
Już w najbliższych dniach rozpocznie się rozbiórka starego wiaduktu w Pruszczu Gdańskim. To przedsięwzięcie będzie jedną z najbardziej wymagających operacji budowlanych realizowanych w mieście. Prace potrwają około pięciu tygodni i będą prowadzone nad czynną linią kolejową oraz w sąsiedztwie rzeki Raduni.
Jak podkreśla zastępca burmistrza Pruszcza Gdańskiego Radosław Pietrzak, nie będzie to standardowe wyburzenie. Ze względu na specyfikę miejsca każdy etap został szczegółowo zaplanowany, a cała operacja będzie wymagała precyzji, odpowiedniej koordynacji oraz wykorzystania specjalistycznego sprzętu.
Pięć tygodni precyzyjnych prac
Pierwszy tydzień zostanie poświęcony przygotowaniu obiektu do rozbiórki. Z wiaduktu usunięte zostaną bariery, balustrady, nawierzchnia oraz chodniki. Dopiero po wykonaniu tych prac możliwe będzie rozpoczęcie właściwego demontażu konstrukcji.
W drugim tygodniu wykonawca rozpocznie nacinanie przęseł znajdujących się nad torami kolejowymi i Radunią. To jeden z kluczowych etapów całego przedsięwzięcia. Poszczególne elementy zostaną odpowiednio przygotowane, aby można było je bezpiecznie podnieść i przetransportować.
Na plac budowy wjedzie gigant
Najbardziej widowiskowa część inwestycji zaplanowana została na trzeci i czwarty tydzień prac. Wówczas do Pruszcza Gdańskiego przyjedzie mobilny dźwig DEMAG AC 800 o udźwigu 800 ton, wyposażony w 180 ton przeciwwag.
To właśnie ten imponujący sprzęt będzie odpowiadał za zdejmowanie przęseł znajdujących się nad czynną linią kolejową. Operacje będą prowadzone nocą, podczas zaplanowanych zamknięć ruchu pociągów. Najcięższy element konstrukcji waży blisko 90 ton, dlatego każdy manewr będzie wykonywany z dokładnością do centymetrów.
Ostatni etap nad Radunią
W piątym tygodniu dźwig zostanie przestawiony w rejon ul. Podmiejskiej, gdzie zdemontowane zostanie ostatnie z dużych przęseł – znajdujące się nad Radunią. Dopiero po zakończeniu tych działań rozpocznie się tradycyjna rozbiórka podpór oraz pozostałych elementów starego wiaduktu.
Mieszkańcy będą mogli śledzić postępy
Jak zapowiada Radosław Pietrzak, mieszkańcy będą na bieżąco informowani o kolejnych etapach prac. Jeśli warunki na to pozwolą, publikowane będą zdjęcia i relacje z przebiegu tej wyjątkowej operacji.
Widok 800-tonowego dźwigu pracującego nad czynną linią kolejową ma szansę stać się jednym z najbardziej charakterystycznych obrazów tej inwestycji i zapisać się w historii Pruszcza Gdańskiego.
::banner{"type":"single","source":"programmatic"}
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Nasz Pruszcz (naszpruszcz.pl)