Artykuł z Dolnego Śląska porusza problem dostępności ogólnodostępnych defibrylatorów. Zauważono kolejne kradzieże tego sprzętu, który jest kluczowy dla ratowania ludzkiego życia.
Na Dolnym Śląsku w ostatnim tygodniu skradziono defibrylatory m.in w Oławie i Głogowie. Ratownicy i policjanci podkreślają, że urządzenia powinny być dostępne przez całą dobę, bo w sytuacji zatrzymania krążenia mogą zdecydować o czyimś życiu.
W dolnośląskich miastach znikają defibrylatory. Chodzi o kradzieże urządzeń, do których w ostatnim tygodniu doszło w Oławie i Głogowie. Pomimo tego, że takie zagarnięcia mogą się zdarzać to, jak mówi ratownik medyczny doktor Kamil Kędzierski, bardzo istotne jest, aby urządzenia były umieszczane w łatwo dostępnych miejscach:
Użycie defibrylatora zwiększa szanse na przeżycie do 70 procent
Miasta apelują o zwracanie uwagi na takie zachowania, a według policji jest to nie tylko przestępstwo, a także ogromna nieodpowiedzialność, o czym mówi Przemysław Ratajczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu:
Eksperci szacują, że wczesne użycie defibrylatora zwiększa szanse na przeżycie osoby z nagłym zatrzymaniem krążenia nawet do 70 procent. Kradzież defibrylatora to nie tylko strata materialna, ale przede wszystkim zagrożenie dla zdrowia i życia osób, które mogą potrzebować tego urządzenia w nagłym przypadku. Nie ma informacji, aby te kradzieże były ze sobą powiązane.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.