
Jak informuje portal zero.pl, w Warszawskim Szpitalu Południowym miał być prowadzony biznes pogrzebowy. Według dziennikarzy szef prosektorium promował zakład należący do swojej wspólniczki z innej firmy i utrudniał odbieranie ciał zmarłych osób, jeśli rodzina zamierzała skorzystać z usług konkurencyjnych firm.
Z opublikowanego dziś tekstu autorstwa Piotra Barejki, Patryka Słowika i Jakuba Styczyńskiego wynika, że po serii artykułów dotyczących Warszawskiego Szpitala Południowego, do redakcji portalu zgłosili się bliscy zmarłych w nim osób, pracownicy szpitala i przedstawiciele warszawskich firm pogrzebowych. Poinformowali dziennikarzy o nieprawidłowościach związanych z zarządzaniem ciałami zmarłych osób. Ich zdaniem członkowie rodzin osób zmarłych były namawiane do skorzystania z usług konkretnej firmy pogrzebowej. Takie działanie jest zakazane przez prawo – art. 13. Ustawy o działalności leczniczej zakazuje świadczenia i reklamowania usług pogrzebowych w szpitalach. Przepis został wprowadzony po ujawnieniu głośnej afery „łowców skór” z łódzkiego pogotowia.
❗️ W Warszawskim Szpitalu Południowym prowadzono biznes pogrzebowy, czego zakazuje prawo. Szef prosektorium promował zakład należący do swojej wspólniczki z innej firmy i utrudniał odbieranie ciał zmarłych osób, gdy rodzina chciała skorzystać z usług konkurencji. Publikuje też w… — Patryk Słowik (@PatrykSlowik) 30 czerwca 2026 Cytowani przez portal rozmówcy skarżą się na utrudnianie odbioru ciał bliskich, niewłaściwe traktowanie ze strony szefa prosektorium i wywieranie nacisków do skorzystania z konkretnego zakładu pogrzebowego. Pojawia się także informacja, że prosektorium było wykorzystywane jako plan filmowy, a członkowie rodzin osób zmarłych byli uciszani podczas odbierania kart zgonu. Odpowiedzialnym za działanie prosektorium był Artur Habowski, który był także współwłaścicielem firmy specjalizującej się w sprzedaży sprzętu dla branży funeralnej Pros-med. Zdaniem rozmówców Habowski usilnie namawiał rodziny pacjentów na usługi firmy Sacrum, w której wspólniczką była jego wspólniczka w Pros-med. Warszawski Szpital Południowy nie odniósł się na razie do informacji, opublikowanych przez portal.
W sprawie szpitala Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi trzy śledztwa. Pierwsze – rozpoczęte jeszcze w maju – dotyczy podrobienia 20 kart zgonów, które zostały wystawione przy użyciu pieczątki nieobecnego przebywającego na urlopie szefa prosektorium. Kolejne dwa wszczęto po serii publikacji portalu Zero.pl – jedno dotyczy Dawida Kacprzyka, byłego koordynatora SOR i radnego Koalicji Obywatelskiej, który pobierał wynagrodzenie za szpitalne dyżury, na których go nie było. Ostatnie śledztwo dotyczy niedopełnienia obowiązków przez władze szpitala, ewentualnie także urzędników warszawskiego ratusza. Źródło: zero.pl/AH