
Po latach rozmów, politycznych napięć i samorządowych starań Pomorze otrzymało decyzję, która może realnie zmienić codzienne życie mieszkańców regionu. Prezydent RP Karol Nawrocki podpisał ustawę metropolitalną , otwierając drogę do powołania związku metropolitalnego w województwie pomorskim. To moment przełomowy nie tylko dla Trójmiasta , ale także dla dziesiątek mniejszych miast, gmin i powiatów, które od dawna zabiegały o wspólne narzędzia rozwoju.
Decyzja zapadła w czwartek, 2 lipca , i kończy wieloletni etap starań prowadzonych przez 61 pomorskich samorządów skupionych wokół Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot. Nowy związek metropolitalny obejmie około 1,6 miliona mieszkańców , a jego zadaniem będzie koordynowanie najważniejszych spraw, których nie da się skutecznie rozwiązywać w pojedynkę, osobno przez każdą gminę czy powiat.
W praktyce chodzi przede wszystkim o transport, inwestycje, planowanie przestrzenne, rozwój usług publicznych, współpracę z uczelniami, wsparcie rynku pracy, kulturę oraz lepsze wykorzystanie pieniędzy, które do tej pory trafiały głównie do budżetu centralnego. Najbardziej odczuwalną zmianą dla mieszkańców ma być integracja transportu publicznego , czyli stworzenie systemu, w którym podróżowanie po regionie będzie prostsze, bardziej przewidywalne i wygodniejsze.
Podpis prezydenta ma szczególne znaczenie także dlatego, że w ostatnim czasie relacje między najważniejszymi ośrodkami władzy w państwie często były napięte. Spory między Kancelarią Sejmu, Kancelarią Premiera i Kancelarią Prezydenta nie dawały pewności, że ustawa metropolitalna przejdzie ostatni etap bez przeszkód. Tym razem jednak udało się znaleźć porozumienie. Karol Nawrocki podkreślił, że zdecydował się podpisać ustawę po uwzględnieniu istotnych uwag dotyczących ochrony interesów mniejszych samorządów .
Prezydent zaznaczył, że jako mieszkaniec Pomorza szczególną wagę przykładał do tego, aby metropolia nie była projektem tworzonym wyłącznie z myślą o największych miastach. W ustawie znalazł się więc zapis, zgodnie z którym co najmniej 40 procent środków przeznaczonych na realizację zadań własnych metropolii trafi do gmin wiejskich i miejskich, które nie są miastami na prawach powiatu . To ważne, ponieważ właśnie mniejsze miejscowości często mają większe potrzeby inwestycyjne, słabszą komunikację i trudniejszy dostęp do dużych projektów rozwojowych.
W ustawie zapisano również, że minimum 5 procent budżetu metropolii ma być przeznaczane na badania naukowe oraz współpracę z uczelniami . To oznacza, że nowy związek będzie mógł korzystać z potencjału pomorskich środowisk akademickich i eksperckich, nie tylko przy dużych inwestycjach, ale też przy projektach dotyczących innowacji, transportu, usług społecznych czy gospodarki.
Pomorscy samorządowcy nie ukrywają, że podpisanie ustawy traktują jako wydarzenie historyczne. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz mówiła o dniu ważnym dla Pomorza, Gdańska i całej Polski. Podziękowała premierowi Donaldowi Tuskowi, ministrom, parlamentarzystom, pomorskim samorządom oraz prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za decyzję, która sprawia, że metropolia pomorska staje się faktem .
Równie mocno wybrzmiewa głos przedstawicieli mniejszych miejscowości. Burmistrz Miasta i Gminy Gniew Maciej Czarnecki zwrócił uwagę, że na tę decyzję czekały zarówno duże miasta, jak i mniejsze gminy. Jego zdaniem ustawa pokazuje, że partnerska współpraca i wzajemny szacunek mogą doprowadzić do rozwiązań korzystnych dla całego regionu , a nie tylko dla jego największych ośrodków.
Prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt podkreślił z kolei, że po ponad dziesięciu latach starań samorządy mogą wreszcie przejść od zabiegania o ustawę do realizacji konkretnych projektów. Wskazywał, że nowe przepisy dadzą Pomorzu stabilne narzędzie do lepszej integracji transportu, skuteczniejszego planowania inwestycji i wzmacniania konkurencyjności regionu.
Wójt Gminy Kosakowo Eunika Niemc akcentowała partnerski charakter ustawy. To istotny element, ponieważ każdy samorząd , niezależnie od wielkości, ma mieć realny wpływ na najważniejsze decyzje. Metropolia nie ma być więc klubem największych miast, ale wspólnym mechanizmem działania dla całego obszaru , także dla mieszkańców miejscowości oddalonych od centrum Trójmiasta.
