1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Cicho wszędzie, głucho wszędzie. W środku wakacji BOK-MCC świeci pustkami

    Cicho wszędzie, głucho wszędzie. W środku wakacji BOK-MCC świeci pustkami

    0przeszczepów
    2582odsłon
    Cicho wszędzie, głucho wszędzie. W środku wakacji BOK-MCC świeci pustkami

    Jest środek wakacji, piątek, godzina 13:15. To właśnie wtedy odwiedziliśmy Bolesławiecki Ośrodek Kultury – Międzynarodowe Centrum Ceramiki, aby sprawdzić, co miejska instytucja oferuje dzieciom i młodzieży pozostającym latem w Bolesławcu. Sale taneczne zamknięte. Tak samo sala muzyczna. W otwartej

    W piątek, 24 lipca, około godziny 13:15 odwiedziliśmy Bolesławiecki Ośrodek Kultury – Międzynarodowe Centrum Ceramiki. Sale taneczne, muzyczne, plastyczne i ceramiczne były puste albo zamknięte. BOK-MCC organizuje wakacyjne warsztaty, ale najczęściej trwają one zaledwie półtorej lub dwie godziny. Co mają robić dzieci i młodzież przez pozostałą część dnia?

    Jest środek wakacji, piątek, godzina 13:15. To właśnie wtedy odwiedziliśmy Bolesławiecki Ośrodek Kultury – Międzynarodowe Centrum Ceramiki, aby sprawdzić, co miejska instytucja oferuje dzieciom i młodzieży pozostającym latem w Bolesławcu.

    Sale taneczne zamknięte. Tak samo sala muzyczna. W otwartej pracowni plastycznej również nikogo nie było. Zamknięte były także pracownie ceramiczne na drugim piętrze. Jedyną spotkaną osobą był młody człowiek pilnujący wystawy. Cała wizyta trwała zaledwie kilka minut. Nie było zajęć, instruktorów ani grup dzieci i młodzieży.

    YouTube

    Warsztaty skończyły się o godzinie 12

    BOK-MCC opublikował program „Letniego Kalejdoskopu”, czyli wakacyjnych warsztatów dla dzieci i młodzieży. W piątek, 24 lipca, od godziny 10:00 do 12:00 zaplanowano zajęcia „Ptasie Szycie: Gołąbek”. Gdy przyszliśmy do ośrodka niewiele ponad godzinę później, po warsztatach nie było już śladu.

    Podobnie wygląda znaczna część wakacyjnego harmonogramu. W wybrane dni organizowane są pojedyncze zajęcia, trwające zwykle od półtorej do dwóch godzin. Przykładowo zajęcia plastyczne rozpoczynają się o godzinie 10:00 i kończą o 11:30, a Akademia Sceny i Głosu działa od 11:00 do 12:00.

    To jakaś oferta, ale trudno nazwać ją pełnym wakacyjnym programem zagospodarowującym dzieciom większą część dnia. Po zakończeniu krótkich warsztatów sale pustoszeją, drzwi są zamykane, a dziecko, które przyjdzie do ośrodka po południu, nie ma tam właściwie czego szukać.

    Rodzice pracują, a dzieci zostają w domu

    Wakacje są szczególnie trudnym okresem dla rodzin, których nie stać na kolonie, obozy, częste wyjazdy albo płatne półkolonie. Rodzice nadal chodzą do pracy, natomiast dzieci przez wiele godzin muszą same organizować sobie czas.

    W ciągu roku szkolnego znaczną część dnia wypełnia szkoła. Latem tej opieki i codziennego rytmu nie ma. Właśnie wtedy miejska instytucja kultury powinna być najbardziej dostępna.

    Nie chodzi wyłącznie o organizowanie jednego warsztatu, na który trzeba się wcześniej zapisać. Można stworzyć otwartą wakacyjną przestrzeń działającą przez kilka godzin dziennie: z instruktorami, grami, muzyką, plastyką, tańcem, fotografią, filmem, ceramiką czy zajęciami technicznymi.

