
Dodaj komentarz
Od rana sprzedaje owoce i warzywa na bytowskim rynku, po południu jedzie na zbiory jagód, a nocą odbiera kolejne dostawy. Izabela Dawidowska robi wszystko, aby zebrać pieniądze na godny pochówek swojego 43-letniego brata Sebastiana, który zmarł po ugodzeniu nożem.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::event{"type":"horizontal","item":"1124"}
Do rodzinnej tragedii doszło w nocy z 26 na 27 czerwca. 43-letni Sebastian został ugodzony nożem w plecy w rejonie mieszkania przy ulicy Szkolnej w Bytowie.
Ciężko ranny mężczyzna trafił do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy jego życia nie udało się uratować.
Śmierć Sebastiana jest ogromnym ciosem dla jego najbliższych. Rodzina musi mierzyć się nie tylko z bólem po stracie, ale również z kosztami organizacji pogrzebu i przygotowania miejsca pochówku.
Internetową zbiórkę na pomoc rodzinie uruchomiła Anna Cyrson, znajoma bliskich Sebastiana.
– Ta tragedia wydarzyła się nagle. Nikt się nie spodziewał, że tak to się skończy. Rodzice Sebastiana nie są zamożni i nie są w stanie sami pokryć wszystkich kosztów – mówi Anna Cyrson. Zasiłek nie pokrywa wszystkich wydatków
Jak podkreśla organizatorka zbiórki, pieniądze przysługujące rodzinie po śmierci bliskiej osoby nie wystarczają na pokrycie wszystkich kosztów związanych z pochówkiem.
– Dostaje się 7 tys. zł, ale to nie pokrywa wszystkiego. Jeden z wykonawców za samo rozebranie i ponowne złożenie pomnika chciał 3,5 tys. zł – wyjaśnia Anna Cyrson. Rodzinie udało się znaleźć osobę, która zgodziła się wykonać prace taniej. To znajomy partnera Izabeli.
– Po znajomości rodzina ma niecałe 4 tys. zł za rozbiórkę, ponowne ustawienie i przygotowanie wszystkiego. Wykonawca zgodził się także poczekać na zapłatę do końca miesiąca – mówi Anna Cyrson. Sebastian został pochowany w rodzinnym grobie na cmentarzu w Bytowie. Spoczywają w nim już jego babcia i dziadek. Rodzina chciałaby docelowo wymienić cały pomnik.
– Jeżeli uda się zebrać pieniądze, rodzina chciałaby zrobić nowy pomnik. Jeżeli się nie uda, pozostanie wykonanie nowej tablicy – tłumaczy znajoma rodziny. Jak dodaje, nowy nagrobek byłby rozwiązaniem nie tylko na teraz.
– Skoro w tym miejscu spoczywają już babcia i dziadek Sebastiana, a w przyszłości mogą tam zostać pochowani również jego rodzice, lepiej byłoby od razu wykonać nowy pomnik – mówi Cyrson. Na wykonanie docelowego nagrobka rodzina ma jeszcze trochę czasu, ponieważ po pogrzebie ziemia musi osiąść. Znacznie pilniejsze są jednak wydatki związane z samą ceremonią i przygotowaniem grobu.
– Gdyby nie to, że wykonawca jest kolegą partnera Izabeli, rodzina musiałaby już teraz pożyczyć pieniądze. Tylko później taką pożyczkę trzeba oddać, a z czego ją oddać? – pyta Anna Cyrson. Od świtu do późnej nocy
Siostra zmarłego, Izabela Dawidowska, razem ze swoim partnerem prowadzi stoisko z owocami i warzywami na rynku w Bytowie. Można ich spotkać tuż za budką z lodami Bonano.
Ich dzień zaczyna się bardzo wcześnie. Od rana sprzedają świeże owoce i warzywa. Później jadą na zbiory jagód, a nocą odbierają kolejne dostawy, aby następnego dnia ponownie stanąć za ladą.
