kochających, odpowiedzialnych domów, które już nigdy ich nie zawiodą.

    Obowiązuje umowa adopcyjna. Tel. 512-860-567

    Szukamy wyłącznie osób świadomych, empatycznych i odpowiedzialnych. Takich, które wiedzą, że zwierzę nie jest zabawką ani problemem do wyrzucenia, tylko żywą istotą, za którą odpowiada się przez całe jej życie.

    Prosimy o udostępnienia. Być może dzięki nim te maleństwa lub inne przebywające u nas trafią do ludzi, którzy pokażą im, że człowiek potrafi również kochać.

    Oleśnickie Bidy

    ***

    rd


    Źródło: MojaOlesnica.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA