RAK
    Naukowcy odkryli, jak naprawdę powstają królowe pszczół

    Naukowcy odkryli, jak naprawdę powstają królowe pszczół

    3456 odsłon
    Naukowcy odkryli, jak naprawdę powstają królowe pszczół

    Wbrew dotychczasowej wiedzy sama dieta nie wystarczy, by z larwy powstała królowa pszczół. Potrzebne są też specjalnie przygotowane komórki w ulu i opieka robotnic, które tworzą przyszłej królowej odpowiednie warunki rozwoju - ustalili naukowcy z Kalifornii.

    Pszczele królowe i robotnice zaczynają życie w niemal taki sam sposób - ze zwykłych, zapłodnionych jaj. Potem jednak ich rozwój zaczyna się wyraźnie różnić. Królowa jest większa, dojrzewa szybciej i może żyć znacznie dłużej. Jest też jedyną samicą w kolonii zdolną do składania jaj.

    Przez dziesięciolecia uważano, że o losach larwy decyduje przede wszystkim mleczko pszczele - gęsta, odżywcza substancja produkowana przez młode robotnice. Jeśli larwa dostanie go odpowiednio dużo, rozwinie się w królową; jeśli nie - zostanie robotnicą. Nowe badania przeprowadzone na University of California w Riverside pokazują jednak, że proces przekształcania się larwy w królową jest bardziej złożony. O rozwoju tej drugiej decyduje nie tylko dieta, ale także specjalnie przygotowane komórki, tzw. mateczniki, panujące w nich temperatura i wilgotność oraz właściwości wosku.

    Artykuł na ten temat ukazał się w czasopiśmie "Nature".

    Jego autorzy wykorzystali m.in. obrazowanie termiczne, obserwacje zachowania pszczół oraz analizy materiałowe i chemiczne, by porównać komórki matecznikowe z typowymi komórkami plastra, w których dorastają robotnice.

    Okazało się, że mateczniki mają zupełnie inny, bardziej wydłużony kształt oraz są zbudowane z wosku o odmiennych właściwościach. Jest mniej gęsty, bardziej elastyczny i lepiej zatrzymuje ciepło oraz wilgoć. Różni się także składem chemicznym, m.in. zawartością kwasów tłuszczowych i związków sygnałowych.

    Aby potwierdzić przypuszczenie, że znaczenie ma nie tylko mleczko pszczele, ale też sama komórka, naukowcy umieścili larwy pszczół w dwóch typach komórek: z wosku typowego dla mateczników oraz ze zwykłego wosku robotnic. Wszystkie karmiono tak samo - mleczkiem, które w normalnych warunkach dostają tylko przyszłe królowe.

    Ostatecznie jedynie larwy rozwijające się w matecznikach przekształciły się w pełnowartościowe królowe. Pozostałe albo ginęły, albo rozwijały się w mniejsze królowe.

    Naukowcy zauważyli również, że robotnice odpowiedzialne za budowę i utrzymanie komórek matecznikowych różnią się od pozostałych. Są zwykle młodsze, podczas opieki nad rozwijającymi się królowymi utrzymują wyższą temperaturę ciała i przechodzą zmiany fizjologiczne związane z pełnioną funkcją.

    Ich zdaniem wyższa temperatura sprawia, że w komórkach królowych jest cieplej, dzięki czemu ich rozwój może następować szybciej. Jest to zgodne z obserwacjami, że średnio królowa osiąga dojrzałość po ok. 16 dniach, a robotnica po ok. 21. Taka różnica może mieć znaczenie w sytuacji, gdy kolonia pilnie potrzebuje nowych członków.

    Badanie ujawniło również, że takie wyspecjalizowane robotnice celowo modyfikują i wzbogacają wosk wykorzystywany do budowy "królewskich" komórek. W tym celu w ich organizmach aktywują się inne szlaki biologiczne.

    Według autorów proces wychowywania królowej jest więc bardzo dobrze zorganizowanym systemem opieki. - Dawny obraz był dość prosty: pszczoły przenoszą jajo do komórki matecznikowej, karmią mleczkiem pszczelim i tak powstaje królowa. My odkryliśmy, że za tym procesem stoi cały mechanizm, który jest znacznie bardziej wyrafinowany, niż przypuszczaliśmy - podsumował współautor publikacji prof. Boris Baer.

    Podobny mechanizm naukowcy zaobserwowali zarówno u azjatyckich, jak i europejskich pszczół miodnych.

    "Kolonie pszczół nie są po prostu zbiorem pojedynczych osobników. Funkcjonują jak zintegrowane systemy biologiczne, zdolne do inżynierii własnego środowiska" - podkreślił prof. Baer

    Katarzyna Czechowicz (PAP)

    kap/ zan/

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Gdański

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era