Mimo rodzinnej tragedii Izabela Dawidowska nie rezygnuje z pracy. Każda zarobiona złotówka jest dziś potrzebna, aby pokryć koszty pochówku brata.
Na jej barkach spoczywa obecnie jeszcze więcej obowiązków. Pomaga również rodzicom oraz pozostałemu rodzeństwu.
– Ojciec Sebastiana jest bardzo schorowany. Przeszedł wiele operacji, między innymi na kręgosłup. Matka również choruje. Wszystko wydarzyło się tak nagle, że rodzinie jest po prostu bardzo ciężko – mówi Anna Cyrson. „Nikomu nie wadził i nie sprawiał problemów”
Znajoma rodziny opowiada również o Sebastianie. Jak przyznaje, po jego śmierci pojawiają się różne opinie na jego temat.
– To był dobry, spokojny człowiek, który praktycznie cały czas siedział w domu. Nikomu nie wadził, nikomu nie groził i nie sprawiał żadnych problemów. Naprawdę był bardzo dobrym człowiekiem – podkreśla Cyrson. Sebastian utrzymywał bliski kontakt z partnerem swojej siostry. Mężczyźni regularnie się spotykali i spędzali ze sobą wiele godzin.
– Partner Izabeli przez ostatnie dwa lata widywał się z Sebastianem praktycznie codziennie. Siedzieli razem po kilka godzin. Wszyscy bardzo ciężko znoszą jego śmierć. Może nie zawsze to pokazują, ale naprawdę jest im bardzo trudno – dodaje organizatorka zbiórki. Jak relacjonuje Anna Cyrson, partner Izabeli Dawidowskiej do dziś nie może pogodzić się z tym, że tragicznego wieczoru wcześniej wrócił do domu.
– Zazwyczaj zostawał u Sebastiana do północy albo nawet do pierwszej w nocy. Tym razem wyjechał około godziny 19:00. Do tej pory nie może odżałować, że nie został dłużej – mówi. Zakupy, które realnie pomagają
Na stoisku Izabeli Dawidowskiej można kupić świeże, sezonowe produkty, między innymi truskawki, maliny, wiśnie, ogórki, pomidory, ziemniaki, bób oraz wiele innych owoców i warzyw.
Przy stoisku znajduje się także specjalna skarbonka. Datki mogą wrzucać do niej również osoby, które nie planują zakupów, ale chcą wesprzeć rodzinę tragicznie zmarłego Sebastiana.
Rodzina liczy, że mieszkańcy Bytowa i okolic pomogą zebrać pieniądze potrzebne na pochówek.
Do celu wciąż daleko
Internetową zbiórkę uruchomiła Anna Cyrson. Jej celem jest zebranie 10 tys. zł. Dotychczas udało się zgromadzić niespełna 3 tys. zł, dlatego nadal brakuje większości potrzebnej kwoty.
Zbiórkę można wesprzeć pod adresem:
Rodzina podkreśla, że liczy się każda forma pomocy – zakup owoców lub warzyw, datek wrzucony do skarbonki albo wpłata na internetową zbiórkę.
Każda przekazana złotówka przybliża najbliższych Sebastiana do celu, którym jest jego godny pochówek i odciążenie rodziny w jednym z najtrudniejszych momentów jej życia.
Ciąg dalszy sprawy w „Wieściach z Powiatu”
Do tej tragicznej historii wrócimy pod koniec lipca na łamach gazety „Wieści z Powiatu”.
Opublikujemy relacje i zeznania znajomych zmarłego, którzy opowiadają o ostatnich tygodniach i godzinach życia Sebastiana, jego relacjach z osobami przebywającymi w mieszkaniu przy ulicy Szkolnej oraz okolicznościach poprzedzających tragedię.
Niektóre z tych wypowiedzi mogą budzić kontrowersje i rzucać nowe światło na wydarzenia, które zakończyły się śmiercią 43-letniego mieszkańca Bytowa.
::news{"type":"see-also","item":"24999"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Co sądzisz na ten temat?