
Gdańskie lotnisko zakończyło miesięczne testy skanerów 3D nowej generacji. Urządzenia wyposażone w tomograf pozwalają tak dokładnie prześwietlać bagaż podręczny, że w praktyce umożliwią zniesienie dotychczasowego limitu 100 mililitrów płynów wnoszonych na pokład samolotu. Po zmianach pasażerowie będą mogli zabierać ze sobą nawet do 2 litrów.
Zakup dwóch skanerów kosztował 9 mln zł. Docelowo ma być ich 11. Według planów portu, w komplecie miałyby pracować w przyszłym roku. – To ewolucja, nowa technologia, sztuczna inteligencja i automatyzacja. Urządzenia pozwalają nam kontrolować bagaż bez np. konieczności wyciągania z nich płynów. Skanery dają znacznie lepsze obrazy 3D, które ułatwiają operatorom bezpieczeństwa podejmowanie decyzji – podkreśla Łukasz Kunowski, dyrektor do spraw bezpieczeństwa w porcie lotniczym Gdańsk. Nowe skanery 3D na lotnisku w Gdańsku przyspieszają kontrolę bezpieczeństwa. Dzięki nim pasażerowie mogą przewozić w bagażu podręcznym do 2 litrów płynów bez konieczności wyjmowania ich z torby (fot. Radio Gdańsk/Sebastian Kwiatkowski) Większość podróżnych jest kontrolowana z użyciem nowych urządzeń. Pozwala to na wprowadzenie nowego limitu pozwalającego na przewożenie dwóch litrów płynu. – To dobra zmiana, bo niektórych produktów nie da się przelać do mniejszej butelki – wskazują podróżni. Podobne systemy pracują już między innymi na lotniskach w Krakowie i Poznaniu. Port w Gdańsku ma w tym roku obsłużyć rekordową liczbę 8 mln pasażerów. Sebastian Kwiatkowski/ua