
Sensacyjne odkrycie w Pelplinie dwóch nieznanych dotąd kazań św. Augustyna jest bardzo wiarygodne – ocenia polski tłumacz listów wielkiego ojca Kościoła ks. dr hab. Stanisław Adamiak, prof. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Autorem odkrycia jest renomowany badacz z uniwersytetu w Wuerzburgu prof. Christian Tornau. Dwa lata temu został on poproszony o odczytanie XII-wiecznego łacińskiego manuskryptu, który należał pierwotnie do opactwa w niemieckim Bad Doberan, a stamtąd trafił do jego klasztoru filialnego w Pelplinie. Okazało się, że jest to tekst sześciu kazań przypisywanych św. Augustynowi, z których dwa okazały się dotąd nieznane. Ich tematem jest wizyta króla Saula u czarownicy z Endor, by ta wywołała ducha proroka Samuela. Król szuka w ten sposób pomocy przed bitwą z Filistynami, gdy Bóg nie odpowiada na jego modlitwy. Jest to historia opisana w 28. rozdziale Pierwszej Księgi Samuela. Autor kazań zastanawia się, czy Saul rzeczywiście rozmawiał z duchem Samuela, czy też była to tylko iluzja. Odrzuca możliwość, by czarownica miała moc przywoływania zmarłych, a jeśli duch proroka rzeczywiście się zjawił, to jedynie za przyzwoleniem Boga, a nie dzięki magicznym praktykom.
Zdaniem prof. Tornaua, konstrukcja tych kazań (przedstawianie różnych opcji bez stawiania kroki nad „i” oraz zachęta do samodzielnego wyciągania wniosków), treść i styl oraz zawarty w nich humor wskazują, że autorem tych pism rzeczywiście jest św. Augustyn. Takie stanowisko poparło 20 wybitnych filologów klasycznych. Prof. Tornau wraz z prof. Dorotheą Weber oraz dr. Clemensem Weidmannem pracują obecnie nad publikacja znaleziska w serii wydawniczej Corpus Scriptorum Ecclesiasticorum Latinorum .
„Gość Niedzielny” poprosił o komentarz do tych sensacyjnych doniesień jednego z autorów wydanego niedawno polskiego tłumaczenie listów św. Augustyna . Ks. prof. Stanisław Adamiak stwierdził, że wymienieni wyżej naukowcy należą do wąskiego grona najlepszych na świecie znawców dziedzictwa rękopiśmiennego św. Augustyna. Ich opinia jest więc bardzo wiarygodna, zaś wydanie kazań w cenionej serii Corpus Scriptorum Ecclesiasticorum Latinorum będzie gwarancją, że sprawa jest jak najbardziej poważna.
– Jakaś minimalna szansa, że autorem tych kazań nie jest św. Augustyn, pozostanie, ale prawdopodobieństwo autentyczności, wynikające z analizy treści i stylu tych dokumentów jest bardzo wysokie – podkreślił ks. prof. Adamiak.
Fakt, że rękopis kazań powstał w XII w., czyli wiele lat po śmierci Augustyna w 430 r., nie podważa tezy o jego autorstwie. Jak wiadomo, starsze rękopisy były w średniowieczu przepisywane i wyrzucane, jeśli były zniszczone. – Niektóre dzieła starożytnych klasyków znamy z manuskryptów spisanych dopiero z X wieku. Np. przerwa między powstaniem tekstów Homera a sporządzeniem ich najstarszych zachowanych pełnych rękopisów wynosi prawie 2000 lat – zauważył naukowiec z Torunia.
Stwierdził przy tym, że byłoby dziwne, gdyby współcześnie doszło do odkrycia jakiegoś nowego traktatu teologicznego biskupa Hippony. Jednak odkrycia jego nieznanych listów, a zwłaszcza kazań, zdarzały się w ostatnich kilkudziesięciu latach. Z reguły były one nazywane od nazwiska autora odkrycia albo miejsca, w którym je poczyniono. I tak np. odkryty kilkadziesiąt lat temu zbiór kazań św. Augustyna nazywa się kazaniami mogunckimi. – Myślę więc, że te dwa nowe teksty mogą być nazwane kazaniami pelplińskimi – dodaje ks. profesor.
Historia Kościoła (15) 03/2026 DODANE 30.04.2026 AKTUALIZACJA 30.04.2026
Jarosław Dudała Dziennikarz, prawnik, redaktor portalu „Gościa Niedzielnego”. Były korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej w Katowicach. Współpracował m.in. z Radiem Watykańskim i Telewizją Polską. Od roku 2006 pracuje w „Gościu”.