Słuchajcie, znowu tragedia na morzu. Tym razem Morze Andamańskie. Ponad 250 osób zaginęło po zatonięciu łodzi. Wśród nich uchodźcy Rohingya i obywatele Bangladeszu. No i co tu dużo gadać? Kurde, dramat. Ludzie próbują uciec przed biedą, prz
Słuchajcie, znowu tragedia na morzu. Tym razem Morze Andamańskie. Ponad 250 osób zaginęło po zatonięciu łodzi. Wśród nich uchodźcy Rohingya i obywatele Bangladeszu.
No i co tu dużo gadać? Kurde, dramat. Ludzie próbują uciec przed biedą, przed prześladowaniami, a kończą na dnie morza. Powiedzmy sobie szczerze, to nie jest tak, że wsiadają do luksusowych jachtów. To są często przeładowane, prowizoryczne łodzie, które ledwo trzymają się na wodzie.
I teraz pytanie: czy można było tego uniknąć? Pewnie, że można było. Ale żeby to zrobić, trzeba by się pochylić nad problemami tych ludzi, a nie odwracać od nich wzrok. Trzeba by im dać szansę na godne życie w ich własnych krajach. Ale to, jak wiemy, wymagałoby roboty. Dużej roboty. A łatwiej jest zamknąć granice i udawać, że problem nie istnieje. No to jest absurd.
Na podst. materiałów AP
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.