
Prawie 54 tysiące mieszkańców Legnicy i okolicznych miejscowości żyje w obszarze przekroczenia poziomu docelowego arsenu w pyle zawieszonym PM 10 - wynika z raportu Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska na temat jakości powietrza w województwie dolnośląskim w roku 2025.
Arsen jest trujący. Nie każdy. Ten występujący naturalnie w mikrodawkach - w żywności, glebie czy wodzie - nie. Ale ten pochodzący z działalności człowieka owszem. U ludzi narażonych na długotrwałe przebywanie w strefie zwiększonego stężenia wzrasta m.in. ryzyko chorób nowotworowych.
Analiza wskazuje, że nadmierna emisja arsenu w Legnicy i okolicach pochodzi ze źródeł przemysłowych - czyli z należącej do KGHM Huty Miedzi Legnica.
Poziom arsenu w Legnicy mierzą dwie stacje należące do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (przy Al. Rzeczypospolitej i przy ul. Polarnej) oraz stacja pomiarowa KGHM Polska Miedź S.A. przy ul. Porazińskiej. Co o wynikach tych pomiarów można przeczytać w raporcie GIOŚ za 2025 rok?
Miejskie stacje odnotowały najwyższe średnioroczne stężenie arsenu w Legnicy w 2016 roku (16 ng/m3). Od tego czasu ich pomiary wskazują, że zmniejszyło się o 67 proc. W 2019 roku i w trzech ostatnich latach stężenie arsenu w pyle zawieszonym PM10 było niższe od poziomu docelowego, co obrazuje poniższy wykres.
Ale pomiar ze stacji przemysłowej przy ul. Porazińskiej nie jest już tak optymistyczny. Średnioroczne stężenie w 2025 roku zarejestrowane przez tę stację wyniosło 18,2 ng/m3 (przy poziomie docelowym 0,6 ng/m3). W stosunku do roku 2024 nastąpił 28-procentowy wzrost steżenia średniorocznego na stacji przy ul. Porazińskiej.
GIOŚ podaje, że na obszarze przekroczenia poziomu docelowego arsenu mieszka 53 975 ludzi. Ten obszar obejmuje zachodnią część Legnicy oraz część powiatów legnickiego i złotoryjskiego.
Obserwuj nas na Google News
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.