![Siemianowice Śląskie. Fundacja Galon dostarczyła pomoc humanitarną do Czerniowiec na Ukrainie [ZDJĘCIA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fwf1.xcdn.pl%2Ffiles%2F26%2F06%2F29%2F17%2F747207_E2Bt_3_C1200x1200-EDtO31.png.webp%3Fconv%3DJGQFAAAABLAEsAB-rJMa&w=1920&q=75)
107,6 FM
Ponad 1800 kilometrów, temperatury przekraczające 35 stopni Celsjusza i wielogodzinna podróż nie powstrzymały wolontariuszy siemianowickiej Fundacji Galon przed dotarciem do Czerniowiec na zachodzie Ukrainy. W ramach kolejnej misji humanitarnej do potrzebujących trafiło ponad 200 paczek z żywnością, kosmetykami, słodyczami oraz specjalistycznymi produktami dla najmłodszych.
Fundacja Galon pod patronatem Radia eM zakończyła kolejną misję humanitarną na Ukrainie. Mimo niemal 1800 kilometrów trasy oraz ekstremalnie wysokich temperatur przekraczających 35 stopni Celsjusza, transport z pomocą bezpiecznie dotarł do Czerniowiec. Misja została zrealizowana na zaproszenie Kateryny Ponomariewej , która kieruje Fundacją „ Волонтерський рух Буковини ”, od początku wojny niosącą wsparcie uchodźcom oraz osobom wewnętrznie przesiedlonym mieszkającym w tym regionie Ukrainy.
Najważniejszym celem wyjazdu było przekazanie pomocy humanitarnej najbardziej potrzebującym rodzinom. Łącznie przygotowano i rozdysponowano ponad 200 paczek zawierających artykuły spożywcze, środki higieniczne, kosmetyki oraz słodycze. Dodatkowo do Czerniowiec trafiła cała paleta produktów marki Humana przeznaczonych dla niemowląt i najmłodszych dzieci. Dla wielu rodzin była to nie tylko konkretna pomoc materialna, ale również sygnał, że nie są pozostawieni sami sobie i że wciąż są ludzie gotowi wyciągnąć do nich pomocną dłoń.
Podczas pobytu w Ukrainie członkowie Fundacji Galon po raz kolejny zetknęli się z prawdziwym obliczem wojny. Choć na ulicach toczy się pozornie normalne życie, za codziennością kryją się dramatyczne historie ludzi, którzy utracili domy, dorobek całego życia oraz poczucie bezpieczeństwa. Wielu mieszkańców Czerniowiec to osoby wewnętrznie przesiedlone z terenów objętych działaniami wojennymi, które próbują rozpocząć życie od nowa, często bez stałego źródła dochodu i perspektyw na szybki powrót do swoich miejscowości.
Szczególnie poruszającym momentem całej misji była sytuacja, której wolontariusze byli świadkami podczas postoju na jednej ze stacji paliw. Nagle zza chmur wyłonił się ukraiński samolot wojskowy, który chwilę później zestrzelił w oddali cel – prawdopodobnie drona lub pocisk. Był to krótki, ale niezwykle wymowny moment, uświadamiający, że wojna nie jest odległą rzeczywistością, lecz codziennością milionów mieszkańców Ukrainy.
Równie mocne wrażenie pozostawiły liczne parki pamięci oraz nowe cmentarze, na których spoczywają młodzi ludzie polegli podczas wojny. To miejsca przypominające o ogromnej cenie, jaką każdego dnia płaci ukraińskie społeczeństwo.
Najbardziej poruszające okazało się jednak zmęczenie, którego nie widać na pierwszy rzut oka. Nie jest ono widoczne w zniszczonych budynkach czy pustych ulicach, lecz w spojrzeniach ludzi. To psychiczne wyczerpanie wynikające z lat życia w nieustannym napięciu, niepewności i strachu. Alarmy lotnicze, troska o najbliższych oraz ciągłe oczekiwanie na kolejne zagrożenie odcisnęły swoje piętno na całym społeczeństwie.
W rozmowach z mieszkańcami wyraźnie dało się odczuć ogromne zmęczenie wojną. Mimo to większość z nich stara się zachować godność, normalność i nadzieję na przyszłość. Dla wielu syreny alarmowe stały się elementem codzienności, a planowanie przyszłości zastąpiło pytanie o to, co przyniesie kolejny dzień. Nie oczekują rzeczy niemożliwych. Chcą przede wszystkim żyć w pokoju i bez lęku wychowywać swoje dzieci.
Wojna niszczy nie tylko miasta, domy i infrastrukturę. Pozostawia również niewidzialne rany – traumę, lęk i poczucie nieustannego zagrożenia. Odbiera dzieciństwo najmłodszym, rozdziela rodziny i zmusza miliony ludzi do życia w ciągłym stresie. Za każdą statystyką kryją się konkretni ludzie, ich historie, marzenia i codzienna walka o zachowanie nadziei. To właśnie dla nich warto kontynuować działania humanitarne i nie ustawać w niesieniu pomocy.
Fundacja Galon podkreśla, że sukces tej misji nie byłby możliwy bez wsparcia darczyńców, wolontariuszy oraz partnerów, którzy zaangażowali się w przygotowanie transportu. Szczególne podziękowania kierowane są do ukraińskich wolontariuszy – Oleksandra Verbynskiego oraz Natalki Verbynskiej – za nieocenioną pomoc w organizacji pobytu, dystrybucji darów oraz codziennym wspieraniu osób potrzebujących mimo niezwykle trudnych wojennych realiów.
RADIO eM DODANE 30.06.2026