
Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Pruszczu Gdańskim po raz kolejny dołączyła do międzynarodowej akcji „Czytanie na Polanie”, zapraszając młodych czytelników na wyjątkowe spotkanie z Kubusiem Puchatkiem
Książka zamiast ekranu
Każdego roku, gdy tylko pogoda daje zielone światło, biblioteki, szkoły i domy kultury na całym świecie wychodzą z czterech ścian i rozkwitają na świeżym powietrzu. Tak właśnie działa Międzynarodowa Akcja „Czytanie na Polanie” — inicjatywa, której głównym przesłaniem jest oderwanie dzieci od ekranów i pokazanie, że książka jest doskonałym towarzyszem w plenerze: na kocu, trawie czy boisku. Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Pruszczu Gdańskim po raz kolejny wzięła udział w tym wydarzeniu. Do wspólnej przygody zaprosiła uczniów z Katolickiej Szkoły Podstawowej oraz Szkoły Podstawowej nr 3 w Pruszczu Gdańskim.
Debiut młodych artystów z KSN
Oficjalne otwarcie należało do uczniów z KSN, którzy przez cały rok szkolny uczyli się sztuki Kamishibai — japońskiej techniki opowiadania historii za pomocą ilustrowanych kart. Zajęcia odbywały się cyklicznie w pruszczańskiej książnicy pod opieką wychowawczyni, pani Katarzyny Ciepielewskiej. Na polanie przyszedł czas na zaprezentowanie efektów tej pracy. Dzieci stanęły przed publicznością i po raz pierwszy pokazały przygotowany spektakl. Skupiona cisza, która zapadła na polanie, i gromkie brawa na koniec powiedziały wszystko.
Tygrys przybywa do Lasu — czytamy „ Chatkę Puchatka”
Po prezentacji Kamishibai nadszedł czas na głośne czytanie. Prowadząca sięgnęła po rozdział z „Chatki Puchatka” A.A. Milne’a — ten, w którym do Stumilowego Lasu przybywa Tygrys. Energiczny nowy sąsiad pojawia się w środku nocy i z przekonaniem oznajmia, że tygrysy lubią wszystko. Jak się wkrótce okazuje — niekoniecznie. Kolejne kulinarne próby (miód, żołędzie, ostropest) kończą się komicznym fiaskiem, aż wreszcie w domku Kangurzycy objawia się jedyna słabość Tygrysa: tran.
Dzieci słuchały i reagowały całym ciałem. Każde imię bohatera wyzwalało bowiem inny gest: głaskanie po brzuszku na „Kubusia”, energiczne podskoki na „Tygryska”, tulenie ramion na „Prosiaczka” — tu do zabawy włączyły się również nauczycielki i bibliotekarki. Polana falowała w rytm narracji. Po lekturze przyszedł czas na błyskotliwy quiz. Dzieci udowodniły, że naprawdę słuchały każdego słowa.
Aktywna polana — sporty, zabawy i wspólna twórczość
Akcja „Czytanie na Polanie” to nie tylko lektura. To również ruch i wspólna zabawa. Na uczniów czekał bogaty program aktywności sportowych i integracyjnych: przeciąganie liny, zabawa w kolory, skakanie w workach, rzucanie do celu, zbieranie piłeczek na czas („bałagan na polanie”), gra w piłkę, klasy oraz kręcenie hula-hoopem.
Na polanie stanęły również kartonowe domki prosto ze Stumilowego Lasu — Domek Puchatka, Domek Prosiaczka i Domek Kangurzycy. Ci, którzy rozładowali już emocje sportowe, mogli na kolorowej tkaninie rozłożonej na trawie narysować własny kawałek Stumilowego Lasu...
Fotobudka, słodycze i pamiątki — słodki finał spotkania
Wielki finał rozegrał się przy hucznym dopingu podczas przeciągania liny — zbiorowej rywalizacji, która skończyła się tak, jak wszystkie dobre przygody w Stumilowym Lesie: śmiechem i świetnym nastrojem. Fotobudka z własnoręcznie przygotowanymi przez bibliotekarki maskami Puchatka, Tygryska, Prosiaczka i Kłapouchego dała dzieciom szansę na uwiecznienie wspomnień i wywołała kolejną falę radości. Każde dziecko opuszczało polanę z drobnym upominkiem, słodyczami oraz poczuciem, że książka potrafi być początkiem prawdziwej przygody.
Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Pruszczu Gdańskim udowodniła, że akcja „Czytanie na Polanie” to coś więcej niż tylko hasło. To dowód na to, że literatura i aktywność fizyczna mogą świetnie współistnieć i wzajemnie się wzmacniać. Tygrys byłby zachwycony!
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Nasz Pruszcz (naszpruszcz.pl)