Starosta powiatu malborskiego Piotr Szwedowski ocenił, że podpisanie ustawy to sygnał, iż Pomorze może rozwijać się jako jeden współpracujący organizm. W jego ocenie oznacza to szansę na lepszy transport, większe możliwości inwestycyjne oraz silniejsze powiązania między miastami, gminami i powiatami.
Największe emocje budzi kwestia transportu publicznego, bo to właśnie tu mieszkańcy mogą najszybciej zauważyć zmianę. Dziś podróżowanie po Pomorzu bywa skomplikowane. Różni organizatorzy transportu, odmienne taryfy, osobne bilety, trudne przesiadki i nierówna dostępność połączeń sprawiają, że wiele osób nadal wybiera samochód, nawet jeśli wolałoby korzystać z komunikacji zbiorowej. Celem metropolii jest stworzenie bardziej spójnego systemu, który ułatwi codzienne dojazdy do pracy, szkoły, lekarza czy urzędu .
Wśród najczęściej wskazywanych oczekiwań pojawia się wspólny bilet metropolitalny . Miałby on pozwolić na wygodne podróżowanie różnymi środkami transportu po całym obszarze metropolii. Dla mieszkańców oznaczałoby to mniej formalności, prostsze planowanie podróży i większą przewidywalność kosztów. Dla samorządów byłby to natomiast krok w stronę lepszego zarządzania komunikacją w skali całego regionu.
Ustawa daje Pomorzu także nowe możliwości finansowe. W pierwszym roku działania związek metropolitalny ma dysponować kwotą szacowaną na około 150 milionów złotych . W kolejnych latach środki mają rosnąć, aż docelowo osiągną około 500 milionów złotych rocznie . To pieniądze, które będą mogły zostać przeznaczone na wspólne zadania, przede wszystkim transport, inwestycje komunalne, usługi publiczne i działania wspierające rozwój regionu.
Szczególnie ważne jest to, że znacząca część tych pieniędzy będzie pochodziła z podatków, które obecnie trafiają do budżetu państwa. Dzięki ustawie większa pula środków ma zostać na Pomorzu i pracować bezpośrednio na rzecz mieszkańców. Dla samorządów oznacza to większą przewidywalność finansową, a dla mieszkańców szansę na inwestycje, które odpowiadają na lokalne potrzeby .
Nowa metropolia nie będzie jednak zaczynała od zera. Przez ponad dekadę 61 samorządów budowało doświadczenie we współpracy, realizowało wspólne projekty i zabiegało o środki zewnętrzne, w tym europejskie. To właśnie ten wcześniejszy dorobek ma być fundamentem nowego etapu. Różnica polega na tym, że teraz współpraca otrzyma silniejsze podstawy prawne i stabilniejsze finansowanie.
Zakres możliwych działań metropolii jest szeroki. Poza transportem publicznym chodzi również o wspieranie rynku pracy, aktywizację zawodową, rozwój usług społecznych, politykę innowacyjną, edukację, szkolnictwo wyższe, badania naukowe, kulturę, ochronę dziedzictwa, inwestycje komunalne, centra usług wspólnych oraz podnoszenie kompetencji kadr samorządowych. To sprawia, że związek metropolitalny może stać się nie tylko instytucją od komunikacji, ale także ważnym narzędziem długofalowego rozwoju Pomorza.
Podpisanie ustawy ma też wymiar symboliczny. W sprawie, która przez lata wymagała cierpliwości, kompromisu i rozmowy ponad politycznymi podziałami, udało się doprowadzić do decyzji akceptowanej przez różne środowiska. Samorządowcy z dużych miast, mniejszych gmin i powiatów mówią jednym głosem: to szansa, której Pomorze nie może zmarnować .
Przed nowym związkiem metropolitalnym stoi teraz najtrudniejsze zadanie, czyli przełożenie zapisów ustawy na konkretne efekty. Mieszkańcy będą oczekiwać nie tylko deklaracji, ale widocznych zmian: lepszych połączeń, łatwiejszych przesiadek, sensowniejszych inwestycji i większej współpracy między samorządami. Jeśli te cele uda się zrealizować, podpisana właśnie ustawa może stać się jedną z najważniejszych decyzji dla Pomorza w ostatnich latach.
Galeria zdjęć(1)
fot. OMGGS / Konrad Kędzior
Tagi
Przydatne w regionie