    Dzieci i młodzież mogłyby przyjść do ośrodka również bez skomplikowanego planowania całych wakacji z wyprzedzeniem.

    15 tysięcy złotych za zjazd z ratusza

    Ta pustka szczególnie mocno kontrastuje z pieniędzmi wydawanymi przez BOK-MCC na widowiska związane z Bolesławieckim Świętem Ceramiki.

    W 2025 roku BOK-MCC zapłacił 15 tys. zł za pokaz Bogusława Nowaka, który podczas otwarcia Święta Ceramiki spuścił się na linie z wieży bolesławieckiego ratusza. Widowisko trwało krótko, a jego wykonanie trudno było uznać za profesjonalne.

    Za 15 tys. zł można byłoby opłacić instruktora prowadzącego przez znaczną część wakacyjnego miesiąca regularne, codzienne zajęcia. Przy odpowiednim zaplanowaniu można byłoby zatrudnić nawet kilka osób na krótsze cykle warsztatów i stworzyć program obejmujący różne zainteresowania oraz grupy wiekowe.

    A przecież sam zjazd z ratusza był tylko jednym z wydatków ponoszonych przy organizacji dużej imprezy ceramicznej. Nie chodzi o to, aby zrezygnować ze Święta Ceramiki. Chodzi o proporcje i priorytety miejskiej instytucji finansowanej z pieniędzy mieszkańców.

    Zajęcia wypełniają mniej niż jedną trzecią wakacyjnego czasu

    Przeliczyliśmy cały wakacyjny program BOK-MCC. Od 2 lipca do 28 sierpnia zaplanowano łącznie 59 godzin zajęć, z czego osiem godzin przypada na dwie soboty. Od poniedziałku do piątku dzieciom i młodzieży zaoferowano więc 51 godzin warsztatów. W tym okresie są 42 dni robocze. Gdyby miejski ośrodek kultury organizował zajęcia tylko przez cztery godziny dziennie, mógłby zapewnić łącznie 168 godzin wakacyjnej oferty. Obecny program wypełnia zatem zaledwie około 30 procent tak skromnie wyznaczonego czasu. Do zapewnienia czterech godzin zajęć w każdy dzień roboczy brakuje aż 117 godzin. Co więcej, zajęcia są rozrzucone po kalendarzu i zwykle trwają od godziny do dwóch i pół godziny. Oznacza to, że przez większość wakacyjnych dni ośrodek nie oferuje dzieciom żadnych zajęć albo otwiera dla nich pracownie jedynie na krótki czas.

    Wielkie imprezy są widoczne. Codzienna praca mniej

    Duże widowiska, koncerty i parady dobrze wyglądają na zdjęciach i materiałach promocyjnych. Odbywają się na scenie, gromadzą publiczność i mogą być przedstawiane jako sukces organizacyjny.

    Znacznie mniej widowiskowa jest codzienna praca z dziećmi i młodzieżą. Nie daje efektownego obrazka z rynku. Dla mieszkańców może być jednak ważniejsza niż kilkuminutowy pokaz podczas jednej imprezy.

    BOK-MCC dysponuje salami tanecznymi, muzycznymi, plastycznymi i ceramicznymi. Ma również zaplecze, którego nie posiada większość rodzin. Tymczasem w środku wakacyjnego dnia duża część tego potencjału pozostaje niewykorzystana.

    Pamiętamy czasy, gdy podczas ferii i wakacji domy kultury rzeczywiście stawały się miejscami spotkań młodych ludzi. Można było przyjść, znaleźć zajęcie, poznać innych i nauczyć się czegoś nowego.

    Dzisiaj miejski ośrodek kultury oferuje serię krótkich, rozproszonych warsztatów. To lepsze niż całkowity brak zajęć, ale zdecydowanie mniej niż to, czego można oczekiwać od największej miejskiej instytucji kultury.


    Źródło: istotne.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA