
No i cyk, Cenckiewicz znowu w centrum uwagi. Prokuratura w Lublinie wzięła się za jego udział w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Pytanie serio ktoś wpuścił go tam bez sprawdzenia? To by była kompromitacja. Powiedzmy sobie szczerze, sprawa
No i cyk, Cenckiewicz znowu w centrum uwagi. Prokuratura w Lublinie wzięła się za jego udział w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Pytanie - serio ktoś wpuścił go tam bez sprawdzenia? To by była kompromitacja.
Powiedzmy sobie szczerze, sprawa jest delikatna. Chodzi o dostęp do tajnych informacji. A jak wiemy, z tym nie ma żartów. Jeżeli faktycznie doszło do niedopełnienia obowiązków, to ktoś za to beknie.
O co dokładnie chodzi? O posiedzenie RBN z 11 lutego. Cenckiewicz był tam jako szef BBN. Ale kurde, czy ktoś sprawdził, czy ma uprawnienia do dostępu do tych wszystkich tajnych papierów? No właśnie. I tu jest pies pogrzebany. Będziemy to śledzić.
Na podst. materiałów źródłowych