1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    CIEKAWE [WIDEO] 85. urodziny doktor Marcinów! Przepracowała pół wieku, leczyła pokolenia

    CIEKAWE [WIDEO] 85. urodziny doktor Marcinów! Przepracowała pół wieku, leczyła pokolenia

    RAK0RAK0przeszczepów
    3505 odsłon
    Dolnośląskie

    Artykuł celebruje 85. urodziny doktor Marcinów, podkreślając jej niezwykłą karierę zawodową. Przepracowała ona pół wieku jako lekarz, lecząc przez ten czas całe pokolenia pacjentów.

    – Gdyby nie kręgosłup, myślałabym, że mam 18 lat – mówi nam doktor Janina Marcinów, która świętuje 85. urodziny.

    ::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

    Były życzenia, wzruszenie, wspomnienia i radość ze spotkania po latach. Doktor Janina Marcinów obchodzi 85. urodziny, ale sobotnia uroczystość (25.07.) w Mogadorze była czymś więcej niż jubileuszem. Od czterech dekad głogowscy lekarze spotykają się, by choć na chwilę wrócić do wspólnych lat pracy, ludzi i historii, które na zawsze pozostają w pamięci.

    ::photoreport{"type":"see-button","item":"10376"}

    „Że w ogóle ma jeszcze przyjaciół”

    Kiedy rozbrzmiało głośne „Sto lat”, doktor Janina Marcinów nie kryła wzruszenia. Wokół niej byli ludzie, z którymi przez lata dzieliła nie tylko zawodową codzienność, ale także wiele ważnych chwil życia. Niektórzy z nich pracowali z nią w szpitalu, inni dołączyli do lekarskiego grona na kolejnych etapach zawodowej drogi. Łączy ich jednak coś więcej niż wspólny zawód. Łączą ich wspomnienia i przyjaźnie, które przetrwały dziesięciolecia.

    Jak się już kończy tyle lat, to człowiek jest wzruszony, że w ogóle ma jeszcze przyjaciół i znajomych, że pamiętają – mówiła nam doktor Marcinów, nie kryjąc emocji.

    Po chwili dodawała jednak z uśmiechem, że to przede wszystkim szczęście.

    Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę tu spotkać moje koleżanki, porozmawiać swobodnie, pocieszyć się, pobawić i zaśpiewać. Na tym to polega – zaznaczała.

    ::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=EighDXQ97GI"}

    Cztery dekady wspólnych spotkań

    Lekarze z Głogowa spotykają się w takim gronie już od około 40 lat. I zawsze znajdą jakąś okazję. Raz w roku znajdują czas, aby odłożyć na bok codzienne obowiązki i spotkać się w mniej formalnej atmosferze. To szczególny rodzaj tradycji – zwłaszcza że przez lata zmieniało się wszystko: szpital, medycyna, sposób pracy, a także samo miasto.

    Zmieniały się również ich zawodowe drogi. Jedni dawno przeszli na emeryturę, inni wciąż są aktywni zawodowo. Podczas sobotniego spotkania nie zabrakło osób z imponującym stażem pracy. Były m.in. Anna Śmigiel-Bajorska, która ma za sobą 50 lat pracy, Zofia Wieraszko z 54-letnim stażem oraz Danuta Nowak, która przepracowała 41 lat i nadal pozostaje aktywna zawodowo.

    W sumie spotkało się około 16 osób. Każda z nich mogłaby opowiedzieć własną historię. Wszystkie te historie splatają się jednak w jedną – opowieść o ludziach, którzy przez dziesięciolecia tworzyli głogowską służbę zdrowia. Wśród nich raz jeszcze usłyszeliśmy historię doktor Janiny, jubilatki.

    Do Głogowa przyjechała z obowiązku. Została na całe życie

    Doktor Janina Marcinów urodziny obchodzi dokładnie 26 lipca. – Gdyby nie kręgosłup, to bym myślała, że mam 18 – żartowała.

    Jej historia zawodowa rozpoczęła się daleko od Głogowa. Do 18. roku życia mieszkała z rodzicami pod Górą Śląską. Później wyjechała na studia do Wrocławia. W 1965 roku je ukończyła i otrzymała stypendium fundowane przez województwo opolskie.

    Później rodzice prosili ją, by znalazła miejsce bliżej rodzinnego domu. Przyjechała do Głogowa. Praca była. Z mieszkaniem początkowo było trudniej, ale i ten problem udało się rozwiązać. – I tak zostało – mówi dziś z uśmiechem.

    W Głogowie spędziła zdecydowaną większość swojego zawodowego życia. Pracowała przede wszystkim w szpitalu, na oddziale wewnętrznym. Zawodową pracę zakończyła w 2001 roku. Po 52 latach.

    Gdyby nie kręgosłup, to chyba do dzisiaj bym pracowała. Nie mogłam już jednak podołać fizycznie – przyznawała.

    Największą radość dawał jej kontakt z ludźmi. Pacjentami, koleżankami i kolegami.

    Zawsze kochałam ludzi i lubiłam im pomagać. I miałam tę wzajemność. Naprawdę miałam bardzo dobry kontakt z moimi pacjentami – wspominała.

    Było przekonanie, że zawód lekarza nie może być wyłącznie pracą. – To jest misja. Trzeba to czuć i trzeba mieć powołanie – mówiła doktor Marcinów.

    Wie, że przez lata nie zawsze było łatwo. Lekarz spotyka ludzi o różnych charakterach, z różnymi problemami i oczekiwaniami. Każdy pacjent jest inny. Każda sytuacja wymaga czasem innego podejścia.

    Lekarz musi dopasować się do każdej sytuacji. Bo jeżeli nie, to wszystko idzie na marne – podkreślała.

    Dziś doktor Marcinów do szpitala zagląda już przede wszystkim przy okazji badań. Przyznaje, że wiele się zmieniło. Ale są rzeczy, które pozostają. Wspomnienia. Przyjaźnie. Szacunek. I ludzie, którzy po czterdziestu latach wciąż chcą się spotykać. Dodajmy, że specjalne życzenia posła Łukasza Horbatowskiego i bukiet kwiatów przekazała Joanna Brodowska.

    ::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=EighDXQ97GI"}

    ::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: MyGlogow.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.