Patrol gdańskiej grupy Speed zatrzymał dwóch kierujących, którzy zignorowali podstawowe przepisy drogowe. Do pierwszej kontroli doszło w poniedziałek 29 czerwca około godz. 17.25 na ul. ks. Mariana Góreckiego w Gdańsku . Policjanci zatrzymali tam osobowego Volkswagena , za którego kierownicą siedział 40-letni gdańszczanin .
Mężczyzna był trzeźwy, ale policjanci zwrócili uwagę na jego szkliste oczy . 40-latek przyznał, że wcześniej zażywał amfetaminę i palił marihuanę . Po sprawdzeniu w systemach wyszło też, że nie ma prawa jazdy , a jego Volkswagen nie ma ważnego ubezpieczenia OC .
Kierowca trafił do szpitala , gdzie pobrano mu krew do badań na obecność środków odurzających. Wyniki oceni biegły , który ustali, czy mężczyzna prowadził pod wpływem narkotyków. Volkswagen został odholowany na parking strzeżony , a do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego trafi zawiadomienie za brak OC.
Ten sam patrol zatrzymał kolejnego kierującego we wtorek 30 czerwca o godz. 19.10 na ul. Modrej w Gdańsku . Tym razem chodziło o 63-letniego mieszkańca Gdańska , który jechał motorowerem marki Benzhou . Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 0,3 promila alkoholu .
Kontrola danych wykazała, że 63-latek ma dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych . Motorower nie miał aktualnego badania technicznego , dlatego policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny. Jednoślad, podobnie jak wcześniejszy Volkswagen, nie miał też obowiązkowego ubezpieczenia OC .
Za jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków grozi do 3 lat więzienia , wysoka grzywna, utrata prawa jazdy i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Złamanie sądowego zakazu to osobne przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności . Jazda bez wymaganych uprawnień może skończyć się aresztem , ograniczeniem wolności albo grzywną oraz kolejnym zakazem prowadzenia pojazdów.
fot. KMP Gdańsk
Źródło: gdansk.policja.gov.pl
Tagi
Przydatne w regionie