
Ludzie z żelaza wrócili nad Bałtyk. Miasto przez trzy dni żyło zawodami Enea IRONMAN 70.3 Gdynia, które wygrał Maximilian Sperl z Niemiec. Drugi był reprezentant Wielkiej Brytanii - Andrew Horsfall-Turner. Ostatnie miejsce na podium wywalczył Duńczyk, Lars Homholt, który dopiero na trasie biegowej wyprzedził Roberta Wilkowieckiego.
Po rocznej przerwie jedna z najbardziej rozpoznawalnych imprez sportowych wróciła do naszego miasta. To symboliczne, że stało się to właśnie w roku 100-lecia Gdyni. Pamiętajmy, że IRONMAN to nie tylko zawody sportowe. Przez cały weekend na mieszkańców i gości czekało wiele atrakcji, a zwieńczeniem dnia była Plaża Kibica i wspólne oglądanie finału Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Do Gdyni przyjechało ponad 3 tysiące uczestników, z których większość nie podróżowała sama. Przyjechali z rodzinami, trenerami i znajomymi. Skorzystali z naszych hoteli, restauracji, kawiarni i lokalnych atrakcji. To dało konkretne przychody dla przedsiębiorców w samym środku sezonu. Ponad połowa zawodników startujących na dystansie IRONMAN 70.3 przyjechała z zagranicy. To również świetna promocja Gdyni. Dla wielu osób była to pierwsza wizyta w naszym mieście. Jeśli wyjadą z dobrymi wspomnieniami, jest duża szansa, że wrócą już jako turyści - podsumował zawody Mariusz Bzdęga , dyrektor zarządzający ds. kultury i aktywności mieszkańców. Przyjechałem tu krótko po obozie treningowym, więc startowałem na trochę zmęczonych nogach, ale dałem radę. Pogoda była dziś wymarzona, wiatr dał dziś możliwości rozwinięcia super prędkości – Jakub Brzózka - zwycięzca Enea 5150 Gdynia.
Bardzo się cieszyłam, że Gdynia wraca na mapę IRONMAN Polska. To jak mój drugi dom. Wszystko dziś dopisało, zarówno pogoda jak i kibice, wśród których było mnóstwo moich przyjaciół – Małgorzata Granicka - najszybsza kobieta na dystansie Enea 5150 Gdynia.
Fantastyczny wyścig. Byłem rok temu w Krakowie i nie wiedziałem, że te polskie wyścigi są takie świetne. Atmosfera na finiszu to kompletne szaleństwo. Pierwsza część trasy rowerowej nie była dla mnie łatwa, ale już druga część była dla mnie super zabawą – Maximilian Sperl - zwycięzca Enea IRONMAN 70.3 Gdynia.
Do trzeciego miejsca zabrakło centymetrów, do wygranej bardzo dużo dzisiaj. To był bardzo ciężki dzień dzisiaj. Gdyby nie publiczność, to pewnie ciężko byłoby mi dojechać do mety w ogóle. Jak człowiek czuje się dobrze, to łatwo zmusić organizm do wysiłku. Ja jednak wciąż odczuwam efekty kontuzji sprzed kilku tygodni – Robert WILKU Wilkowiecki - uczestnik Enea IRONMAN 70.3 Gdynia, zdobywca 4. miejsca.
Dziś dobrze się czułam. Jestem przeszczęśliwa. Móc wygrać w Polsce, z towarzyszeniem tych kibiców, to jest coś niesamowitego. Na przepięknej trasie kolarskiej kibice krzyczeli „Dawaj Aga”, to mnie poniosło. Najlepsza trasa kolarska na jakiej jechałam – Agnieszka Gadomska - zwyciężczyni Enea IRONMAN 70.3 Gdynia w kategorii kobiet.
– Pozdrawiam moją rodzinkę i wszystkich, którzy mnie wspierali. Jestem bardzo szczęśliwy. Teraz już wiem co czują ci, których sam zwykle witam na mecie. Wielkie brawa dla wolontariuszy, Gdynio kocham was – Damian BOMBI Bąbol - komentator zawodów IRONMAN Poland, uczestnik Enea IRONMAN 70.3 Gdynia.
Mateusz niepokonany
Dzisiaj było ciężko, warunki nie były łatwe, ale udało się. Teraz na celowników Kraków i Good Morning Run. Choć już wiem, że tam będzie mocniejsza konkurencja. No ale bawimy się tym bieganiem – Mateusz Lipiński - zwycięzca Night Run Gdynia.
Warunki były całkiem przyjemne. Trochę padało, ale to nic. Wiało, ale także pchało do przodu. To fenomenalne było – Zuzanna Głombiowska - zwyciężczyni Night Run Gdynia w kategorii kobiet. Te co pływają i biegają
Autor: Piotr Suchenia ([email protected])
Zmodyfikowano: 21.07.2026 14:31
Zmodyfikował: Małgorzata Omachel - Kwidzińska
Czytaj cały artykuł u źródła — Miasto Gdynia (miasto na prawach powiatu)