RAK
    Roman Kosecki: VAR na żądanie trenerów to niezły pomysł, ale jeden w meczu, nie więcej. "Jest za dużo przerw w grze"

    Roman Kosecki: VAR na żądanie trenerów to niezły pomysł, ale jeden w meczu, nie więcej. "Jest za dużo przerw w grze"

    2068 odsłon
    Roman Kosecki: VAR na żądanie trenerów to niezły pomysł, ale jeden w meczu, nie więcej. "Jest za dużo przerw w grze"

    Roman Kosecki: VAR na żądanie trenerów to niezły pomysł, ale jeden w meczu, nie więcej. "Jest za dużo przerw w grze"

    Akcja Dziennika Bałtyckiego #VARnażądanie

    Trwa nasza akcja "VAR na żądanie - piłka po naszej stronie" . Domagamy się zmiany w protokole VAR-u używanego w piłce nożnej, który umożliwiłby trenerom zażądanie sprawdzenia spornej sytuacji. O akcji na bieżąco informujemy pod hasztagiem #VARnażądanie.

    Ruszamy z akcją "VAR na żądanie - piłka po naszej stronie". Wysłaliśmy list do PZPN

    Rozpoczął się mundial. Piłkarze grają o najwyższą stawkę w futbolu - Puchar Świata. „Dziennik Bałtycki” przyłącza się do tej gry i to nie tylko w warstwie informacyjnej. Pod artykułem zamieszczamy Lis...

    Zapytaliśmy o zadnie w tej sprawie Romana Koseckiego , 69-krotnego reprezentanta Polski oraz byłego wiceprezesa ds. szkolenia Polskiego Związku Piłki Nożnej .

    Co pan sądzi o zmianie w przepisach, które umożliwiłby sztabom szkoleniowym zażądanie sprawdzenia przez sędziego sytuacji przez VAR przynajmniej raz na połowę meczu?

    Nie mam nic przeciwko takiemu rozwiązaniu, ale zaznaczam, że jestem zwolennikiem ciągłości gry i jak najmniejszej liczby przerw. Mecz powinien być przerywany tylko wtedy, kiedy zachodzi absolutna konieczność. Dlatego jeden VAR na żądanie trenera, ale w całym meczu, to niezły pomysł. Skoro sędzia może wziąć VAR, trener też powinien mieć możliwość zażądania by sprawdził daną sytuację. Wtedy jednak trzeba uzgodnić jak z tego korzystać i to wyłącznie w kluczowych sytuacjach. Na mundialu w meczu Argentyny z Algierią sędzia VAR nie sprawdził ostrego wejścia Messiego, który nadepnął Algierczykowi na nogę. Gdyby to zrobił, niewykluczone, że Argentyńczyk dostałby czerwoną kartkę a tak ustrzelił hat-tricka. Pytanie jak by się mecz ułożył, gdyby Messi musiał opuścić boisko?

    No właśnie, nie brakuje sytuacji, kiedy trenerzy uważają, że był faul i domagają się sprawdzenia sytuacji na VAR, a mimo to sędzia tego nie nie robi. A przecież to drużyny są stroną gry i im najbardziej zależy na wyniku.

    Dlatego jeden VAR na cały mecz dla każdego trenera byłby zasadny. Natomiast jeden VAR na połowę to dwa w meczu dla każdego zespołu i robią się już 4 przerwy na żądanie. VAR biorą także sędziowie i tych przerw robi się coraz więcej. Seniorzy teraz grają kwarty 4 razy 22 minuty, bo jest przerwa na nawodnienie. Dla porównania: dzieci grają 4 razy 15 minut, a przecież w mundialu grają zawodowcy, a nie 7-8 latki. Niestety, ale decyduje komercja, muszą być przerwy na reklamę itp. Tyle, że taka przerwa wybija z rytmu zespoły, które łapią "powera" i to niepotrzebnie wydłuża mecz. Muszę stwierdzić, że nie podoba mi się ta zmiana, która została wprowadzona w tegorocznym mundialu. Z dwoma VAR-ami dla każdego trenera na mecz, VAR-em dla sędziów i przy takiej liczbie przerw jak teraz, okazałoby się, że przestaniemy grać w piłkę, tylko będziemy bez przerwy coś sprawdzać. Najważniejsza jest płynność i ciągłość gry.

    ODWIEDŹ dziennikbaltycki.pl na facebooku:

    "Dziennik Bałtycki" jest na Google News . Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie . Obserwuj dziennikbaltycki.pl w Internecie.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gryf Kościerski

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era