
Rozpoczęto wyburzanie komina ciepłowni o wysokości 110 metrów przy ulicy Koszalińskiej w Słupsku. Ma to związek z zakończeniem wykorzystania do produkcji energii cieplnej węgla kamiennego.
Prezes Engie Słupsk Agnieszka Jeziorska wyjaśnia, że utrzymanie komina stało się nieopłacalne, bo instalacja jest zbędna. – Instalacja jest odłączona i niepotrzebna. Komin rozbieramy metodą „prucia sweterka”, czyli będziemy go ścinać element po elemencie. Ze względu na bliskość instalacji grzewczych nie możemy tego spektakularnie wyburzyć za pomocą na przykład ładunków wybuchowych – wskazuje Jeziorska. Komin ciepłowni przy ulicy Koszalińskiej w Słupsku (fot. Radio Gdańsk/Przemysław Woś) Operacja rozbiórki komina potrwa do września. Na razie spółka nie rozstrzygnęła, jaki będzie los drugiego z kominów przy kotłowni przy ulicy Klary z Asyżu. Przemysław Woś/mk